Gomułka a Kominform

 

I.

Biuro Informacyjne Partii Komunistycznych i Robotniczych (zwane także Kominformem, Informbiurem) wystartowało w Polsce; kierownictwo PPR pełniło rolę gospodarza spotkania przedstawicieli dziewięciu partii w dn. 22-27 IX 1947 w Szklarskiej Porębie. [1]

Niespełna rok później dokonał się w PPR zwrot polityczny i na tej fali zmiana sekretarza generalnego i innych działaczy centralnych i terenowych. W niektórych publikacjach sprowadzono te wydarzenia do wspólnego mianownika. Władysława Gomułkę zgubiła machina, której sam był jednym z konstruktorów i twórców. Jest to jednak konstatacja może efektowna, ale dość bałamutna. Dodajmy, iż BI było uznawane za temat drażliwy, niechętnie podejmowany, w rezultacie i wiedza o nim jest nader skromna. Z obszernej problematyki wybieram kilka zaledwie wątków.

 Dlaczego Polskę wybrano dla ukonstytuowania się BI, a PPR podjęła się zorganizowania spotkania? Nie udało się dotrzeć do źródeł, które pozwalałyby jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wiadomo, że już w 1946 J. Stalin prowadził rozmowy z J. Tito, P. Togliattim i G. Dymitrowem w sprawie międzynarodowej organizacji partii komunistycznych. Czy i polscy działacze byli o tym informowani, bądź uczestniczyli w takich konsultacjach? I ta kwestia pozostaje dotychczas nie wyjaśniona.

Po wyborach do Sejmu Ustawodawczego uwidoczniła się postępująca stabilizacja wewnętrzna w kraju, jak i umacnianie jego pozycji międzynarodowej. Na przełomie 1946/1947 przywódcy postępowych sił w radzieckiej strefie okupacyjnej Niemiec opowiedzieli się za ułożeniem z Polską dobrosąsiedzkich stosunków w oparciu o granicę ustaloną w Poczdamie. Uregulowane zostały problemy terytorialne z Czechosłowacją, zagadnienia tranzytu towarowego przez polskie koleje i porty, jak reemigracyjnego i rewindykacyjnego przez ziemie czechosłowackie. 10 III 1947 podpisany został między Polską i Czechosłowacją układ o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej, utworzono komisję dla integracji gospodarczej. Dynamizowały się stosunki z ZSRR, w marcu 1947 przebywała w Moskwie polska delegacja rządowa, uzyskano pomoc ekonomiczną, zawarto porozumienie o współpracy naukowo-technicznej. Równocześnie na arenie międzynarodowej ujawniły się poważne zagrożenia dla Polski.

Na konferencji ministrów spraw zagranicznych czterech mocarstw obradujących od 10 III do 24 IV 1947 w Moskwie – sekretarz stanu USA G. Marshall miał czelność wystąpić z propozycjami rewizji polskiej granicy na Odrze i Nysie. 9 IV 1947 W. Mołotow złożył oświadczenie o ostatecznym charakterze tych granic, takie stanowisko zajął rząd polski; minister spraw zagranicznych Z. Modzelewski udzielił w tej sprawie wywiadu dla prasy.

5 VI 1947 G. Marshall wystąpił z tzw. Programem Odbudowy Gospodarczej Europy. Udział w nim rozważany był przez ZSRR i kraje demokracji ludowej. Biuro Polityczne KC PPR w dniu 14 VI 1947 po naświetleniu planu przez Jakuba Bermana i Hilarego Minca postanowiło przedyskutować z ZSRR. Przedstawiciele Polski – Winiewicz, Putrament i Borejsza przeprowadzili rozmowy na temat planu z politykami angielskimi i francuskimi, zapoznano się z opiniami działaczy Polonii w USA. Jednakże zakończyły się fiaskiem podjęte przez Wiaczesława Mołotowa na spotkaniu w Paryżu 2 VII 1947 próby wyeliminowana z Planu Marshalla warunków ograniczających suwerenność krajów korzystających z pomocy.

9 VII 1947 rząd polski wystosował notę do Wlk. Brytanii i Francji, w której protestował przeciwko uprzywilejowaniu Niemiec w planach odbudowy gospodarczej Europy. Polska rezygnowała jednocześnie z udziału w Planie Marshalla i w konferencji temu poświęconej.

Hilary Minc, przemawiając w Szczecinie w dn. 8 września 1947 wskazywał, że odbudowa Niemiec w oparciu o kapitał monopolistyczny stwarza groźbę nowej agresji. Stosunek Polski do rekonstrukcji potencjału przemysłowego Niemiec wyrażono w aide-memoire z 2 IX 1947 do francuskiego MSZ, w nocie z 14 IX 1947 do rządów W. Brytanii i USA. Na niebezpieczeństwa stąd wypływające powoływał się Z. Modzelewski w wystąpieniu 17 IX 1947 na sesji ONZ w Nowym Jorku.

Najbardziej żywotne interesy Polski nie pozwalały na uzależnienie się w ramach Planu Marshalla wobec wyraźnego dążenia USA do odbudowy przy pomocy tego planu potężnego państwa zachodnioniemieckiego jako nowego Drangu antykomunistycznego. Z tychże powodów przywódcy polscy, a zwłaszcza Gomułka, zainteresowani byli w konsolidacji krajów, które wkroczyły na socjalistyczną drogę rozwoju. Pojawił się jednocześnie dramatyczny dylemat przed sekretarzem generalnym PPR, zawsze przecież niezwykle uczulonym na problem niemiecki i jego znaczenie dla pokoju i niepodległości Polski. Władysław Gomułka obawiał się, by konsolidacja taka nie oznaczała nawrotu do scentralizowanych form kierowania ruchem komunistycznym z wszelkimi tego konsekwencjami dla PPR, zasad polityki, stosunków w jej kierownictwie. Przesłanki zewnętrzne i wewnętrzne dla takich obaw były aż nadto uzasadnione. [2]

