Śmiertelne zagrożenie Polski. List otwarty „Ostrzeżenie” dla Narodu Polskiego !

W głębokiej trosce o losy naszego Kraju:

- bez wstępnego przedstawiania się Drogim Rodakom, a odwołując się jedynie do uważnej oceny wartości mego oświadczenia i wywodów, przede wszystkim

- ostrzegam Naród Polski przed projektowana wyprzedażą majątku ogólnonarodowego, skupionego w przedsiębiorstwach państwowych na własność osobom prywatnym, a zwłaszcza obcym finansistom!

Majątki państwowe stanowią bowiem dominujący potencjał gospodarczy, będący twórczym fundamentem naszego Kraju.

Ta wyprzedaż ma być dokonana poprzez przekształcenie przedsiębiorstw państwowych w kapitalistyczne spółki akcyjne.

Taka wyprzedaż byłaby zgubna dla naszego Kraju i naszego Narodu o wielkich tradycjach historycznych.

Wykażę to żmudnie w mych dalszych wywodach.

Akcje tę niestety podejmuje rząd Tadeusza Mazowieckiego. Jako wyłoniony z „Solidarności” uzyskał on od razu poparcie społeczeństwa.

Na chwałę rządu trzeba zapisać udolne podjęcie akcji wyprowadzenia naszego Kraju z groźnej inflacji walutowej.

Ale trzeba jednocześnie stwierdzić, że podjęcie działań w kierunku wyprzedaży naszych przedsiębiorstw państwowych, jest akcją samozwańczą rządu. Nie może ona opierać się nawet na obecnym Sejmie.

Jest to wprowadzenie do naszego Kraju kapitalizmu kuchennymi drzwiami.

Do takiej przemiany struktury państwowej niezbędne było by uzyskanie na to zgody Narodu Polskiego, wyrażonej przez Sejm, wyłoniony w przyszłych wyborach powszechnych, po wprowadzeniu w naszym Kraju pełnej demokracji parlamentarnej, względnie w referendum ogólnonarodowym.

Aktualna władza bowiem powołana została w oparciu o wyniki uzgodnienia odgórne „Okrągłego Stołu”, do którego nie zostały dopuszczone siły społeczne, a w programach przedwyborczych do Sejmu problem prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (jako przesłanka zmiany ustroju socjalistycznego na ustrój kapitalistyczny ) w ogóle nie został stawiany.

Jeśli by nawet przyjąć, że moje formalne zarzuty w odniesieniu do prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych nie ostają się w świetle kryteriów prawnych, to pozostałyby do uwzględnienia kryteria moralne. Wynikają one z obowiązku lojalności obecnych władz w stosunku do Narodu Polskiego, a zwłaszcza jego najliczniejszej części, to jest dołów społecznych. One to a zwłaszcza robotnicy bezpośrednio po wyzwoleniu samodzielnie, rewolucyjnie objęły w posiadanie i władanie ogólnonarodowe przedsiębiorstwa kapitalistyczne.

Aby uzyskać zgodę poszczególnych załóg przedsiębiorstw państwowych na tworzenie spółek akcyjnych (co zresztą nie może stanowić podstawy prawnej dla dokonania zmian strukturalnych, a może zapobiec oporom strony dołów społecznych , które zawsze mogą być groźne), stosuje się judaszowskie biblijne 30 srebrników, oferując przyznanie dla każdego członka załogi po jednej akcji na warunkach kredytowych. Będzie to dotyczyć 5-15 % kapitału zakładowego spółki.

 

Spółki akcyjne główne zagrożenie obecne dla Kraju.

Rząd Mazowieckiego utrzymuje, że jedynym wyjściem n. Kraju z kryzysu gospodarczego jest wprowadzenie ustroju kapitalistycznego poprzez prywatyzację przedsiębiorstw państwowych na drodze przekształcenia ich w spółki akcyjne i sprzedaż akcji, przy czym akcje będą mogły być nabywane również za obligacje państwowe.

Rzecz jest niebagatelna, gdyż przedsiębiorstwa państwowe stanowią około 80% potencjału państwowego.

Taki sposób wyprowadzenia Kraju z kryzysu gospodarczego jest najbardziej szkodliwy z możliwych a to z następujących względów:

1. Przedstawiona wyżej koncepcja jest merytorycznie nie trafna, gdyż możliwy w naszym Kraju do realizacji XIX-to wieczny kapitalizm nie może być efektywny.

