Rodowód i prawdy Lewicy Patriotycznej

 

 

Wstęp

Nie może być w Państwie za wiele nieprawości

W Polsce XX wieku źródłem praw może być jedynie sejm wybrany na podstawach demokratycznych.

Tylko ten człowiek wart nazwy człowieka który ma pewne przekonania i potrafi je bezwzględu na skutki wyznawać czyny.

Można pracować, opierając się na ludzie. Kocha on Ojczyznę i właśnie dzięki patriotyzmowi ludzi prostych chwilach ciężkich 1919 roku nie zaszły żadne rozruchy bolszewickie. Można polegać na ludzie. Robotnicy i włościanie byli żołnierzami Niepodległości i Wolności.

I gdy czasy tak wielkie idą, co świat na inny zmieniają, to czasy te nie są na miarę piersi tchórzyków, piersi łotrzyków.

 

Józef Piłsudski

 

Piłsudczycy!

Legioniści, Peowiacy i Koledzy – wychowani w organizacjach młodzieżowych dawnego obozu Józefa Piłsudskiego i Wy Pracownicy, którzy budujecie w krwawym trudzie Polskę przez Niego odrodzoną – stańcie dziś w jednym szeregu!

Pamiętajcie, że z Wami prawda.

Pamiętajcie, że myślicie czujecie i wyznajecie te prawdy, dla których umierali Okrzeja i bezimienni bojownicy P.P.S., dla których swe życie oddali najdrożsi żołnierze komendanta Lis-Kula, Barthel-de-Weydental, Wyrwa-Furgalski i wielu innych.

Wasze prawdy odziedziczyliście po Hołówce, Czerwińskim i Skwarczyńskim.

Prawdy te są dzisiaj zachwiane.

Choć niema dziś Komendanta w Belwederze, ale jest wszędzie z nami, pamiętajcie o tym!

Piłsudski żyje wśród nas, Piłsudski jest wieczny!

Piłsudczycy – powstańcie do walki o realizację Polskiej Idei Państwowej, haseł Rewolucji Majowej – Testamentu Wielkiego Marszałka.

Idźcie naprzód!

Zwyciężcie!

 

 

Proklamacja Związku Lewicy Patriotycznej

 

Dnia 2 października 1937 roku proklamowano w warszawie powstanie Związku Lewicy Patriotycznej. – W skład Związku weszli działacze środowisk: legionowego, peowiackiego, pracowników umysłowych, nauczycieli, Z.P.M.D. i Legionu Młodych.

Założeniami Związku jest walka o Demokrację, pojętą jako udział szerokich mas chłopskich, robotniczych i pracowniczych w kształtowaniu oblicza rządów i odpowiedzialności za losy Państwa oraz o Przebudowę Ustroju, pozwalającą na równy udział w dochodzie społecznym warstw, które dziś dochodu tego są w znacznej mierze pozbawione.

Ideologia Związku opiera się na zasadzie narodowej i tradycji obozu niepodległościowego.

Związek pragnie w życiu politycznym polski kontynuować wskazania Wielkiego Marszałka Józefa Piłsudskiego

 

 

Spuścizna Komendanta

 

Józef Piłsudski był uosobieniem polskiej Racji Stanu a Jego życie, czyny, idee i myśli są jedynym drogowskazem politycznym. Dlatego też każda grupa polityczna, która za cel najwyższy stawia sobie dobro i potęgę Państwa Polskiego – w pracach swoich w pełni realizować musi testament ideowy Wielkiego Marszałka.

Józef Piłsudski uczył naród polski, że celem jego pracy politycznej jest Państwo. Najpierw przez zdobycie Niepodległości, potem – przez tej niepodległości rozwijanie. Wszystko to, co rzekomo leży w płaszczyźnie rozwoju wartości narodowych, a co nie jest całkowicie zgodne z obiektywnie pojętym interesem Państwa – sprzeczne jest z ideą Józefa Piłsudskiego.