Przygotowania do zorganizowania narady partii komunistycznych w Polsce znajdują odzwierciedlenie w protokołach BP KC PPR począwszy od 10 VII 1947. Zaznaczamy, że nastąpiło to po przeszło miesięcznej nieobecności na posiedzeniach BP W. Gomułki (między 8 VI a 9 VII). BP ustaliło początkowo termin konferencji na 15 IX, jej miejsce i uczestników, podkreślono też informacyjny charakter narady. Następne miesiące upłynęły na kontaktach z przywódcami partii, zapraszanymi do udziału w spotkaniu. R. Zambrowski udał się na rozmowy z K. Gottwaldem, M. Rakosi i J. Tito; F. Kalicka – pracownik sekretariatu Zambrowskiego wyjechała w tej sprawie do Rumunii i Bułgarii. O. Dłuski, kierownik Wydziału Zagranicznego KC PPR w pierwszej połowie września odbył podróż do Paryża i Rzymu. W porozumieniu z kierownictwem WKP(b) odrzucono sugestie J. Tito, aby zaprosić na naradę przedstawicieli KP Grecji. Ostatecznie też termin konferencji w Szklarskiej Porębie wyznaczono na 22 IX 1947.

BP KC PPR ustaliło na posiedzeniach 4 i 10 IX 1947 wytyczne części politycznej referatu sprawozdawczego W. Gomułki, zagadnienia gospodarcze zlecono do opracowania H. Mincowi, zaś zagajenie – J. Bermanowi. Wszystkie te materiały przedyskutowano i uzgodniono na posiedzeniu BP w dn. 18 IX 1947.

Największe zmiany wprowadzone zostały do tekstu przygotowanego przez Bermana. Wyeliminowano sformułowania sugerujące, iż przed patiami staje dopiero zadanie przekształcenia się w partie bolszewickie; zrezygnowano z ogólnikowych i nieprecyzyjnych ocen sytuacji międzynarodowej, jak i prób analizy charakteru ustrojowego demokracji ludowych.

W. Gomułka w przemówieniu inaugurującym obrady 9 partii wysunął do rozpatrzenia cztery grupy zagadnień:

- przyczyny odmiennych dróg rozwojowych poszczególnych krajów, zwłaszcza w Europie Środkowej i Południowo-Wschodniej oraz Europie Zachodniej,

- perspektywy dalszego rozwoju państw demokracji ludowej, perspektywy i tempo rugowania i podporządkowywania elementów kapitalistycznych i wzrostu elementów socjalistycznych

- przyczyny niepomyślnego ostatnio ukształtowania się sytuacji we Francji i we Włoszech oraz środki dla poprawy tego stanu rzeczy

- wykrystalizowanie się w toku obrad, w jakiej mierze „możemy sobie nawzajem pomóc i jaka będzie najszczęśliwsza forma naszego wzajemnego kontaktu i oddziaływania ideowego na tym etapie”.

Informacja o działalności partii, przedłożona na naradzie, zatytułowana „PPR w walce o utrwalenie demokracji ludowej”, wykładała te pryncypia polityki, które były ustalone na plenarnych posiedzeniach KC PPR, znajdowały swój wyraz w publicznych wcześniejszych wystąpieniach członków kierownictwa. Szczególnie znamienne dla poglądów wynikających z analizy rzeczywistości wydają się trzy kwestie.

Ustosunkowując się do układu sił politycznych, Gomułka akcentował, że przodownictwo klasy robotniczej i wybitną rolę PPR w bloku stronnictw demokratycznych udało się osiągnąć dzięki jednolitemu frontowi i współdziałaniu z PPS, które są „najważniejszymi elementami rozwojowymi polskiej drogi do socjalizmu”. Interesująca jest też charakterystyka PPS  – zarówno w aspekcie międzynarodowym, jako najbardziej lewicowej z partii socjalistycznych oraz wewnętrznym, jako współpracującej z PPR nie z konieczności, a ze świadomej woli, w rezultacie krytycznego przewartościowania swych tradycji oraz dorobku ostatnich lat.

Wyraźnie również cały tok argumentacji przy ocenie wewnętrznej sytuacji w kraju przeczył sławetnej tezie o zaostrzającej się walce klasowej. Nie zaprzeczając jej istnienia wskazywano, jak w efekcie działalności władz, partii i sił demokratycznych kurczyły się wpływy i możliwości ugrupowań wstecznych. W swych konkluzjach Gomułka podkreślał dążenie PPR do utrzymania szerokiej bazy społecznej dla władzy ludowej. „Pragniemy nadal opierać władzę na Bloku Stronnictw Demokratycznych, na sojuszu robotniczo-chłopskim i współpracy z postępowym drobnomieszczaństwem”.

W części referatu poświeconej polityce zagranicznej uzasadniono, że PPR budowę sojuszu ZSRR stara się oprzeć na realnych podstawach w świadomości całego narodu, na polskiej racji stanu. Informacja o działalności PPR kończyła się następującym sformułowaniem:

„Walka klasowa tocząca się w każdym kraju – poza Związkiem Radzieckim – najwyraźniej przerasta w walkę dwóch światów, w walkę obozu imperialistycznego z obozem antyimperialistycznym. A jeśli tak jest, to tym bardziej potrzebna i konieczna jest wymiana doświadczeń marksistowskich partii, partii robotniczych poszczególnych krajów oraz konfrontowanie wzajemnych myśli w celu zastosowania najlepszej i najsłuszniejszej taktyki dla pokonania reakcji we własnym kraju dla pokrzyżowania zamiarów światowego imperializmu”.

Po zapoznaniu się z referatami informacyjnymi poszczególnych delegacji, uczestnicy narady w Szklarskiej Porębie zaaprobowali wniosek G. Malenkowa o przedyskutowanie dwóch problemów: sytuacji międzynarodowej, po jej naświetleniu przez A. Żdanowa oraz koordynacji działalności partii, której uzasadnieniem obarczono Gomułkę.

Opublikowany referat Żdanowa i zawarte w nim oceny wymagałyby odrębnego potraktowania. W historiografii funkcjonują zróżnicowane opinie na temat tego dokumentu i zasad polityki międzynarodowej w nim wyłożonych. W dyskusji na konferencji szczególnie wiele krytycznych uwag – a najostrzej formułowanych przez przedstawicieli Komunistycznej Partii Jugosławii – skierowano pod adresem polityki francuskiej i włoskiej partii komunistycznej.