Pokazywane przez zwolenników tej prywatyzacji przykłady nieefektywności przedsiębiorstw państwowych w krajach kapitalistycznych – nie mogą być adekwatne w prawdziwym socjalizmie, gdyż w kapitalizmie przedsiębiorstwa państwowe są zurzędniczane, tak jak były zurzędniczałe w realnym socjalizmie.

2. Jest oczywistym, że społeczeństwo polskie nie posiada dostatecznych środków finansowych do wykupienia nawet dużej części przewidzianych do sprzedaży akcji wymienionych spółek akcyjnych. Jak się ocenia wszystkie środki finansowe, znajdujące się w rękach społeczeństwa wystarczyłyby łącznie zaledwie na zakup do 30% wypuszczonych akcji (przy uwzględnieniu posiadanych dewiz). Reszta akcji mogłaby być wykupiona tylko przez finansistów zagranicznych..

Objęcie większej akcji spółek przez obcych finansistów stwarzałaby zagrożenie dla naszej suwerenności tak gospodarczej jak i politycznej. Nawet rząd tak wielkiego mocarstwa jak Stany Zjednoczone w dużym stopniu jest ograniczony w swych posunięciach przez wielką oligarchię kapitalistyczną. Jakie więc szanse niezależności posiadałaby Polska w przypadku objęcia dominującego potencjału gospodarczego przez taka finansjerę.

3. Polsce potrzebny jest poważny napływ zachodnich kapitałów dla zwiększenia i modernizacji potencjału gospodarczego. To pomogłoby zwiększyć dochód narodowy i przystąpić do spłaty zadłużenia. Jest to jedyna do przyjęcia droga tego działania.

Rząd, posiadający możliwość forsowania wchodzenia przedsiębiorstw w zwykłe spółki z przedsiębiorcami zagranicznymi, wybrał jako kluczowy system prywatyzacji przedsiębiorstw poprzez kapitalistyczne spółki akcyjne.

Jest to wybór oczywiście szkodliwy, raczej potęgujący kryzys. Przy spółkach bowiem zwykłych wspólnicy zagraniczny wnoszą od razu do Kraju wkłady rzeczowe względnie dewizowe, wykorzystywane czy to na modernizację przedsiębiorstwa, czy na zakupy surowców i materiałów czy inne rozwojowe cele, wspólnicy przyczyniają się do rozszerzenia potencjału gospodarczego i zwiększenia dochodu narodowego. Powiększenie zakresu działania poszczególnych przedsiębiorstw zmniejsza nadto potrzebę redukcji załóg, co zmniejsza zagrożenie bezrobociem.

Natomiast nabywanie akcji sprowadza się do zmiany właściciela. Nabywcy akcji staja się dysponentami majątku narodowego. Należy przy tym pamiętać, że nabywcy zagraniczni tych akcji zrobią dobry interes finansowy, jeśli uwzględnimy niski kurs naszej waluty.

Dochodzi jeszcze okoliczność, że mogą płacić za akcje obligacjami państwowymi, nabywanymi na korzystnych warunkach.

4. Nabywcy akcji mogą ograniczać się do wykorzystania nabywanych akcji dla samego ich eksploatacyjnego celu, osiągania zysku, jak może przynieść spółka przez zwykłe ulepszanie jej działania, lepszą organizacje pracy, redukcję pracowników itp. (nawiasem dodam, że cel eksploatacyjny może się odnosić również do wykupu budynków mieszkalnych, korzystnie nabywanych dla osiągnięcia zysku z podwyższonych czynszów mieszkalnych, które się przewiduje).

5. Jest oczywistym, że wierzyciele zagraniczni będą naciskać, aby środki uzyskane przez państwo, za sprzedane akcje, były przeznaczane na spłatę długów, co ograniczałoby szanse odrodzenia gospodarki.

6. Dochodzi jeszcze dodatkowe zagrożenie związane z prywatyzacją przedsiębiorstw państwowych.

Otóż musimy wziąć pod uwagę, że większość tych przedsiębiorstw posiada charakter monopolistyczny (odziedziczony z PZPR). Prywatyzacja umacniałaby taki charakter tych przedsiębiorstw. Stałyby się więc one pompą ssącą zyski, jakie przynosi wykorzystanie monopolistycznej pozycji w obrocie rynkowym, zmierzające do eliminowania monopolizacji w kraju.