Wielki Marszałek w swej walce o wolność i niepodległość oparł się o szerokie masy ludzi pracy. Jeszcze przed laty czterdziestu Józef Piłsudski stwierdził, że „Te masy żyć zaczęły rosną, potężnieją i dla uczciwych Polaków i Polek nie masz potrzeby oglądać się za innymi przewodnikami dla siebie. Spójrzcie raz nareszcie prawdzie prosto w oczy i przyznajcie, że proletariat dziś stanowi Serce Narodu, on będzie wodzem narodowego powstania i tylko w jego szeregach miejsce dla tych, którzy szczerze ukochali ideały Wolności”. W dniach walki o wolność, w dobie Czynu Legionowego, w chwilach, gdy granice młodego państwa zagrożone były najazdem – polski lud pracujący ofiarą własnej krwi przeważył szalę zwycięstwa. A potem, już w latach niepodległości, gdy państwo znajdowało się w potrzebie, gdy społeczeństwo po wielokroć zdawać musiało egzamin ze swojej ofiarności – któż inny, jak nie świat pracy, Serce Narodu stawał w pierwszym szeregu?

Józef Piłsudski był demokratą, był nim zawsze. Nawet wówczas gdy – jak sam mówił – wybujałe bez granic wady narodowe zohydzić mogły całą demokrację, gdy zwyrodniałe partyjnictwo zastępowało udział mas w odpowiedzialności za losy państwa demagogią sejmowładztwa. Nawet wówczas w chwilach najostrzejszej walki Wielkiego Marszałka z przywódcami partyjnymi – Józef Piłsudski nazywał tych którzy w Jego genialne ręce chcieli złożyć całą władzę w Polsce – „cezarystycznymi dureńkami”

Józef Piłsudski całe swoje życie walczył z tym wszystkim, co pomniejsza wielkość. Walczył z kołtuństwem, z zakłamaniem, walczył z fałszem przeinaczeniem historii, walczył z oportunizmem i tchórzostwem, z zakłamaniem, walczył z endecją. Z endecja nie jako stronnictwem, które przecież jak kameleon nazwy zmieniało, ale z endecją jako myślą polityczną, opartą o najpodlejsze, jak najbardziej szkodliwe wady narodowe, jako psychozą pomniejszającą ducha narodowego. Bo Józef Piłsudski był uosobieniem wielkości Polski.

Wielki Marszałek swą genialną myślą obejmował wszystkie niemal dziedziny życia państwowego. W Jego pismach, w Jego mowach i rozkazach tkwią nieprzebrane głębie polskiego rozumu politycznego.

Życie i pracę Józefa Piłsudskiego nie stanowią jakiejś zamkniętej epoki w dziejach Polski bo wielkości nie można ująć w ramy czasu ani zawrzeć na określonej ilości stronnic podręcznika historii.

 

 

Ku czemu Polska miała iść.

 

Józef Piłsudski stworzył Państwo Polskie dzięki postawie ofenzywnej [sic], postawie ataku w stosunku do otaczającej go rze­czywistości zdawałoby się ustabilizowanej na wieki wieków.

Józef Piłsudski uczył nas, że Niepodległość nie jest celem a jest jedynie pierwszym wielkim etapem na drodze rozwoju Polski.

Aby wejść na tę drogę – na szlak wielkości, którym Polska miała pójść, Wielki Nauczyciel Narodu kazał nam uzbroić się w dwie bronie – jedną którą Odrodzenie wywalczył – aktywizm, drugą – dla której Odrodzenie wywalczył – wdrożenie się w my­ślenie kategoriami państwowemi.

Budowa Wielkiej Polski – celu dzisiejszego i przyszłych pokoleń Polaków polega na rozwalaniu ośrodków zła, krzywdy, bezmyślności, egoizmu stanowego i klasowego, obcych wpły­wów, warcholstwa, oportunizmu – w imię zasad dobra Państwa, które są naczelnymi zasadami każdego świadomego swych za­dań Narodu.

Ku czemu Polska miała iść?

