Dokumenty Rewolucji Węgierskiej 1956 (II)

Deklaracje Węgierskiej Partii Socjaldemokratycznej

I. Wywiad członka kierownictwa partii socjaldemokratycznej Laszlo Farago udzielony korespondentowi gazety „Igazsag ”
(„Igazsag” / Prawda / nr 7 z dnia 1.11.1956)

Partia socjaldemokratyczna zajęła swą dawną siedzibę. Jeden za drugim zgłaszają się starzy bojownicy. W obecnej sytuacji polityka partii socjaldemokratycznej interesuje każdego i to nie tylko z kraju, lecz i zagranicą. Trzech dziennikarzy, z Jugosławii, Włoch i Anglii odwiedziło w środę siedzibę partii socjaldemokratycznej. Na korytarzach jest duży ruch. W świetle reflektorów fotoreporterów znajduje się Imre Szelig, przywódca socjaldemokratycznej, który powrócił z Wiednia. Dziennikarze chcą rozmawiać z Anną Ketly , lecz niestety nie ma jej tutaj, jest  bowiem  w parlamencie. Tak więc Laszlo Farago jeden ze starych członków  kierownictwa Partii informuje o przyszłej polityce partii socjaldemokratycznej:

„Chcemy bronić pozycji socjalistycznej. Ziemi i fabryk nie oddamy. Według naszej opinii jak najprędzej trzeba zorganizować w zakładach pracy podstawowe organizacje partyjne, gdyż siły prawicowe coraz wyżej podnoszą głowę. Walka jest teraz bardzo ważna , szczególnie dlatego, ponieważ Węgierska Partia Pracy  skompromitowała się też i w oczach klasy robotniczej.”

Jakie będzie stanowisko Partii wobec byłych członków partii socjaldemokratycznej ?

„Ci byli przywódcy partii socjaldemokratycznej , którzy przeszli do fuzji ( WPP – red), nie będą mogli wrócić do naszej partii. Natomiast przed uczciwymi członkami Partii drzwi stoją otwarte. Partia socjaldemokratyczna nie pragnie prowadzić wspólnej polityki z komunistami, ale nie uważa za wykluczone, że w niektórych zagadnieniach zajmować będzie podobne stanowisko. Partia wstąpi do Drugiej Międzynarodówki. Podróż Anny Kethly do Wiednia jest z tym związana.

Zapytujemy — czy partia socjaldemokratyczna weźmie udział w rządzie?

W tym rządzie prawdopodobnie nie, informuje dziennikarzy Laszlo Farago — Każda kluczowa pozycja w rządzie jest w rękach komunistów i nie muszę mówić o tym, ze jest to niezgodne ani z prawdą, ani z realną sytuacją polityczną.

II. Oświadczenie Komitackiego Komitetu Wykonawczego Węgierskiej Partii Socjaldemokratycznej w Miskolc „W przyjaźni i jedności” (Publikacja z Eszakmagyarorszag „ Północne Węgry” nr 261 z dnia 4 listopada 1956 roku /