Reasumując, należny stwierdzić, że prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych kształtuje nam obraz tragicznej perspektywy utrzymania niskiego poziomu produktywności naszej gospodarki, wobec wyczerpania wewnętrznych środków finansowych, spowodowanego zakupami akcji, a z drugiej strony grozi nam perspektywa przekształcania Kraju w zwykła kolonię, a w najlepszym razie neokolonię i wyznaczenie naszemu Krajowi pozycji dostawcy surowców i taniej siły roboczej dla przemysłu przetwórczego dla wielkiego przemysłu zachodniego.

Wprowadzanie do naszego kraju spółek akcyjnych odpowiadałoby wprowadzeniu mitycznego konia trojańskiego, który przyniósł zgubę Troi.

 

R O D A C Y !

Sprawa jest niezwykle poważna.

Musimy ratować ojczyznę przed utratą suwerenności.

Musimy zdać sobie sprawie z tego, że wyprzedaż dominującego potencjału produkcyjnego, zawartego w przedsiębiorstwach państwowych, stanowiącego fundament naszej gospodarki to umożliwienie osiągnięcia z niego korzyści obcym kapitalistom. Jest to jednocześnie pozbawienie własnego Narodu możliwości osiągania korzyści, jakie może Kraj nasz osiągnąć przez właściwe wykorzystanie tego majątku. To jest nasz ratunek.

 

POLSKA RACJA STANU

Już samo to, co wypowiedziałem na temat zgubności zjawiska prywatyzacji naszego potencjału gospodarczego, wystarcza za przesłankę do wniosku, że powstała pilna potrzeba dogłębnego wypracowania przez nasz Naród polskiej racji stanu, odpowiadającej większości narodowej jednego z Krajów Europy Ojczyzn (zgodnie z tezą gen. de Gaulle’a).

NIE JEST TO ZADANIE PROSTE.

Przede wszystkim nie możemy dać się pomieść emocjonalnej fali euforii, jaka u nas powstała w związku z całkowitym załamaniem się komunistycznego, tak zwanego „realnego socjalizmu” i przyjąć bez rozwagi, że wobec tego jedynym wyjściem jest przejście naszego Kraju do ustroju kapitalistycznego, co nam jest podpowiedziane.

To zbyt proste podejście do sprawy, tak poważnej jak przyszłość naszego Kraju, z góry odrzucające możliwość innej alternatywy.

Wszak system zwany socjalizmem realnym nie może być brany pod uwagę przy ocenie socjalizmu jako takiego.

Ten komunistyczny system jaki formalnie wszedł w życie u nas po 15 grudnia 1948 roku [...] był przecież zaprzeczeniem prawdziwego socjalizmu. Ten system został narzucony nam przez Stalina a ukształtowany przez koniunkturalnych, usłużnych wykonawców doktryny stalinowskiej. Stał się stosującym terror, totalitarnym tworem opanowanym przez aparat PZPR, oszukańczo powołującym się na ideę socjalistyczną.

Dlatego nie mamy podstawy, by odżegnać się od rozważenia możliwości przyjęcia innej jeszcze alternatywy ustroju politycznego w naszym Kraju niż kapitalizm.

Przystępując do wypracowania polskiej racji stanu, musimy mieć na uwadze, że w związku z załamaniem się (na szczęście) komunistycznego realnego socjalizmu, świat wszedł w epokę ofensywy i eksportu kapitalizmu. Finansowi potentaci kapitalistyczni szybko zorientowali się, że zaistniała sytuacja sprzyjająca wprowadzeniu niepodzielnego panowania w świecie ustroju kapitalistycznego.

Dotyczy to szczególnie n. Kraju, który jest najsłabszym ogniwem państw wychodzących z komunizmu, ze względu na panujący u nas kryzys gospodarczy, olbrzymie zadłużenie, zacofanie techniczno- gospodarcze a w dodatku odziedziczony stan monopolizacji przedsiębiorstw państwowych, utrudniający przejście do gospodarki rynkowej i wreszcie ze względu na zatominowanie szerokich rzesz polskiego Narodu.

W Kraju naszym do ustroju kapitalistycznego sterują nawet byli członkowie KOR, mieniący się obrońcami robotników, mimo, że zdają sobie sprawę z tego, iż po wciągnięciu Kraju do kapitalizmu robotnicy zwłaszcza zatrudnieni w przedsiębiorstwach państwowych, tracą swój status prawny, jaki zapewnia im socjalizm, przestana nawet formalnie być współgospodarzami przedsiębiorstw, a staną się najemnikami swej pracy, a prywatni pracodawcy będą w stosunku do nich stosowali szantaż bezrobocia, które w wydaniu systemowym jest pod względem ekonomicznym absurdem, służy zaś podporządkowaniu proletariatu.