A raczej – ku czemu Polska mogła pójść – gdyby nie śmierć przedwczesna Wielkiego Marszałka, gdyby po tym nie rozmieniono Wielkości Jego Ducha na drobne monety.

Polska mogła pójść:

nie ku szklanym domom Żeromskiego, nie ku fantazjom czy marzeniom, ale ku twardej pracy nad przebudową ustroju poli­tycznego, społecznego i gospodarczego, podyktowanego żelaznym prawem dobra Państwa,

ku atmosferze ofiarności, czystości, bezkompromisowej wal­ki o los i byt uciśnionych, ku uczciwości w życiu politycznym, uczciwości w życiu społecznym, państwowemu wychowaniu mło­dzieży, sprawiedliwości i postępowi,

ku sile silnych, którą jest tolerancja a nie teror [sic], spokojowi wewnętrznemu i mądrości zewnętrznej, demokracji państwowców, równości talentów, dobrobytowi mas.

Widzieliśmy w przyszłej Polsce szerokie warstwy społe­czeństwa, biorące udział w życiu swego Kraju.

Widzieliśmy chłopa, który gospodaruje na odpowiednim war­sztacie rolnym, który staje się najbardziej państwową i uświadomioną warstwą narodu, dzielnym żołnierzem i dzielnym oby­watelem.

Widzieliśmy robotnika polskiego wyzwolonego z jarzma kapitału, obcych wpływów międzynarodówek, po ludzku mieszka­jącego i bytującego, biorącego taki udział w życiu i dochodzie Państwa w jakim stopniu dla Państwa pracuje.

Widzieliśmy inteligenta polskiego – twórczego i ekspansyw­nego w dziedzinie ducha, wyzwolonego z szarzyzny codziennych walk o chleb, mogącego wszystkie swe siły oddać na usługi Państwa.

Widzieliśmy lojalność mniejszości, którym gwarantuje się prawa Konstytucji.

Widzieliśmy kwitnący samorząd gospodarczy i terytorialny – najlepszą szkołę życia Państwowego.

Widzieliśmy nagrodzoną pracę, poświęcenie dla Kraju i zdolności.

Widzieliśmy zwalczony protekcjonizm, korupcję, łajdactwa, demoralizację, karierowiczostwo, podłość i jad.

Widzieliśmy wyżenione z Polski macki obcych imperializmów, agentów, bezwolnych naśladownictw.

Widzieliśmy rozpadające się w gruzy kołtuństwo, ciemnotę, reakcję, obskurantyzm, niski klerykalizm.

Widzieliśmy wolność zorganizowaną w ramach dobra Pań­stwa, swobodę myśli, tworzącą nowy ład, postęp i rozwój.

Widzieliśmy wizję Polski opartą o tradycję Jagiellonów, Polski Wielkiej – matki swym dzieciom, groźnej a wspaniało­myślnej obcym, Polski złotej, kwitnącej dobrobytem i nauką, mocarną duchem, zasobną chlebem.

Bo taką a nie inną widział Polskę Józef Pił­sudski, gdy gromadził w podziemiach broń do walk o wyzwolenie, gdy rwał kajdany niewoli, gdy uczył i wolą swą przekuwał duszę Polaków, gdy kazał im być wielkimi, bo są na wielkość ska­zani.

Bo taką a nie inną byłaby Polska budowana na postawie ofenzywnej i państwowego myśle­nia – dziedzictwie i katechizmie Komendanta.

Z wizji tej została tylko zrealizowana silna i potężna armia duma Narodu Polskiego.

 

 

Obecna sytuacja polityczna.

 

W maju 1935 roku zmarł Józef Piłsudski. Tragiczny ten fakt był dla Polski momentem przełomowym. Odszedł bowiem Człowiek, na którego barkach spoczywała przez kilkanaście lat odpowiedzialność za losy Państwa.

Jak poprzednio obywatel liczył w Polsce czas od prze­wrotu majowego, tak teraz liczy go od śmierci Marszałka.

Ostatni okres – dwóch i pół lat – wytwarza na naszych oczach inną rzeczywistość w Polsce – wytwarza nową sytuację poli­tyczną.