Wystąpienie Gomułki, jak to wynika z tekstu roboczego, powstało w oparciu o materiały i innych członków kierownictwa PPR. Posiada też formę oficjalnego stanowiska tego gremium.

W części dotyczącej komunistów francuskich i włoskich podkreślano odmienne warunki ich działalności. Zarzuty sprowadzono do taktyki tych partii w okresie powojennym, a mianowicie nie łączenia działalności na forum parlamentarnym z mobilizacją do masowych wystąpień. Delegacja PPR uznała ocenę sytuacji międzynarodowej dokonaną przez Żdanowa. Uznała też, że głównym wynikającym stąd wnioskiem jest „zorganizowanie efektywnego działania, aby nie dopuścić do realizacji planów amerykańskich imperialistów”. W odniesieniu do wewnętrznej polityki sprecyzowało konieczność następujących przedsięwzięć:

1. Trzeba szybciej zlikwidować opozycyjne wrogie ogniska w naszym kraju i powstrzymać proamerykańską działalność duchowieństwa.

2. Należy mocniej zacząć bramy przed amerykańskimi i angielskimi agentami przenikającymi pod różnymi – mniej lub bardziej niewinnymi pretekstami do naszego kraju.

3. Trzeba wzmocnić czujność i organizacyjną gotowość przeciwko ewentualności rozszerzenia aktów sabotażu w naszym kraju.

4. Trzeba budować nasz handel zagraniczny tak, żeby jeszcze w większym niż od tej pory stopniu stać się możliwie niezależnymi od USA i ich wasali. W tych sprawach dużą rolę mogą odegrać rokowania o współpracy gospodarczej ze Związkiem Radzieckim i krajami demokracji ludowej.

5. Należy poprowadzić zdecydowaną walkę z ideologicznymi wpływami amerykanizmu w filmie, książce, czasopismach, z płaszczeniem się przed kapitalistycznym zachodem.

Wnioski związane więc były przede wszystkim z zabezpieczeniem się w sferze politycznej jak i gospodarczej przed skutkami zimnowojennych, antykomunistycznych poczynań imperialistycznych kręgów Stanów Zjednoczonych AP. Odrzucona została natomiast sugestia (zawarta w owym punkcie 6) zmian bardziej generalnych w podejściu PPR do specyfiki dróg rozwojowych Polski, czy samodzielnego, opartego o naszą rzeczywistość wytyczania polityki partii. Zresztą przed takim mechanicznym traktowaniem zadań przez poszczególne partie ostrzegał także Żdanow w podsumowaniu dyskusji. [3]

Materiały narady w Szklarskiej Porębie świadczą o różnicach poglądów na temat zasad koordynacji działania partii, funkcji i zadań BI. W uzasadnianiu tych kwestii, jakie przedstawił W. Gomułka, poczynił on szereg zmian w tekście pierwotnym nieustalonego autorstwa.

Konstatując, że wszystkie delegacje odpowiedziały się za wymianą doświadczeń i koordynacją działania, podkreślono zarazem aprobatę dla rozwiązania III Międzynarodówki w połowie 1943. Ale chciano złagodzić skutki braku kontaktów między partiami. Partie rozwijają się na gruncie narodowym, mają zarazem wspólne interesy i zadania, zaś konieczność kontaktów wynikała z zaostrzonej sytuacji międzynarodowej, wskutek polityki USA „skierowanej w pierwszym rzędzie przeciw Związkowi Radzieckiemu i krajom demokracji ludowej i stawiającej sobie za cel likwidację ruchu demokratycznego w całym świecie i uzależnienie wszystkich niepodległych krajów”.

Biuro Informacyjne obok wymiany doświadczeń zajmowałoby się koordynacją działań w razie zaistnienia konieczności, jednak pod warunkiem przestrzegania zasady dobrowolności.

„Przykładem, jak można wymieniać między sobą doświadczenia i koordynować działania służy niniejsza narada. Wysłuchaliśmy na niej informacyjnych komunikatów i wypracowaliśmy wspólne poglądy odnośnie sytuacji międzynarodowej i taktyki partii komunistycznych. Jasne, że rezultatami narady będą kierować partie komunistycznej w swej pracy”.

BI zbierały się raz na 3-4 miesiące, bądź w przypadku konieczności rozstrzygnięcia spraw ważnych i spornych (nie zaś „i na żądanie z jednej kompartii”). BI dysponowało sekretariatem nie stałym, tylko niewielkim pomocniczym aparatem, przy czym ponownie zwracano uwagę, że „podstawowa praca powinna dokonywać się na plenarnych posiedzeniach Informbiura, tj. na posiedzeniach delegatów KC kompartii”. Zaznaczono też, że siedzibą BI nie może być Moskwa, aby nie stwarzać pretekstu dla propagandy antykomunistycznej. Wysunięto również szereg dodatkowych zaleceń dla organu prasowego BI. Skład jego redakcji miał być zatwierdzony na pierwszym posiedzeniu BI. Czasopismo, zamieszczając bez zmian materiały o danym kraju zatwierdzone przez KC i oświetlając sytuację międzynarodową wedle wskazań Biura, powinno korzystać z systematycznej współpracy poszczególnych przywódców, a KC zobligowano do dbałości o dostarczenie artykułów.

Wszystko to wskazuje na chęć ustrzeżenia się przed odgrywaniem przez BI roli nadrzędnej, naruszającej stosunki międzypartyjne i ograniczającej poszczególne partie w kształtowaniu swej polityki. Podobnego charakteru korektury wprowadzone zostały do dokumentów narady już po zakończeniu jej obrad, prawdopodobnie z inicjatywy W. Gomułki. [4]

W „Głosie Ludu” z 5 X 1947, w którym ukazały się dokumenty spotkania Szklarskiej Porębie, zamieszczono także artykuł wstępny pt. „Narada dziewięciu partii”. Pisano w nim, że konferencja oznacza nowy etap dla marksistowskiego, rewolucyjnego ruchu robotniczego. Ruch ten wobec zagrożenia ze strony imperialistów, ich krucjaty przeciwko międzynarodowej klasie robotniczej i demokracji – zobowiązany jest zewrzeć swe szeregi i podjąć wspólną walkę. Obrona niepodległości, obrona zdobyczy politycznych i gospodarczych klasy robotniczej to cele, dla których: „będziemy się naradzać ze sobą, będziemy omawiać swe doświadczenia na posiedzeniach belgradzkiego Biura Informacyjnego, będziemy koordynować swe wysiłki”. Podkreślano, że odpowiada to podstawowym racjom Polski. Zaś PPR, uczestnicząc w BI, działa w interesie narodu i „kroczyć będzie nadal drogą nakreśloną od chwili jej powstania, ‘polską drogą’ demokracji ludowej zacieśniając jednolity front z PPS, współpracę ze stronnictwami demokratycznymi i umacniając szeroki front narodowy”.