Propagandyści kapitalistyczni pragną przewrotnie wykazać wyższość kapitalizmu, przeciwstawiając mu katastrofalny stan gospodarki, jaki zaistniał w okresie komunizmu. Nie dopuszczają alternatywy, że może istnieć inny socjalizm. Nie dopuszczają do świadomości ludzi logicznego wniosku, że jeśli kapitalizm był zjawiskiem negatywnym, to musi istnieć pozytyw socjalizmu. Nadto przemilczają trudności kapitalizmu w jego początkowym długim okresie, a później doskonalił się on w wyniku rywalizacji z komunizmem.

 

Taki otwarty system socjalistyczny rokował pomyślny rozwój i pomyślną rywalizację pokojową z ustrojem kapitalistycznym. Po obaleniu komunizmu i znalezieniu się Kraju w katastrofalnej sytuacji gospodarczej, oraz sytuacji zagrożenia naszej suwerenności w wyniku forsowania przez rząd Mazowieckiego prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, pozostaje do uwzględnienia w polskiej racji stanu wprowadzenie do naszego Kraju prawdziwego socjalizmu naturalnego.

Moim zdaniem jest to jedyny ratunek dla naszej Ojczyzny.

 

WIZJA POLSKIEGO PRAWDZIWEGO SOCJALIZMU

Na wstępie muszę zacząć od stwierdzenia, że podstawowym, politycznym warunkiem prawdziwego socjalizmu jest istnienie w naszym kraju pełnej autentycznej demokracji parlamentarnej z jednoczesnym zachowaniem praw obywatelskich w tym i praw mniejszości narodowych z zastrzeżeniem jednak, że muszą one szanować interesy większości narodowej i zachować lojalność wobec polskiej racji stanu.

W dziedzinie ekonomicznej ze względu na szeroko rozpowszechnione, lansowane przez przemożne ośrodki rządowe, twierdzeń, że socjalizm jest nieefektywny i niereformowalny, widzę potrzebę prowadzenia wywodów na temat wizji polskiego prawdziwego socjalizmu pod kątem tego fałszywie stawianego stereotypu myślowego zaszczepionego wśród Narodu polskiego.

Przechodzę do tematu.

Przede wszystkim przewiduję, że polski prawdziwy socjalizm będzie miał charakter mieszany. Dopuszcza on istnienie w naszym Kraju elementów gospodarki kapitalistycznej, zawartych we wszystkich przedsiębiorstwach prywatnych i spółdzielczych, przy jednoczesnym istnieniu bazy socjalistycznej obejmującej przedsiębiorstwa państwowe (tak umownie nazwano przedsiębiorstwa uspołecznione. [1]

Drugą radykalną zmianą w stosunku do komunistycznego realnego socjalizmu będzie nowe ukształtowanie polityki gospodarczej socjalizmu.

Przede wszystkim będzie nią otwarcie socjalizmu do dorobku ustroju kapitalistycznego. Przystąpi się do pełnego wykorzystania historycznego doświadczenia kapitalizmu szczególnie w zakresie stosowania w gospodarce uniwersalnych mechanizmów ekonomicznych i praw ekonomicznych. [2]

Już w 52-stronicowych ”Założeniach programowych w systemie socjalistycznej demokracji parlamentarnej” z 16.12.1987 r. i w swej „Odpowiedzi” na artykuł J. Surdykowskiego z 07.11.1989 (objętości 26 stron) wykazałem, że prawdziwy socjalizm będzie ekonomicznie efektywny i conajmniej konkurencyjny w stosunku do kapitalizmu, gdy w sposób właściwy zostanie w nim wykorzystany ogólnonarodowy potencjał produkcyjny, skupiony w przedsiębiorstwach państwowych i że warunkiem takiego wykorzystania tego potencjału, oprócz pełnej demokracji i swobód obywatelskich, jest stosowanie i wykorzystanie wszelkich mechanizmów wynikających z zasad ekonomii.

W takim zasadniczym mechanizmie uniwersalnym, chociaż zaczerpniętym z kapitalizm, jest w prawdziwym socjalizmie działanie powszechnej konkurencyjności, tak między równoprawnymi trzema sektorami gospodarki narodowej, jak i wewnątrz tych sektorów (państwowego, spółdzielczego i prywatnego) i w ogóle wprowadzenie praw rynkowych, również między przedsiębiorstwami państwowymi (z wyłączeniem monopolistycznych).