Prastara „mądrość” polityczna głosiła „Dividae et impera” — dziel i panuj. Dynastia Habsburgów przez wiele lat stosowała tę zasadę na naszej skórze, udawało się to jej — i tylko w ten sposób  mogło się udać — panowanie nad narodami środkowej Europy, że siała między nimi stałą nienawiść i rozłam, stale podsycając wewnętrzne sprzeczności i rozbijając siły kraju. My z systemu tego otrzymaliśmy za wiele nauk, by go łatwo zapomnieć i teraz jak najbardziej zachodzi potrzeba , aby o nim przypomnieć, gdyż teraz naród przezywa ciężkie i decydujące dni. Lecz teraz w czyim by to leżało interesie, by przeciwstawić sobie Węgrów, którzy ramię przy ramieniu wytężyli swe siły  w obaleniu przeszkód, stojących na ich drodze, kto by się spierał o to, co będzie później, gdy ukończą wielką pracę. Naturalnie, że skorzystałby z tego tylko ten, kto chciałby przeszkodzić naszemu narodowi w jego rozwoju. Niczym tak by się nie ucieszył, jak tym, że pomiędzy nami są właśnie walki partyjne. Zobaczmy jasno naszą sytuację w dzisiejszych okolicznościach, których najtwardszym nakazem życia jest: zjednoczyć się i wspólnie przeciwstawić się niebezpieczeństwu. Z zadowoleniem możemy stwierdzić, że naród nasz, który przeszedł  tyle gorzkich przeżyć i doświadczeń, dobrze rozumie obecną sytuację i z mądrym zastanowieniem czyni każdy krok, zdyscyplinowanie stoi przy swoim rządzie i zawzięcie do końca broni zdobyczy chwalebnej rewolucji. Jeśli jest jakaś partia w kraju która zbierała polityczne doświadczenia pokoleń  i w posiadaniu tych doświadczeń potrafi słusznie ocenić zadanie, jest to właśnie Węgierska Partia Socjaldemokratyczna.
Partia nasza była tą partią, która w minionym okresie w wielu wypadkach wzywała do jedności narodowej, która ponad wąskie interesy partii przede wszystkim służyła interesom całego narodu. To jest i dziś  naszym obowiązkiem i to tak ważnym obowiązkiem, jak może jeszcze nigdy w historii, by cały naród węgierski zjednoczony bronił przed światem swych żądań i żeby reprezentował te idee za które jego bohaterscy synowie i córki tak obficie przelewały krew.
Węgierska niepodległość i samodzielność państwowa nie może być  sprawą partyjną. Jest to potrzebne dla wszystkich partii, dla całego narodu jak dla człowieka potrzebne jest powietrze . Właśnie  ostatnie dziesięciolecie potwierdziło, że człowiekowi  nic tak boleśnie nie brakuje , jak wolności. Byli tacy, którzy mówili: albo chleb, albo wolność. Lecz minione lata terroru  nauczyły nas, że nie ma wyboru — tam gdzie nie ma wolności tam też nie ma chleba.
Partia nasza — Węgierska Partia Socjaldemokratyczna — realnie oceniła sytuację i stosowanie do niej rozpoczęła swą organizację. Nasze nowo powstałe organizacje partyjne z chęcią oczekują na wszystkich, którzy widzą, że postępujemy słuszną drogą do szczęśliwej i bogatej przyszłości węgierskiej.
Oczekują, by w owocnej dyskusji omówić palące zagadnienia  i problemy oraz by zając stanowisko w ich rozwiązaniu. Nasze organizowanie się  nie oznacza natomiast, że chcemy zburzyć jednolite szeregi naszego narodu. Właśnie przeciwnie, celem naszym i najgorętszym pragnieniem jest najściślej zbliżyć i złączyć z sobą synów i córki naszego narodu pod wspólnymi ideami i wspólnymi sztandarami.

Pozdrowienie socjaldemokratów brzmi: przyjaźń i przyjaźń tę my chcemy teraz rozciągnąć też na członków innych partii, na cały naród, na każdego uczciwego Węgra, który uznaje nasz wspólny cel: ideę niepodległości i wolności. Mamy wrażenie, że uczynimy zadość naszemu największemu obowiązkowi w obronie praw narodowych.

  Komitacki Komitet Wykonawczy Węgierskiej Partii Socjaldemokratycznej

Artykuł Bela Kovacs z dziennika „Nepakarat” pt. „Świat hrabiów, bankierów i kapitalistów minął bezpowrotnie
(„Nepakarat” nr 1 str. 2 z dnia 1 listopada 1956 roku.)