Problematyka międzynarodowa jak i znaczenie powstania BI było przedmiotem narady aktywu centralnego PPR i PPS. Kompleksową wykładnię znalazły te kwestie na rozszerzonym plenum KC PPR w dniu 10-11 X 1947, w którym wzięło udział 69 członków centralnych władz partyjnych i 180 zaproszonych aktywistów. W referacie, który ukazał się pod tytułem „O pokój i suwerenność narodów”, Gomułka, po obszernym omówieniu rozwoju wydarzeń na arenie światowej oraz stanowiska wobec nich PPR, zajął się także BI wskazując na jego odmienność w porównaniu z istniejącą uprzednią Międzynarodówką Komunistyczną (Kominternem). Podsumował zaś te rozważania następująco: „Już z charakteru uprawnień Biura Informacyjnego wyraźnie wynika, że wchodzące w jego skład partie nie są niczym krępowane w swojej działalności, w swojej politycznej suwerenności”.

Z jednej strony była to więc polemika z możliwościami odejścia przez PPR od kontynuacji swej dotychczasowej linii politycznej pod wpływem czynników zewnętrznych. Drugi kierunek argumentacji wiązał się ze zjawiskami pojawiającymi się wewnątrz partii. Znajdowały one wyraz w podnoszonych propozycjach zmiany nazwy PPR, pytaniami, czy jest partią komunistyczną. Gomułka powoływał się tu na uformowanie się PPR na nowej platformie, którą stanowiła walka o wyzwolenie, niepodległość i zbudowanie nowej demokracji; na skład partii skupiającej zarówno komunistów jak i szczerych demokratów; na to, iż nie jest ona prostym przedłużeniem KPP, a zgodnie z uchwałami I zjazdu – partią nową. Opierając swą działalność na ideologii marksistowskiej i zmierzając do budowy ustroju socjalistycznego, wchodząc w skład BI – konkludował – PPR zachowuje swój dotychczasowy charakter, swoje oblicze polityczne, stosunek do PPS i innych partii bloku demokratycznego.

W październiku rozpoczęto również organizowanie w Belgradzie redakcji pisma BI pt. „O trwały pokój, o demokrację ludową!” Ostap Dłuski, który zajmował się tym z ramienia PPR, w swych sprawozdaniach do R. Zambrowskiego powoływał się na zainteresowania periodykiem ze strony Stalina. Stalin miał ustalić tytuł organu BI, nakreślić jego kierunek a nawet zajmować się składem ekipy redakcyjnej ze strony radzieckiej, bazą techniczną.

17 I 1948 w Belgradzie odbyło się posiedzenie BI, na którym powołano stałe kolegium redakcyjne „O trwały pokój, o demokrację ludową!”. [5] W jego 10-osobowym składzie obok przedstawicieli KPJ i WKP(B) znaleźli się reprezentacji pozostałych partii (z ramienia PPR wszedł L. Finkielsztajn). 24 I 1948 Berman poinformował BP KC PPR o przebiegu narady i ukonstytuowaniu się redakcji. Na kolejnym swym posiedzeniu BP KC PPR w dn. 31 I 1948 podjęło decyzję o wydaniu polskiej mutacji „O trwały pokój….” obarczając tym zadaniem M. Zabłudowskiego, M. Kamińską i L. Bielskiego. Dotychczas ze 110 tys. nakładu (40 tys. w języku rosyjskim i po 35 tys. we francuskim i angielskim) dla Polski przeznaczono 5 tys. egz. wersji rosyjskiej i 500 egz. francuskiej. Pierwszy numer czasopisma w języku polskim w 15 IV 1948.

Przedstawiciel PPR w redakcji organu BI w Belgradzie przekazywał kierownictwu w kraju różne informacje o partiach [6] w depeszach i innej korespondencji. Redakcja „O trwały pokój …” stała się też w połowie 1948 platforma sporu między kierownictwami WKP(b) i KPJ.

Konflikt rozgorzał bezpośrednio po rozmowach odbytych w Moskwie w styczniu-lutym 1948 przez delegację jugosłowiańską, a także bułgarską z przywódcami radzieckimi. Zapoczątkowały ja depesze Bułganina z 18 i 19 III 1948, po których Tito wystąpił 20 III 1948 z listem do Mołotowa. 27 III 1948 KC WKP(b) przesłał do Tito i pozostałych członków KC KPJ obszerne pismo z zarzutami. Odpowiedzią na nie był list Tito i Kardelja z 13 IV 1948 do Stalina i Mołotowa. Odrzucono w nim najcięższe oskarżenia, zaś w celu zorientowania się o możliwych potknięciach w działalności praktycznej zaproponowano przyjazd delegacji radzieckiej do Jugosławii. 4 V 1948 KC WKP(b) w piśmie do Tito, Kardelja i KC KPJ podtrzymał wszystkie uprzednie obwinienia. Odmówiono wysłania delegacji, bowiem za istotne uważano nie poszczególne fakty, a zasadnicze rozbieżności. Domagano się samokrytyki od kierownictwa jugosłowiańskiego oraz przybycia na posiedzenie BI poświęcone ocenie polityki KPJ. 17 V 1948 Tito i Kardelj, ponownie nie zgadzając się z krytyką, powiadomili Stalina i Mołotowa, iż nie wezmą udziału w naradzie BI, zaś 20 V poinformowali o swej decyzji również M. Susłowa. Spowodowało to 22 V 1948 ostrą reakcję KC WKP(b) do KC KPJ.