Wprowadzenie u nas powszechnej konkurencyjności i praw rynkowych, stanowi przesłankę do przyjęcia, że polski prawdziwy socjalizm w zasadzie różni się od kapitalizmu głównie tym, że pozostaje w nim szczególny wewnętrzny socjalistyczny status prawny przedsiębiorstw państwowych (różnica istotna).

Ponieważ każde przedsiębiorstwo zabezpiecza jakąś cząstkę interesu ogólnonarodowego, trzeba również przyjąć, że zmierzają one do nabierania charakteru fundacji.

Po wprowadzeniu w życie tych nowych zasad ekonomicznych zmieni się oczywiście styl pracy przedsiębiorstw państwowych. Przedsiębiorstwa uspołecznione, stanowiące trzon gospodarki narodowej, staną się efektywne i konkurencyjne w stosunku do kapitalizmu i do przedsiębiorstw prywatnych w kraju. Będą miały tą przewagę, że jako wielkie powinny działać taniej.

Pierwszym rzucającym się w oczy efektem rywalizacji i konkurencyjności prawdziwego socjalizmu, z elementami kapitalistycznymi, będzie szybkie wyeliminowanie z sektora państwowego groźnego dla socjalizmu zjawiska biurokracji oraz wyeliminowanie zurzędniczenia w państwowych przedsiębiorstwach handlowych.

Wejście przedsiębiorstw państwowych do konkurencyjnego systemu rynkowego wywoła również dalsze skutki.

W szczególności zostanie w tych przedsiębiorstwach państwowych wymuszone wypracowanie i realizacja racjonalizacja działalności gospodarczej, wypracowanie sprawnej organizacji pracy, obniżenie kosztów produkcji, likwidacja przerostów administracyjnych, rozszerzania zakresu działalności, wprowadzania dwuzmianowości zapobiegającej bezrobociu, konkurencyjność wymusi należyte wykorzystanie czasu pracy, likwidację fetowania imienin pracowników, narzuci przestrzeganie zasad oszczędności wszelkiego rodzaju, wymusi wprowadzenie rygorów dotyczących jakości wyrobów i usług, wymusi należyte zawieranie umów zwłaszcza kooperacyjnych, ustalających warunki zapobiegające zagrożeniom niewykonania lub nienależytego wykonania umów.

Trzecim elementem efektywności działania polskiego prawdziwego socjalizmu, sprawdzającego się do zapewnienia spokoju społecznego, jest stworzenie systemu obiektywnego wyrównanie szans zarobkowych między przedsiębiorstwami państwowymi, uwzględniającego zróżnicowanie maszynowego wyposażenia przedsiębiorstw, trudność pracy itp. (Opracowanie szczegółowe w w/w Założeniach).

Czwartym niezwykle znaczącym czynnikiem, mającym wpływ na efektywność przedsiębiorstw państwowych, będą wcześniej już ustawowo wprowadzone w naszym kraju trzy uprawnienia tych przedsiębiorstw tj. samodzielność, samorządność i samofinansowanie (3S).

Niestety te 3S dotąd nie mogły zadziałać wobec braku konkurencyjności, wobec totalitarnego systemu sprawowania władzy przez PZPR i wobec niestosowania równoprawności sektorów gospodarczych. W komunistycznym realnym socjalizmie były one nie spójne z tym systemem. Stały się, dlatego przedmiotem bojkotu stosowanego przez załogi już przy ich wprowadzaniu formalnym. Natomiast załogi koncentrowały się na roszczeniach płacowych.        Te uprawnienia nabiorą rumieńców dopiero w systemie działania konkurencyjności i niezależności przedsiębiorstw państwowych od państwowej administracji, a charakter będzie wybierany przez samorząd załogi.

Możnaby to ilustrować na przykładzie działania samofinansowania tych przedsiębiorstw. Uprawnienie to zadziała skutecznie dopiero po zaistnieniu powszechnej konkurencyjności w przedsiębiorstwach niezależnych i samorządnych. Zaowocuje powstaniem bodźców materialnego zainteresowania załóg w efektywnej pracy własnej i w efektywnych wynikach ich zakładów pracy (zwiększających zarobki).

W prawdziwym socjalizmie 3S będą fundamentem przekonania załóg, że stają się one gospodarzami przedsiębiorstw państwowych. [3] Przy pełnej demokracji stworzą one podsumowanie odpowiedzialności za losy zakładu i będą przesłanką do powstania samodyscypliny załóg w pracy. Same załogi dopilnują, by te zakłady stały się efektywne i dochodowe.