Dla nas piłsudczyków, którzy nigdy nie traktowali tego za­szczytnego miana taktycznie, lecz którzy czuli je każdą kroplą swej krwi-Piłsudski był nie tylko ośrodkiem decyzji, nie tylko źródłem prawa, ale przede wszystkim był twórcą i żywym sym­bolem wielkiej ideologii niepodległościowo-państwowej, ideologii, która chociaż nigdy przez Komendanta nie była oficjalnie napi­sana i ogłoszona – była odczuta i rozumiana dokładnie. Ta ideologia, zaszczepiona nam przez Wodza – pozostała w nas po Jego śmierci i wydrzeć jej sobie ani sfałszować nie pozwolimy.

Na inauguracji Związku Lewicy Patriotycznej przedstawiciel środowiska legionowo-peowiackiego powiedział: „Niech wiedzą o tym zdrajcy ideowego testamentu, że tylko zwłoki Józefa Piłsudskiego można było cichaczem wynieść z katedralnej krypty, lecz wiecznie żywy hetmański duch pozostanie w naszych ser­cach na zawsze”.

Tak jest.

A tymczasem to co widzimy dzisiaj tak dalece odbiega od wytkniętej przez Komendanta wizji Polski Wielkiej i Sprawiedliwej, że obowiązkiem nas piłsudczyków jest bić na alarm i ze­wrzeć swoje szeregi.

Dwa lata wystarczyło, żeby upiór endeckiej reakcji – prze­pędzony przez Piłsudskiego – powrócił, by kontynuować dzieło . zniszczenia.

Mało tego ten potworek endecki zaczął dla niepoznaki stroić się w pióra niepodległościowców, a finansowany przez grupy kapitalistyczne i międzynarodowe agentury, krzyczeć dla zamydlenia oczu o radykalizmie gospodarczym.

Jesteśmy świadkami komedii odgrywanej przez rodzime wstecznictwo; które chcąc po śmierci Marszałka dojść nareszcie do władzy- nie gardzi żadnymi metodami fałszu i obłudy.

Jesteśmy świadkami, jak w nieprawdopodobny sposób za­czyna się panoszyć kler, traktując Polskę jak swoją parafię, bez­karny przykład wstrętnego postępku Sapiehy – rozzuchwala obce agentury.

Jesteśmy świadkami jak każdego Polaka, który nie jest endekiem i ma postępowy, światły pogląd na rzeczywistość nazy­wa się komunistą lub folksfrontowcem.

Jesteśmy świadkami jak psychika endecka, psychika fałszu i oszczerstwa – ta z którą tak namiętnie walczył Wielki Marsza­łek, zaczyna się systematycznie wszędzie wciskać.

Jesteśmy świadkami, jak dzięki systematycznej nagonce ludzi i prasy o psychice kołtuńsko-endeckiej – przeprowadza się planowo rozładowywanie potężnych polskich organizacji postę­powych.

Jesteśmy świadkami, jak w trosce o zorganizowanie mło­dzieży w ramach Obozu Zjednoczenia Narodowego oparto się wyłącznie na jednej z wielu zwalczających się grup endeckich.

Jesteśmy świadkami, jak olbrzymie masy chłopskie, robot­nicze i inteligencji pracującej są całkowicie odsunięte od współ­pracy i współodpowiedzialności za losy Państwa – co wydaje się nam objawem najbardziej groźnym dla przyszłości Polski.

I dlatego my piłsudczycy bijemy na alarm!

Nie jesteśmy wiecznymi malkontentami, widzimy w kraju wiele rzeczy wielkich i dobrych, widzimy potężną i karną armię naszą, widzimy wielki wysiłek stworzenia centralnego okręgu przemy­słowego, widzimy wiele innych wysiłków godnych najwyższej pochwały, ale nie możemy zamknąć oczu na te bolączki i przemilczeć tych wad i błędów, które są chyba dla wszystkich wi­doczne.