Nie relacjonuję tu szczegółów ani treści zarzutów przywódców WKP(b) ani argumentacji polemizującego z nimi kierownictwa jugosłowiańskiego. Oskarżenia zdewauowane zostały w kilka lat później przez KC KPZR na plenum w dn. 2-7 VII 1958. Odwołując się do ustaleń tego quorum N. S. Chruszczow w przemówieniu na lotnisku w Belgradzie w maju 1955 stwierdził, że „ciężkie zarzuty i zniewagi” oparte były na sfabrykowanych materiałach, w czym mieli swój udział Beria, Abakumow i inni. Tenże Chruszczow, powracając do tego tematu w referacie „O kulcie jednostki i jego następstwach” na XX zjeździe KPZR, obwinił Stalina o wyolbrzymienie błędów i niedociągnięć przywódców jugosłowiańskich oraz o doprowadzenie do zerwania z tym krajem.

BP KC PPR zapoznało się ze „sprawą jugosłowiańską” (tak brzmi lakoniczny zapis) w dn. 7 IV 1948, a podstawę stanowiła najprawdopodobniej kopia pisma KC WKP(b) z 27 III 1948. Nie ma kolejnych protokołów 4 dalszych posiedzeń BP, zaś protokół z 25 V 1948 jest w ogóle ostatnim jaki pozostał w archiwaliach PPR.

Po odmowie kierownictwa KPJ wzięcia udziału w posiedzeniu BI – KC WKP(b) w końcu maja 1948 powiadomił inne partie o zaistniałej sytuacji. Gomułka w swej odpowiedzi wyraził obawę iż prowadzi to „nieuchronnie do oderwania się KC KPJ od światowego ruchu rewolucyjnego ze wszystkimi wypływającymi z tego następstwami”. Wyrażając zgodę na zwołanie BI niezależnie od przybycia przedstawicieli KPJ zawiadamiał jednocześnie KC WKP(b), że kierownictwo PPR uznało „za konieczne zrobić jeszcze jedną próbę wpłynięcia na jugosłowiańskim towarzyszy”. Zwracając się zaś do KC KPJ pisano: „Trudno nam uwierzyć, że przyjęta przez Was decyzja jest ostateczna i że zajęta przez Was pozycja została przemyślana do końca. Dlatego gotowi jesteśmy spotkać się z Wami, aby przekonać Was o konieczności zmiany Waszej decyzji. W wypadku Waszej zgody gotowi jesteśmy skierować do Was towarzyszy Gomułkę i Bermana w dniach między 5 a 10 czerwca”.

Pośredniczenia, również bez skutku, w sporze między WKP(b) i KPJ podjął się także W. Pieck, proponując J. Tito spotkanie w tej sprawie w Sofii, za wiedzą i zgodą G. Dymitrowa.

Równolegle napływały informacje od przedstawiciela PPR w redakcji pisma w Belgradzie. W depeszy, prawdopodobnie z połowy maja 1948, wskazywano na uwagi pod adresem KPJ, ale bez wymieniania tej partii, jakie wstawił Żdanow do artykuł wstępnego „O trwały pokój…”. Zaznaczono również, że pretensje dotyczą głównie stanowiska tzw. „samorodników” z M. Djilasem na czele. W liście natomiast z 27 V 1948 do J. Bermana, L. Finkielsztajn powoływał się na znaną Bermanowi krytykę linii politycznej KPJ, szczególnie zaś „kapitalnych problemów teoretyczno-politycznych i ekonomicznych”. Wedle Finkielsztajna zarzuty spotkały się z oporem tylko części kierownictwa KPJ i ujawniły w nim głęboką różnicę poglądów, jak i krytyczne nastawienie wobec kierownictwa aktywu partyjnego, do średniego włącznie. Jednak zażądano od tego aktywu wyraźnego zadeklarowania się.

PRZYPISY

1. Delegatami byli: A. Żdanow i G. Malenkow – WKP(b), W. Gomułka i H. Minc – PPR, E. Kardelj i M. Djilas – KPJ, L. Longo i E. Reale – WłKP, J. Duelos i E. Fajon – FPK, W. Czerwenkow i W. Poptomow – BPR, R. Slanski i S. Bastevanski – KPCz i KPS, M. Farkas i J. Revai – KPW, G. Gheorghiu-Dej i A. Pauker – KPR.

Ponadto jako goście uczestniczyli: J. Berman, A. Zawadzki i S. Radkiewicz – PPR, B. Geminder i G. Bares – KPCz, A. N. Kuzniecow i D. N. Duchanow – doradcy Żdanowa i Malenkowa, A. Vratus – doradca Kardelja. Sekretariatem rady kierował Roman Zambrowski. Wśród 4 protokolantów – z ramienia PPR byli O. Dłuski i S. Wierbłowski, wśród 5 tłumaczy – J. Tepicht i M. Szlejen.