Stworzy to zdrowe postawy osiągania wzrostu wynagrodzeń poprzez dobrą i wydajną pracę i efektywne wyniki zakładu.

Prawidłowe działanie 3S będzie prowadzić do ekonomizacji życia w zakładach pracy a zwłaszcza zrozumienia uwarunkowań ekonomicznych dla osiągania wysokich zarobków.     Z tym wiąże się wyeliminowanie z zakładów pracy organizacji politycznych, przy jednoczesnym zachowaniu jednocześnie niezbiurokratyzowanych związków zawodowych.

Piąty czynnik – związki zawodowe.

W prawdziwym socjalizmie związki zawodowe nabierają szczególnego znaczenia jako najbliższa reprezentacja załóg pracowniczych.

Staną się one ważnym czynnikiem rozwoju ekonomicznego w Kraju jako siła sprawcza realizacji zadań. Jakie w interesie załóg mają wykonać państwowe przedsiębiorstwa. Mają czuwać nad racjonalnym ich działaniem.

Związki zawodowe tkwiące w centrum przedsiębiorstw, znają wszystkie zjawiska w zakładach i mogą skutecznie im się przeciwstawiać.

Związki zawodowe w tej sytuacji powołane są nie tylko do dopilnowania sprawiedliwego podziału dochodów między pracownikami, ale powołane do czuwania nad tym, by ten dochód przedsiębiorstwa był wysoki, co ma wpływ na wysokość poborów.[4]

One mogą przeciwdziałać przerostom liczbowym administracji i zachłannemu biurokratyzmowi, a także przeciwdziałać ujemnym zjawiskom przytoczonym przykładowo wyżej w części dotyczącej polityki gospodarczej przedsiębiorstw państwowych.

Główną rolę w tym zakresie będą spełniać delegaci związkowi wyłonieni w drodze wyborów z pośród osób cieszących się dużym autorytetem zawodowym i materialnym. Winni być oni dopuszczeni jako obserwatorzy do udziału w posiedzeniach samorządowych i upoważnieni do zgłaszania interwencji u dyrektora. Muszą być prawnie zabezpieczeni przed zwolnieniami z pracy.

Zdaję sobie sprawę, że nie wymyślą w tej materii nic nowego.

Już komuniści rozumieli wielkie znaczenie związków zawodowych, ale czynili to dla umocnienia swojej monolitycznej władzy, stwarzające im feudalne przywileje w państwie. Dlatego przywódców związkowych wciągali do elity władzy, przez nich czynili związki zawodowe wykonawczymi organami władzy.

W prawdziwym socjalizmie związki zawodowe, jako niezależne, będą spełniać swą rolę sprawczą w interesie pracy, będą w zakładach łączyć interesy załóg z interesami zakładów.

Będą jednocześnie stanowić przeciwwagę dla organów samorządowych i dyrekcji zakładu. Zaistniała równowaga między przedstawicielstwem przedsiębiorstwa a załogą – będzie odpowiadać demokratycznemu charakterowi socjalizmu i stworzy atmosferę spokoju socjalnego, sprzyjającą ekonomizacji życia w zakładzie.

Szóstym decydującym czynnikiem realizacji prawdziwego socjalizmu, jest uzyskanie poparcia dla socjalistycznej idei ze strony szerokich rzesz polskiego Narodu, a zwłaszcza najliczniejszych dołów społecznych, wbrew fałszywie krzewionemu stereotypowi o nieefektywności socjalizmu.

Takiego problemu nie było w okresie tworzenia się w n. Kraju zaczątków socjalizmu tuż po wyzwoleniu w latach 1944-1948. Wówczas dokonywało się to w drodze rewolucji pierwotnej. W jej wyniku tzw. doły społeczne uzyskiwały bezpośrednie korzyści: bezrolni i małorolni chłopi uzyskiwali obszarniczą ziemię, robotnicy brali we władanie fabryki, władza wówczas leżała na ulicy, podejmowali ją te najbardziej upośledzone warstwy (choć nie obyło się bez znanych nadużyć).

Obecnie po haniebnej praktyce narzuconego ustroju komunistycznego, kiedy rewolucyjne zmiany zostały dokonane wcześniej, nawrót do realizacji prawdziwego socjalizmu jest utrudniony, szczególnie w sytuacji katastrofalnej sytuacji gospodarczej n. Kraju, w sytuacji eksportu kapitalizmu i lansowaniu w/w stereotypu o nieefektywności socjalizmu.