 Niezależna Partia Drobnych Posiadaczy zwołała w Pecsu zebranie organizacyjne w środę (dnia 31 października – Red) W zebraniu tym wziął udział bela Kovacs były generalny sekretarz Niezależnej Partii Drobnych Posiadaczy. Bela Kovacs przemawiał do zebranych.  W przemówieniu swym oświadczył: „Obecnie nie przybyłem  do was w charakterze członka Partii Drobnych Posiadaczy. Byłem po prostu ciekaw, jak mnie przyjmiecie i czy uwierzycie tym wszystkim oszczerstwom, które rzucano  w ciągu ubiegłych lat na mnie i na partię Drobnych Posiadaczy, która po 1945 roku chciała osiągnąć niepodległość i wolność kraju”.
W dalszym ciągu opowiadał, w jaki sposób znalazł się w nowym rządzie narodowym.
„Istvan Dobi zadzwonił do mnie i zawiadomił, że Imre Nagy tworzy nowy rząd narodowy, w którym liczy na mój udział. Zgodziłem się  na to ponieważ już wcześniej rozmawiałem z Imre Nagy. Od tego telefonu nie miałem już żadnej łączności  z rządem. Byłem najbardziej zaskoczony gdy ogłoszono listę rządu w której znalazłem  nazwiska wielu dawnych przywódców komunistycznych. Natychmiast zredagowałem pismo rezygnujące lecz moi przyjaciele nie pozwolili mi go wysłać. Nie wiem czego chce rząd. Możliwości są duże. Młodzież nie mogła swej krwi na próżno przelewać. Wkrótce udaję się do Budapesztu, gdzie zapoznam się z zamierzeniami rządu i porozmawiam z jego członkami. Wówczas będę mógł więcej powiedzieć. W każdym razie, obecnie mogę oświadczyć: o dawnym świecie niech nikt nie marzy. Świat hrabiów, bankierów i kapitalistów skończył się na zawsze. Nie jest prawdziwym, drobnym posiadaczem ten, kto dziś myśli kategoriami roku 1939 i 1945. Minione dziesięć lat było gorzką, ale pożyteczną szkołą dla Partii Drobnych Posiadaczy i wyciągając wnioski należy przerobić program Partii”.
Zgromadzony tłum przyjął przemówienie z dużym entuzjazmem.

Fragmenty artykułu Geza Feja z  dnia 3 listopada 1956 roku
(wg „Uj Magyarorszag” /Nowe Węgry/ nr 2 str. 3 z dnia 3 listopada 1956 roku )
  Autor – pisarz i  redaktor  niniejszego pisma Narodowej Partii Chłopskiej