Jesteśmy świadkami, jak mimo tysiąca prze­szkód, mimo zalania Polski brukową prasą endec­ką, terroru wobec myśli postępowej, jak razem z nami tysiące i setki tysięcy ludzi widzi te gro­źne rysy, kształtujące się na horyzoncie poli­tycznym Polski – jako ci ludzie zwołują się w gro­mady i energicznie przeciwko zniekształcaniu linii politycznej Józefa Piłsudskiego protestują.

Jesteśmy świadkami konsolidacji mas włościańskich, mas robotniczych i mas inteligencji pracującej – a więc konsolidacji Narodu Polskie­go, – ale nie w ramach Ozonu, lecz na płaszczyźnie obrony czystości i nienaruszalności wiel­kich prawd przyszłej Polski – wpojonych nam przez Józefa Piłsudskiego.

Jesteśmy świadkami zjednoczenia się dwóch pokoleń piłsudczyków, tych z okresu wal k o nie­podległość i tych z młodego pokolenia, z okresu pracy i walki o państwowość i sprawiedliwość społeczną.

Jako widomy wyraz tego zjednoczenia opartego nie na sztucznym kompromisie, a opartego na wspólnym podłożu psy­chicznym i ideowym – powstał Związek Lewicy ‚Patriotycznej.

Lewica Patriotyczna – to zjednoczenie naturalne wszystkich postępowych piłsudczyków dwu pokoleń.

Lewica Patriotyczna – to warta przy testamencie Józefa Piłsudskiego.

Lewica Patriotyczna – to niezależny polski świat pracy.

Lewica Patriotyczna – to reakcja na zaczynającą się w Pol­sce panoszyć psychikę klerykalno-endecką.

Lewica Patriotyczna – to demokracja polityczna.

Lewica Patriotyczna – to walka o nowy ustrój gospodarczy, oparty na sprawiedliwości społecznej.

 

 

Nasz rodowód.

 

Różnica między tym co nas wychowało i cośmy sobie wymarzyli jako wizję przyszłości, a tym co się dzieje dziś, tra­giczna przepaść, którą wykopał zaledwie dwuletni okres od śmierci naszego wodza, między Jego wytycznemi a dzisiejszą rzeczywistością, przekreślenie tego wszystkiego cośmy kochali, za cośmy walczyli, za cośmy rzucali życie swe na stos, perspe­ktywa ruiny naszych zamierzeń i pracy, przekreślenie naszego dorobku w Historii, – wszystko to zmusiło nas do czynu.

Jesteśmy Piłsudczykami!

Jakby nam nie przemalowywano portretu Komendanta, jakby nam nie przekręcano jego myśli i słów – nie uda się nikomu, wyrwać nam z serc tych prawd, które się dla nas stały’ dogmatem. Żadne nakazy i rozkazy, żadne taktyczne łamańce i „po­lityki”, żadna przemoc nie zmusi nas do wyrzeczenia się tego co dla nas najdroższe i jedyne.

Jesteśmy Piłsudczykami!

W Odrodzonej Polsce mamy prawo i obowią­zek kontynuować myśl polityczną Wielkiego Marszałka.

Nikt ze śmiertelnych nam tego prawa wyrwać nie może – nikt z obowiązku nas zwolnić.

Na straży tego prawa i obowiązku stoi grób na Wawelu i serce na Rossie.

To cośmy ślubowali – wypełnimy.

Nie tworzymy opozycji niezadowolonych – tak mogą tylko sądzić zgraje karierowiczów i lizusów – pokazaliśmy światu, że umieliśmy pogardzić nie tylko dobrami doczesnymi, ale i ży­ciem – gdy szło o Polskę.

Nie tworzymy opozycji doktrynerów – w suche formułki tez nikt jeszcze nie zamknął żywego ducha.

Nie tworzymy opozycji zasadniczej – zawsze schylimy czoła przed tymi, co choćby kamień z drogi usuną dla dobra Ojczyzny!

Ale chcemy jedynie realizować naszą wizję Polski.

Wołamy Was – towarzysze ducha – do broni!