Trzeba tą propagandę zdemaskować. Zachodzi tu korzystna okoliczność, że tzw. doły społeczne posiadają obecnie wysoki poziom intelektualny, osiągnięty przez kształcenie powszechne w szkołach coraz wyższego stopnia. W tej sytuacji całe społeczeństwo jest przygotowane do wyjścia w arkana polityki socjalnej w Kraju i do zrozumienia, że koszmarna praktyka komunizmu nie może unicestwić pięknej idei socjalizmu, za którą ginęli postępowi patrioci odczuwający ciężki los robotników i chłopów.

Dzisiaj już cały Naród jest zdolny do przyswojenia sobie i przyjęcia na nowo idei prawdziwego socjalizmu, oraz do zrozumienia, że przyszłość materialna Narodu zależy od działań ekonomicznych

[...] [brak stron 14-16]

socjalizmu, zawsze będzie patriotyczne zaangażowanie się polskich ludzi pracy, gdy będą widzieć niewątpliwą szansę pomyślnego ekonomicznie spełnienia się szlachetnej idei i idei sprawiedliwości społecznej.

W tym przede wszystkim może tkwić siła naszego Państwa.

Refleksje i uwagi końcowe

Zdaję sobie sprawę z tego, że zajmując samozwańczo pozycję oddanego socjalizmowi rzeczoznawcy w sprawach polityki socjalnej i ekonomicznej, podejmują gigantyczną akcję przeciwdziałania przemożonej propagandzie kapitalistycznej uprawianej przez dzisiejszych liderów politycznych w naszym Kraju.[5]

Liderzy ci rozporządzają olbrzymimi środkami finansowymi. W ich rękach są wszelkie środki masowego przekazu. Posługują się nimi bez pardonu.

W takiej sytuacji wprowadzenie koncepcji mego „Ostrzeżenia” do świadomości szerokich rzesz polskiego Narodu, będzie rzeczą niezwykle trudną.

Dodatkową trudność stwarza fakt, że mimo maksymalnych streszczeń mych wywodów, z poprzednich opracowań „Ostrzeżenie” posiada wymiary dość pokaźnie i nie jest łatwe w odbiorze. Niestety, pragnąć dokonać uzbrojenia prawdziwego socjalizmu w broń propagandową i organizacyjną, musiałem użyć konkretnych trochę socjalistycznych argumentów. W ten sposób nie ograniczam się do pustych deklaracji i samych haseł. Szermują nimi twórcy nowych partii w tym i postalinowskich.

Przeciwstawiam się także metodom propagandowym obecnych liderów rządowych i środków przekazu. Posługują się oni i one stosowaniem łatwego populizmu, grą na uczuciach patriotycznych i religijnych, odgrzebywaniem przeszłości historycznej, posługują się koncentrowaniem na symbolach polskości, dopuszczają rozbudzenie seksu, chyba to wszystko po to by uśpić czujność przed zagrożeniami ekonomicznymi i wprowadzeniem kapitalizmu.

Dodatkowo, równocześnie zaznaczam, że moje „Ostrzeżenie” nie jest zamierzone w celu formowania konkretnej partii politycznej, choć dopuszczam ,że treść „Ostrzeżenia” może być włączona do programu partii, opowiadającej się za socjalizmem, niezależnie od światopoglądu poszczególnych partii, ugrupowań politycznych. Może być zaakceptowane zarówno przez tradycyjną lewicę socjalistyczną , łączącą program wyzwolenia społecznego z aspiracjami narodowymi, jak i może być zaakceptowana ewentualnie w sposób milczący przez t.zw. prawicę narodową, gdyż „Ostrzeżenie” jest pomyślane jako proklamacja socjalistycznego ustroju, w którym mieścić się mają również elementy burżuazji.

Jest oczywistym, że dla zaowocowania „Ostrzeżenia” niezbędne jest sięgnięcie jego do najszerszych kręgów społecznych Kraju, dla pobudzenia aktywności społecznej w trakcie realizacji socjalizmu.

Osobiście, jako żyjący z żoną z emerytury wypracowanej w zawodzie adwokata, orzecznika komisji arbitrażowej i radcy prawnego, nie posiadam środków na finansowanie wydawnictwa tego opracowania, a oczywiście nie mam szansy dostępu do środków przekazu.