2. A. Zawadzki tak charakteryzował ówczesny stan umysłów w gremium kierowniczym, czyniąc to wprawdzie z innej już perspektywy, mianowicie na krajowej naradzie związkowców PPR 17 X 1948 (cytuję ze stenogramem): „Trzeba tutaj powiedzieć, że gdy mowa o tej chwili powstania Biura Informacyjnego, o tej pierwszej naradzie 9 partii komunistycznych i robotniczych, która odbyła się w roku ubiegłym we wrześniu w Polsce, myśmy wszyscy rzeczywiście, jak to samo krytycznie stwierdziło Biuro Polityczne, nie zaraz się zorientowali w przełomowym momencie który zaistniał, ale różnica między wszystkimi pozostałymi członkami Biura, między KC naszej partii a tow. Wiesławem była tego rodzaju, że on po prostu wewnętrznie nie mógł się z tym pogodzić. Tow. Wiesław wyobrażał sobie, że on jest jeden wśród nas wszystkich wyrazicielem, reprezentantem, tym stojącym na straży zupełnej nietykalnej suwerenności Polski Ludowej i PPR. Tylko tym można wytłumaczyć, że my wszyscy, którzy braliśmy udział w tym pierwszym posiedzeniu Biura Informacyjnego, z początku zaskoczeni ogromem zjawiska, do którego idąc, drepcąc po tzw. Polskiej drodze nie byliśmy przygotowani, zatraciliśmy tę wielką perspektywę…” „…My wszyscy szybkośmy się przełamali, szybko uchwycili to istotne ogniwo, zrozumieli szybko, że dojrzało widocznie w sytuacji międzynarodowej, a więc i u nas w kraju coś wielkiego, coś istotnego, co powoduję potrzebę koncentracji sił, międzynarodowych do walki z siłami imperializmu, sił pokojowych do walki z siłami zacofania i reakcji, i że tego wyrazem ma być powstanie Biura Informacyjnego i… co tu drżeć o suwerenność. Jakże ta suwerenność może być naruszona wśród komunistów i robotników, przedstawicieli komunistycznych i robotniczych partii. Jak można w ogóle mówić, czy myśleć o tym, że suwerenność jednej czy drugiej partii może być naruszona przez to, że będą koordynować pomiędzy sobą swoją działalność, jak można iść tak każdy oddzielnie naprzód, kiedy wróg się konsoliduje wokół imperializmu amerykańskiego. Tego Wiesław nie widział, i tego Wiesław długo nie widział”. „Jeśli myśmy koniec końców wyjechali z Biura Informacyjnego w nastroju podniesionym, w nastroju radości, że oto my Polska Ludowa nie jest sama, oparta nie tylko o przyjaźń polsko-radziecką, o gospodarcze stosunki ze Związkiem Radzieckim, ale jesteśmy Polską Ludową związaną wielu bratnimi więzami z innymi komunistycznymi i robotniczymi partiami, w tej liczbie z WKP(b), z partią Lenina-Stalina [...] to Wiesław tego wszystkiego nie odczuł i to doprowadziło do sytuacji, która jest trudna do odtworzenia”. (Należy mieć na uwadze, iż narada ta, jedna z wielu przeprowadzonych po plenum sierpniowo-wrześniowym KC PPR w 1948, poświęcona była przekonaniu aktywu związkowego partii o „odchyleniu prawicowo-nacjonalistycznym” W. Gomułki).

3. Zrezygnowano natomiast z kolejnego ostatniego punktu (zaproponowanego w kilkustronicowej wstawce), który brzmiał:

„6. Musimy zrozumieć, że w żaden sposób nie jesteśmy zabezpieczeni, szczególnie jako partia rządząca, walcząca z trudnymi warunkami wewnątrz kraju – przed narodową ograniczonością, przed tym, aby stawiać wyżej nasze miejscowe interesy uciekając od trudności obok interesów światowego ruchu robotniczego. Polska delegacja uważa, że w obecnej sytuacji międzynarodowej wielkie zagadnienia międzynarodowe ciążą nad całym biegiem wydarzeń i powinny określać wewnętrzną politykę partii komunistycznych”.

Przytaczam fragment wypowiedzi A. Żdanowa wg relacji E. Reale, z ewentualnymi niezręcznościami stylistycznymi, jakie mogły powstać przy moim tłumaczeniu z języka francuskiego:

„Dyskusja pokazała, że wszyscy są zgodni w sprawie rozwoju sytuacji, zmian zachodzących w poszczególnych krajach. Istnieje ciągle niebezpieczeństwo realizowania jednakowej polityki w różnych krajach. Byłoby to błędem. Linia oporu przeciwko Angloamerykanom w poszczególnych krajach nie przebiega przez te same punkty, co tamta przeciwko Niemcom. Prowadzi to do schematyzmu. Nasz nowy program, jasny i otwarty, przywiedzie do nas innych sojuszników, którzy zajmą miejsce tych, co nas opuścili. Prawica i lewica, reakcjoniści i postępowcy – są dla nas, marksistów, określeniami niestałymi, lecz zmieniającymi się. Nie można mówić o prawicy i o reakcji nie wskazując gdzie i w jakiej sytuacji. Jest to słuszne zawsze, a szczególnie wtedy, kiedy mają miejsce wielkie zmiany. Rozpatrujemy wnikliwie pojęcie lewicy. Lewica w cudzysłowie i bez cudzysłowu. Ludzie z lewicy, którzy chcą współpracować lub nie. Przyjaciele demokracji ludowej i drudzy, którzy chcą bronić niezależności i inni. Przyzwyczajono się myśleć, że socjaliści znajdują się zawsze najbliżej nas. Lecz sytuacja polityczna może określać miejsce socjalistów bardziej na prawo, niż innych. Problem nie jest nowy. Także po innej wojnie, kiedy to Lenin mówiło sojusznikach w walce o wolność ludów, stwierdził, że emir Afganistanu jest bardziej na lewo, niż Renaudel, który bronił imperializmu. [...]. Może stać się tak, że socjaliści będą dalej niż ktokolwiek od komunistów. Jeśli socjaliści transmitują do nas wpływy imperialistyczne, jeśli skłaniają się do przetargów, których stawką jest niepodległość, jeśli są nieprzyjacielami krajów demokratycznych, oni mogą stać się głównym wrogiem, tym przeciwko któremu powinniśmy skoncentrować nasz główny ogień”.

4. Na wniosek G. Malenkowa „Deklarację” o sytuacji międzynarodowej opracowała komisja składająca się z jednego delegata z każdej partii pod przewodnictwem A. Żdanowa. Natomiast tekst „Komunikatu” o naradzie oraz „Rezolucji” o wymianie doświadczeń i koordynacji przygotowywali przedstawiciele PPR, WKP(b), KPJ i FPK. Tryb pracy nad tymi dokumentami jest trudny do odtworzenia. Zachowany w materiałach narady pierwotny projekt „Rezolucji” wskazuje, że tekst ten uległ największym zmianom. A. Żdanow i G. Malenkow dn. 1 X 1947 do W. Gomułki i H. Minca pismo wraz załączonym „ostatecznie zredagowanymi i przygotowanymi do opublikowania w prasie decyzjami narady”. Chodziło właśnie o „Komunikat”, „Deklarację” i „Rezolucję”, których ogłoszenie, jak to postanowiono na konferencji w Szklarskiej Porębie, miało nastąpić w powyższej kolejności i jednego dnia, tj. w niedzielę 5 X 1947. Wbrew cytowanym stwierdzeniom o ostatecznym odredagowaniu załączone teksty „Komunikatu” i „Rezolucji” uległy między 1 a 5 października dalszym zmianom w części dotyczącej BI i jego zadań.