 Nasza rewolucja stworzyła taki naród o którym nawet w swoich najśmielszych marzeniach nie śniliśmy. Nie mogliśmy przyjąć idei narodu z okresu Horty`ego nie dlatego  by w nas uczucie narodowe i świadomość narodowa były mniejsze. Myśl narodowa z okresu Horty`ego oznaczała panowanie starej nadbudowy o charakterze pasożytniczym przy wykluczeniu zdecydowanej większości ludu. Potem nastąpił okres stalinowski , okres powszechnego fałszowania pojęć. Okres ten również handlował myślą narodową. Na przykład chociaż żądał od literatury treści stalinowskiej, pozwolił a nawet chętnie przyjmował, o ile treść ta była publikowana w „formie narodowej”. Pisarze kadzący Stalinowi w liryce  mogli swe utwory  pisać spokojnie w prastarej węgierskiej formie wersyfikacyjnej. Po powszechnym zbezczeszczeniu pojęć najgłówniejszym zadaniem, rzecz jasna , ma być na nowo odtworzenie pojęć. Myśl narodowa oznacza, że na każdym odcinku naszego życia stale bierzemy pod uwagę całości narodu węgierskiego.
…. W likwidacji okresu stalinowskiego pierwszorzędną rolę mają odegrać dwie klasy. O zasługach chłopstwa dziś niesłusznie i niesprawiedliwie mało się mówi. Jest prawdą, że walka chłopstwa  nie mogła by  efektowna, gdyż przejawiała się w biernym oporze… Robotnicy mają taką — zasługę w obaleniu ustroju stalinowskiego… bez świadomości narodowej i bez ofiarności węgierskich robotników nasza walka o wolność nie mogłaby odnieść zwycięstwa… nowa idea narodu opiera się na równorzędności klas pracujących. Żadna  z nich nie może wysuwać się naprzód kosztem drugiej, lecz równocześnie żadnej nie można spychać na drugi plan… Ziemi z powrotem nie oddamy. Reforma rolna już w czasie uwłaszczenia chłopów w roku 1948 była potrzebą historyczną. I tak zbyt długo klasa obszarnicza zwlekała. Klasa obszarnicza pokutuje teraz za swoje grzechy historyczne. Niech zatem nie liczy na odszkodowanie…
Wszyscy potępiamy  politykę chłopską okresu Rakosiego , lecz do okresu Horty,ego nie tylko nie chcemy powrócić , ale nawet zbliżyć się …należy określić  takie granice dla małej posiadłości, którą jedna rodzina własnymi siłami potrafi uprawiać…   z największą troską  i znajomością rzeczy budujemy na każdym odcinku życia chłopskiego system spółdzielczy. …Przemysł rolny na podstawie spółdzielczej należy bezwzględnie oddać w ręce chłopów… w tej dużej przemianie dawne chłopstwo posiadające musi przyjąć jako równorzędną stronę  tę biedotę chłopską, która ma wielowiekowe słuszne żądania wobec narodu i wobec  której jesteśmy wszyscy winni, ponieważ ona najwięcej cierpiała. Przesyłamy słowa otuchy dla biednego chłopstwa Węgier. Dla nich walczyliśmy  w naszych młodych latach. Na próżno posiwiała nasza głowa na próżno ponure czasy przeorały głębokie bruzdy na naszej twarzy. nosimy ich sprawę   z młodzieńczym zapałem i wiernością. Do tego zobowiązuje nas nasza gwiazda przewodnia, odrodzona siła narodu.

Odezwa Węgierskiego Komitetu Narodowego

Do byłych partii demokratycznych
(ulotka kolportowana 31 października  oraz jako publikacja w piśmie „Węgierska Niepodległość” nr 5 z dnia 2.11.1956)

Zwracamy się do partii socjaldemokratycznej, do Niezależnej Partii Drobnych Posiadaczy, do Narodowej Partii Chłopskiej, do Mieszczańskiej Partii Demokratycznej, do Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej, do Partii Wolności  i do wszystkich partii demokratycznych , by natychmiast rozpoczęły swą działalność.
Prosimy by przesyłali z każdej dzielnicy swych pełnomocników do Komitetu Narodowego.
Należy opracować programy celem obrony wywalczonej wolności narodowej, dla demokratyzacji kraju i rozwoju gospodarczego i kulturalnego.
Osobno wzywamy komunistów — patriotów, którzy brali udział w powstaniu, by swe siedziby partyjne tymczasowo podzielili z nowo powstałymi partiami. Prośbę tę motywujemy brakiem mieszkań
Wzywamy do współpracy wszystkie partie demokratyczne.
Siedziby Węgierskiego Komitetu narodowego mieścić się będą w siedzibach rad dzielnicowych.
Nasze zwycięstwo zdobyte na barykadach rozwijamy dalszą walką i pracą.
(Ulotka ukazała się po ogłoszeniu przez Imre Nagy`a decyzji przywrócenia rządów koalicyjnych. Redaktorzy materiału  oficyny „Nowa”  zwracają też uwagę na żądanie. „zwolnić natychmiast kardynała Mindszenty`ego” już po fakcie jego zwolnienia ).

Materiały i dokumenty – Biblioteka Robotnicza kolportowanej w sieci punktów sprzedaży NSZZ ” Solidarność” w październiku 1981 roku. Broszura sygnowana przez Niezależną Oficynę Wydawniczą (Nowa). Wydawca wskazywał jako źródło niskonakładową  publikację  Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych z 1957 roku.

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Lewicowy nacjonalizm, Niepodległościowy socjalizm, ŹRÓDŁA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.