Pozwalam sobie jedynie przesłać wkrótce pojedyncze egzemplarze maszynopisu „Ostrzeżenia” don niektórych ośrodków politycznych.

Jednocześnie apeluję do Szanownych adresatów mego otwartego listu, by każdy z nich i następni odbiorcy przyczynili się każdy w granicach swych Możliwości i dostępnych sposobów, do rozpowszechniania w całości mego „Ostrzeżenia”, niezależnie od ewentualnego przyjęcia do swej statutowej praktyki. Będę wdzięczny za nadesłane informacje w tym przedmiocie.

Wielkie szanse rozpowszechnienia mego otwartego listu widzę w działaniach młodych Polaków.

Młodzież posiadająca świeżość umysłów i serc, wrażliwa na szlachetne idee jest predestynowana do podjęcia takiej akcji. Będzie to czynić, gdy uzna moje „Ostrzeżenie” za busolę swego samodzielnego, niezależnego działania; nie życzy sobie stosowanej ostatnio paternalistycznej opieki.

Sprawa rozpowszechniania mego „ Ostrzeżenia” i przystąpienie do realizacji polskiego modelu prawdziwego socjalizmu, jest bardzo pilna, gdyż zwolennicy kapitalizmu, wykorzystując amok antykomunistyczny, usiłują postawić Naród przed faktem dokonanym.

Do tego nie możemy dopuścić.

Jan Tadeusz Salski

Łódź, 1990

PRZYPISY

[1] Na tą grupę przedsiębiorstw składają się państwowe przedsiębiorstwa międzywojennej Polski kapitalistycznej, przedsiębiorstwa uspołecznione tuż po wyzwoleniu w wyniku samodzielnego rewolucyjnego objęcia ich we władanie przez robotników z udziałem pracującej inteligencji w celu wyeliminowania kapitalistycznego wyzysku ekonomicznego i przedsiębiorstwa później powstałe, wybudowane kosztem całego pracującego społeczeństwa, związanym z obniżeniem stopy życiowej. Trudno sobie wyobrazić by obecnie doły społeczne pogodziły się z prywatyzacją tych przedsiębiorstw i do tego z przejęciem ich przez obcych finansistów. Nawet byli właściciele, którzy z goryczą osobistą pogodzili się z ich utratą, jako wyrokiem sprawiedliwości społecznej, nie wybaczyliby Narodowi wyprzedaży ich byłych majątków różnym kombinatorom i zagranicznym finansistom.

[2] Co jak wiadomo zostało zaprzepaszczone w utopijnym, ciemiężycielskim komunizmie, zaniedbującym prawa ekonomii, podczas gdy kapitalizm udoskonalał swe metody wyzysku w rywalizacji z komunizmem, zaakceptował zwłaszcza niegroźne dla niego związki zawodowe i partie socjaldemokratyczne, zadawalające się szansą walki o ekonomiczne interesy proletariatu, dopuścił do wyzwolenia politycznego kolonii, zamieniając je na neokolonie (łatwo eksploatatywne), które w dodatku same przejmowały na siebie koszty utrzymania ich administracji.

[3] Ponieważ przedsiębiorstwa państwowe działają w obszarze majątku ogólnonarodowego (na zasadzie użytkowania jego części), przeto ich pracownicy jako współwłaściciele tego majątku zatrudnieni są jako współwłaściciele na zasadzie angażu, a nie umowy o najem pracy.

[4] Taka rola związków zawodowych będzie się wiązać z pozycją załóg jako gospodarzy zakładów. W tym zakresie wyłonione demokratycznie z załóg związki zawodowe, w ramach samorządności i solidarności oraz gospodarczej współodpowiedzialności, podejmą działania w kształtowaniu samodyscypliny pracy, czuwania nad jej przestrzeganie oraz z inicjatywy własnej ewent. dyrekcji będą stosować sankcje za nieprzestrzeganie dyscypliny pracy przez poszczególnych członków załóg (zaskarżalne do Sądów Pracy).

[5] jest to zarazem punkt wyjściowy dla realizacji zaakceptowanego socjalizmu w Polsce. Swymi wywodami pragnę wciągnąć społeczeństwo w arkana ekonomii, i pragnę na bazie tych zagadnień prowadzić do zaangażowania się społeczeństwa w dziele ratowania Ojczyzny. wierzę w geniusz Narodu Polskiego i zdolność do patriotycznego działania, gdy Ojczyzna jest w niebezpieczeństwie.

 

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Niepodległościowy socjalizm, ŹRÓDŁA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.