5. W posiedzeniu wzięli udział: J. Gosniak i B. Zicherl – KPJ, W. Poptomow – BPR(k), J. Kiszyniowski i L. Reutu – KP Rumunii, M. Horvath i Z. Biro – KP Węgier, Z. Kliszko i L. Finkielsztajn – PPR, P. Judin i W. Grigorian – WKP(b), O. Licquert i P. Hentghes – FPK, B. Geminder i B. Woda-Peksa – KPCz, D. Rossi i D. Pajetta – WłPK.

6. W początkach 1948 dotyczyły one zwłaszcza stosunków między komunistami i socjalistami. Np. Rumuńska Partia Robotnicza zdobyła ponad 270 mandatów, ale z jej ramienia weszło do parlamentu tylko 24 byłych socjalistów. Na Węgrzech M. Rakosi i J. Revai publicznie krytykowali przegięcia w sprawie socjaldemokracji – potępienie w czambuł jej przeszłości i polityki, przechodzenia jej członków do partii komunistycznej. Redaktor Węgier prywatnie przyznawał, że większość socjaldemokratów w wyniku takiej praktyki pozostawała poza partią. W zakładach Csepel z ponad 6 tys. członków 2 tys. przeszło do partii komunistycznej, kilkuset pozostało w socjaldemokratycznej, a reszta „zgubiła się”. Z Moskwy polecono wycofać z „O trwały pokój…” streszczenie przemówienia R. Slansky’ego, którego główną tezą było „idziemy do wyborów sami”. Plenum KPCz postanowiło iść w bloku, a redaktor Czech informował, że beneszowcy, ludowcy i socjaliści otrzymują w Czechach i Morawach po 10% mandatów, natomiast w Słowacji wszyscy razem tylko kilkanaście procent. Zjednoczenie ma polegać na wstąpieniu wyselekcjonowanych socjalistów do partii komunistycznej. Do Moskwy poproszono przywódców KP Austrii, którym Stalin zarzucił błędną, izolującą od narodu, linię polityczną. Sugerował jako naczelne hasło – walkę o rzeczywistą suwerenność Austrii i wycofanie wojsk okupacyjnych łącznie z Armią Czerwoną.

 

II.

Zdaniem Finkielsztajna – niejako obserwatora polskiego z ramienia KC PPR w Belgradzie w pierwszej połowie 1948 r. – zamieszanie w Komunistycznej Partii Jugosławii, spowodowane uchwałą Kominformu zobligowało przywódców KPJ do zwołania po raz pierwszy jawnie zjazdu partii. Finkielsztajn oceniał pozytywne wyjście KPJ z konspiracji, ujawnienie oblicza politycznego i przyznanie się do pewnych błędów. Uważał jednak, że kierownictwo KPJ zmierza do tego, aby autorytetem zjazdu podeprzeć dotychczasową linię polityczną. Zjazd zaś powinien dokonać analizy dotychczasowej linii i poważnej samokrytyki – nie w sensie zwrotu lub publicznego krajania się, gdyż sytuacja wewnętrzna i międzynarodowa Jugosławii wymagają dużej ostrożności, ale wyjaśnić trzeba teorie i teoryjki lansowane wśród członków partii. Jeden z trudniejszych problemów do rozwiązania – według Finkielsztajna – to dalsza struktura polityczna i spoistość organizacyjna frontu narodowego w Jugosławii. Dotychczas stosowano praktykę skupiania się we froncie lojalnych szczątków różnych mieszczańskich stronnictw, taktykę formalnej równości i równouprawnienia poszczególnych partii. Zwołanie zjazdu KPJ i jej usamodzielnienie się stawia na samo zagadnienie – możliwość wyodrębnienia się organizacyjnego i działalności politycznej – również dla innych partii. Jeśli idzie o wpływową Chorwacką Partię Chłopską, może to spowodować komplikacje. Ujawnienie się KPJ oznacza więc nowy etap, zmniejszenie politycznej roli frontu narodowego. Finkielsztajn zastanawiał się także nad przyczynami nieprzyznawania się przywódców jugosłowiańskich do błędów, „dąsania się na krytykę”. Jego zdaniem KPJ nie napotkała w walce wewnętrznej na poważnego przeciwnika politycznego. Burżuazja krajowa i emigracyjna skompromitowała się konszachtami z Niemcami – podobnie jak drobnomieszczaństwo i kler. Chłopstwo, za wyjątkiem Chorwacji, było politycznie nie zorganizowane, w narodzie nie istniał kompleks antyrosyjski. Nawet stare uchodźstwo w obydwu Amerykach nie było przeciwne. Ta łatwizna wywołała „zawrót głowy od sukcesów”, zarozumialstwo, przecenianie własnych sił, niedialektyczne koncepcje o możliwości przeskakiwania czy omijania nieuniknionych etapów rozwoju. Autorytatywna krytyka przyszła w samą porę i Finkielsztajn wierzył, że Jugosłowianie ją przyjmą.

U podstaw błędów kierownictwa KPJ, zdaniem Finkielsztajna, tkwiło raczej podejście lewackie (przeskakiwanie etapów, przecenianie sił), niż jakieś odchylenia o charakterze prawicowo-nacjonalistycznym. Zwraca też uwagę ocena sytuacji wewnętrznej w KPJ i podkreślenie nastrojów opozycyjnych wobec kierownictwa [1].

W kolejnym liście z 9 VI 1948 r. L. Finkielsztajna, tym razem do R. Zambrowskiego [2] informowano o dostarczeniu M. Djilasowi – pod nieobecność J. Tito i E. Kardelja w Belgradzie – pisma z propozycją przyjazdu przedstawicieli PPR do Jugosławii. Finkielsztajn zwracał się o przekazanie mu w trybie bardzo pilnym instrukcji, jakie stanowisko ma on zająć na zwołanym przez P. Judina posiedzeniu redakcji w sprawie oświadczenia KC KPJ. Oświadczenie to, przedłożone 7 VI 1948 r. przez B. Zichlera, protestowało przeciw pośrednim atakom na KPJ w organie BI – na podstawie ocen listów Stalina i Mołotowa, z którymi KPJ się nie zgadzała.