Bo oto znów z ciemnych zakamarków i lochów powraca przepędzany, zapluty-karzeł, symbol ciemnoty i małości, siła fatalna Polski. ~ Smętek, co od 1000 lat Polskę ciągnie na manowce, by ją zdusić i zagrzebać. Bo oto znów zdeptana przez Komendanta hydra kołtuństwa i reakcji, warcholstwa i zdrady, anarchii i zakłamania podnosi potworny łeb i ustroiwszy się świętokradczo w to, co naszą jest relikwią, pragnie Polską owładnąć.

Do tego nie dopuścimy!

Znów klajstruje się i frymarczy. Zlepia się szczerby i od­pryski, sławi się zleżałe symbole, odradza się endecję – ducha Targowicy, Niewiadomskich…

 

 

***

 

Zjednoczenie może być tylko wtedy, gdy poprzedzi je prze­łom psychiczny,

Gdy zdławi się w duszy człowieka wszystko co niskie i złe, gdy uszlachetni się go tak, jak uszlachetnił Polaka – Józef Piłsudski.

A nam śmią pisać, że Piłsudski to tylko żołnierz, a Dmowski – to ideologia Polaka.

Hańba i wstyd!

My na to nie pozwolimy!

Rzucamy swój protest!

Jesteśmy Piłsudczykami i dziś, gdy nazwa ta jest tak nicowana i przykra, jednoczymy się, by nazwa ta nie zginęła, by dalej kontynuować Testament Marszałka.

Dlatego proklamowaliśmy Związek Lewicy Patriotycznej.

Jesteśmy nie z soli ani z roli, ale z tego co nas boli!

Boli nas zaprzepaszczenie tego, co się nazywa „Piłsudczyzną”, bolą nas frazesy, za którymi czai się pustka i zło, boli nas los Polski, którą wywalczyliśmy.

I dlatego po raz w tory idziemy w bój z ha­słem:

POLSKA I JÓZEF PIŁSUDSKI!

W bój aż do zwycięztwa. [sic]

To jest treścią i zadaniem Związku Lewicy Patriotycznej.

 

 

Program Związku Lewicy Patriotycznej i jego realizacja.

 

Związek Lewicy Patriotycznej nie jest w ścisłym tego słowa znaczeniu partią polityczną. Celem jego jest praca przygotowawcza do stworzenia partii o programie dostoso­wanym do warunków rzeczywistości.

Związek więc jest formą pracy przejściowej i w pierw­szym etapie swych prac dąży do zjednoczenia pod swymi sztandarami wszystkich towarzyszy broni, uczniów, wycho­wanków oraz wyznawców prawd ideowych Józefa Piłsudskiego, aby stworzyć świadomą siłę polityczną, zdolną do zapewnienia Polsce rozwoju i potęgi. Związek nie uznaje żadnych kompromisów ideowych i koncesji oportunistycz­nych. Związek dąży do zniszczenia komunizmu w Polsce, jako obcej agentury ościennego imperializmu. Nastąpić to może na drodze podniesienia poziomu kulturalnego w spo­łeczeństwie oraz poprawy bytu warstw pokrzywdzonych. Związek tą samą drogą dąży do zniszczenia w Polsce reak­cji endeckiej i wszystkich jej przybudówek, jako nieodrod­nych potomków ducha Targowicy.

W oparciu o swoje założenia ideowe Związek wysuwa następujące postulaty, które postanowił zrealizować.

1) Odpowiedzialny za los i rozwój Państwa Polskiego jest Naród Polski, który wolą swą, pracą i krwią Państwo stworzył. Najwyższym celem Narodu Polskiego jest dążenie .do zwartego i silnego Państwa Polskiego.

2) Naród Polski – to chłop, robotnik i inteligent pracujący – oni, nie kto inny winni decydować o losie Państwa.

3) Ustrój polityczny Rzplitej Polskiej musi być oparty o takie prawa, które zagwarantują tym grupom społecznym rzeczywisty i najszerszy wpływ na układ stosunków politycznych w Polsce.

Dla tego walczymy o nową ordynację wyborczą, zapewniającą narodowi wpływ na układ stosunków politycznych w Polsce.

4) Suwerenność Państwa Polskiego jest pełna, jedyna i nie może podlegać żadnym ograniczeniom na rzecz interesów innych państw, narodów, kościołów, kapitałów oraz międzynarodówek;

Uważamy za konieczne wypowiedzenie i niestosowanie wszel­kich traktatów, które ograniczają w czymkolwiek suwerenność Państwa Polskiego.

Z tych samych względów uważamy za konieczne wypowie­dzenie obecnego konkordatu.

5) Armia polska jest gwarantką niepodległego bytu pań­stwowego, jako emanacja całego narodu i jego najwyższa war­tość. Armia nie może podlegać wpływom żadnej akcji polity­cznej i nie może być dla tej akcji wykorzystywana.

Uważamy za konieczne zaciśnięcie więzów między armią i młodzieżą oraz podsycanie ducha żołnierskiego w narodzie i dla tego żądamy objęcia przysposobieniem wojskowym całej młodzieży polskiej, tak szkolnej, jak akademickiej, chłopskiej i robotniczej.

6) Gwarantujemy mniejszościom narodowym pełnię praw, żądamy natomiast od nich szczerej współpracy dla dobra Państwa.

Do mniejszości posiadających suwerenne państwa macie­rzyste ustosunkowujemy się na zasadach wzajemności.

Kwestia żydowska jako problem o znaczeniu państwowym nie może być rozstrzygnięta na drodze burd i awantur. Roz­wiązanie kwestii żydowskiej widzimy w: a) zmianie ustroju go­spodarczego, b) stworzeniu odpowiednich warunków dla emi­gracji żydowskiej.

W stosunku do mniejszości ukraińskiej odrzucamy koncepcję asymilacji narodowej przyjmując za podstawę działania zasadę asymilacji państwowej.

Będziemy dążyć do zrewidowania stanu szkolnictwa niemiec­kiego i litewskiego w Polsce i wyrównania go w stosunku pro­centowym ze stanem szkolnictwa polskiego w Niemczech i na Litwie.

Uważamy za konieczne stworzenie specjalnego funduszu na cele emigracji żydowskiej do Palestyny, w pierwszym rzędzie przez wysokie opodatkowanie kapitałów żydowskich w Polsce.

7) Prawo własności środków produkcji jest tylko funkcją społeczną i może być wobec tego ograniczone na rzecz dobra ogólnego, a więc Państwa.

Zadamy wymierzenia odpowiednio wysokiego podatku od wzbogacenia, osiągniętego w okresie kryzysowym.

Żądamy rewindykacji kapitałów polskich, umieszczonych za granicą.

Żądamy wprowadzenia przymusowej parcelacji rolnej. Żądamy ograniczenia rentowności kapitałów.

Uważamy wykonywanie prawa własności warsztatu pracy za funkcję państwową i jako taką zależną i odpowiedzialną przed Państwem.

8) Uaktywnienie gospodarcze szerokich i nas, co jest warun­kiem sprawiedliwego podziału dochodu społecznego przewidujemy przez:

a) czterdziestogodzinny tydzień pracy (w górnictwie trzy­dzieści sześć),

b) wprowadzenie niezależnego samorządu zawodowego (Izba Pracy),

c) odbudowanie zrujnowanego systemu ubezpieczeń społecz­nych.

d) podwyższenie płac pracowniczych na niższych i średnich szczeblach uposażeniowych i usunięcie nadmiernej rozpiętości płac i kumulacji posad i sprawiedliwych, jednolitych płac w służ­bie państwowej,

e) walka ze spekulacją i drożyzną.

f) walkę z koncentracją kapitału .prywatnego,

g) stworzenie dla szerokich mas pracowniczych odpowiednich warunków kulturalnych, mieszkaniowych i zdrowotnych,

h) przywrócenie organizacjom zawodowym właściwego sta­nowiska w życiu publicznym,

i) zastąpienie zbędnego pośrednictwa przez spółdzielczość.

Będziemy dążyć do powołania drogą wyborów wśród zrzeszeń pracowniczych specjalnej komisji, która by badała stan zatrudnie­nia i wynagradzania pracowników.

Jednocześnie uważany za stosowne wprowadzenie i stosowa­nie surowych norm prawnych w wypadkach przekroczeń prawa pracy i zwiększenia kontroli Inspekcji Pracy.

Dążymy do uregulowania ustawowego kwestii mieszkaniowej przez ustalenie maksymalnych stawek komornego we wszystkich domach prywatnych oraz określenie obowiązującego stosunku prawnego między wynajmującym i biorącym w najem.

Dążymy do zapewnienia poparcia finansowego wyłącznie bu­downictwu spółdzielczemu jak również do uprzywilejowania wy­łącznie tego budownictwa na drodze fiskalnej.

9) W dziedzinie nauczania dążyć będziemy do pełnego upowszechnienia oświaty i zapewnienia dostępu do wiedzy dzie­ciom chłopów, robotników i spauperyzowanej inteligencji, wpro­wadzenia bezpłatnych studiów na wyższych uczelniach i rozbu­dowy szkolnictwa zawodowego.

10) Uznajemy zasadę wolności sumienia, stwierdzając, że zarówno akcje religijne nie nogą być łączone z hasłami natu­ry politycznej jak w tyra samym stopniu akcje polityczne i spo­łeczne nie mogą być prowadzone pod sztandarami religijnemi.

Dążymy do:

a) rewizji konkordatu v kierunku przywrócenia całkowitej suwerenności państwa

b) likwidacji dóbr martwej ręki

c) eliminacji wpływu politycznego kleru na wychowanie młodzieży.

Żądamy równouprawnienia wszystkich wyznań i swobodnej przynależności wyznaniowej.

Żądamy zniesienia wszelkich subsydiów państwowych na gmi­ny wyznaniowe w ogóle jak również i kościoły. Żądamy również zniesienia uposażeń dla duchownych i stypendiów dla kleryków.

Dążymy do wprowadzenia w życie nowego prawa małżeńskie­go już opracowanego przez komisję kodyfikacyjną.

Żądamy aby sumy uzyskane z odjęcia subsydiów kościołom, uposażeń i stypendiów duchowieństwu oraz dochody ze skonfi­skowanych dóbr duchownych zostały przeznaczone na oświatę i stypendia dla niezamożnej młodzieży.

11) Biorąc pod uwagę rozpaczliwe położenie młodego po­kolenia w Polsce oraz brak państwowego planu wychowawcze­go dążymy do:

a) poprawy ekonomicznej doli młodzieży,

b) obalenia sztucznie stwarzanych barier odgradzających młodzież od pełnego udziału w życiu zawodowym i politycznym, stworzenia państwowego systemu wychowawczego.

Żądamy zwiększenia zatrudnienia młodzieży i odmładzania administracji państwowej,

12) Uważając bezrobocie za największą klęskę . państwową, dążymy do zlikwidowania tego stanu przez:

a) odpowiednie rozbudowane roboty publiczne celem za­spokojenia olbrzymich potrzeb inwestycyjnych Polski,

b) przebudowę ustroju gospodarczego.

13) Widząc zanarchizowanie życia społecznego w Polsce przez działanie wzajemnie rywalizujących ze sobą grup i orga­nizacji, dążymy do scentralizowaniu służby społecznej w Polsce.

 

Każdy Polak, który zgadza się z naszym światopoglą­dem i naszymi założeniami programowymi winien pamiętać o tym, że zrealizowanie ich zależy od stworzenia odpowied­niej siły.

Im więcej znajdziemy towarzyszy broni – tym prędzej przebudujemy Polskę w myśl naszych założeń.

Dlatego, jeśli myślisz i czujesz tak jak my zapisz się na członka Z. L. P.

Związek Lewicy Patriotycznej, Warszawa 1937

 

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Lewicowy nacjonalizm, ŹRÓDŁA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.