10 VI 1948 r. Zambrowski posłał W. Gomułce notatkę następującej treści: „Wczoraj wieczorem otrzymałem załączony list Finkielsztajna. Telefonicznie zawiadamiam go, że jego stanowisko jest słuszne, ale w jego argumentacji względy formalne górują nad merytorycznymi. Chodzi o to, aby zdecydowanie i w sposób merytoryczny poparto treść wiadomych artykułów wstępnych o ‚O trwały pokój, o demokrację ludową!’”.

Powołano się powyżej na „stanowisko KC PPR wobec całokształtu zagadnień”. Nawet jeśli by chodziło o stosunek nie KC a BP, to nie udało mi się znaleźć ani jednego tego typu dokumentu. Jeżeli owe stanowisko było wyrażone we wcześniej omawianym piśmie W. Gomułki do KC WKB(b), to zawarto w nim jedynie dwa stwierdzenia. Uznawano odmowę udziału KPJ w posiedzeniu BI na temat jej partii za prowadzącą do jej oderwania się od światowego ruchu rewolucyjnego – oraz zgodzono się na udział w tym posiedzeniu PPR. Instrukcja Zambrowskiego dla Finkielsztajna wykraczała poza te ramy.

Opisywane wyrażenia rozgrywały się już w warunkach otwartego konfliktu między Gomułką a pozostałymi członkami BP KC PPR. Powodem nie był jednak stosunek do KPJ. Jak później podkreślał A. Zawadzki: „Zaskoczyła nas również sprawa Jugosławii, sprawa Tito, któremu myśmy tutaj w Polsce tak samo robili sławę…”. Co prawda odnosił to zaskoczenie do kwietnia, kiedy BP otrzymało kopię pisma KC WKB(b) do KC KPJ. Samokrytycznie nawet stwierdzał, że świadczyło to jak niedostatecznie kierownictwo PPR orientowało się w zjawiskach sytuacji międzynarodowej i wewnętrznej, nie doceniając niebezpieczeństw grożących każdej partii „jeśli na jotę najmniejszą odstąpić z prawdziwej, marksistowsko-leninowskiej wypróbowanej linii”. Udział obok Gomułki, także i Bermana w próbach mediacji między KPJ i WKB(b), zaproponowany na przełomie maja-czerwca zdaje się potwierdzać, iż do tego czasu nie występowała, przynajmniej na zewnątrz, różnica poglądów w kwestii jugosłowiańskiej. Stan dostępu do źródeł, sygnalizowany już przeze mnie w innym miejscu, sprawia, że mnożą się znaki zapytania – odnośnie do części tylko znanych faktów, ocen z reguły wystawianych przez pracowników Gomułki.

Burza rozpętała się w sprawie oceny tradycji polskiego ruchu robotniczego. Z własnym referatem, kończonym jeszcze w noc poprzedzającą plenum i dlatego nieuzgodnionym z BP, wystąpił na ten temat Gomułka na zebraniu KC PPR w dn. 8 VI 1948 r. Kiedy BP podjęło decyzję o zwołaniu plenum i czy upoważniając sekretarza generalnego do oświetlania przedmiotu obrad nie ustaliło w tej mierze żadnych wytycznych? Czemu nikt z członków BP w toku samego posiedzenia nie podjął dyskusji z tezami, które wzbudzały wątpliwości [3]. Tym bardziej, że „natychmiast” (choć niewiadomo konkretnie, kiedy) po plenum pozostali członkowie BP (czy wszyscy?) wystąpili (uchwalili?) z rezolucją (kto przygotował projekt?) potępiającą wystąpienie z referatem bez uzgodnienia i krytykującą niesłuszne tezy. Władysław Gomułka, pisząc referat w atmosferze napiętych już stosunków z BP, ale przekonany, że sprawa jugosłowiańska ujemnie wpłynie na Polskę – podtrzymuje nadal swoje stanowisko. Uzasadnia je w przedłożonym15 VI 1948 elaboracie (nie zdołałem dotrzeć do tego dokumentu, znane mi są tylko okruchy tekstu i przekaz [4]) – B.B.). polemizując zarazem z rezolucją. Po trwających około dwóch tygodni dyskusjach, indywidualnych i na odbywających się dzień po dniu posiedzeniach BP – Gomułka zgłosił rezygnację ze stanowiska sekretarza generalnego. Uczynił to prawdopodobnie w pierwszych dniach lipca. Uważał, jak sam to określił, że kryzys w kierownictwie PPR miał podłoże personalne, wiązał się z jego osobą. Nie chciał wbrew pryncypiom i swoim głębokim przekonaniom naginać postępowania, wzorem współtowarzyszy z BP, zmieniać zasad polityki uznawanych za słuszne i potwierdzonych przez dotychczasową praktykę. Być może miał nadzieję, że rezygnacja ostudzi tych, którym „myśli pożegnania się z Wiesławem jako sekretarzem generalnym partii wtedy do głowy nie przychodziła”. Tym bardziej, że brak było kontrkandydata z odpowiednim autorytetem, cieszącego się popularnością w samej partii i w społeczeństwie – zważywszy, że Bolesław Bierut występował oficjalnie jako bezpartyjny.

Reakcja BP na rezygnację Gomułki była „gorąca”, choć nie wiadomo, co to oznaczało. Po dyskusja Gomułka miał oświadczyć, że nie zgłasza zastrzeżeń do rezolucji BP w sprawie jego referatu o tradycjach polskiego ruchu robotniczego. W liście do plenum lipcowego ujął to następująco:

„Z uwagi na to, że Plenum zajmie się również sprawą tradycji ruchu robotniczego w Polsce, pragnę zawiadomić towarzyszy, że podniesione przeze mnie we własnym imieniu na ostatnim plenum Komitetu Centralnego, odbytym w dniu 3 czerwca br., niektóre zagadnienia dotyczące przeszłości SDKPiL, KPP i PPS zostały przedyskutowane na Biurze Politycznym i w rezultacie w sprawach tych ustalone zostało łącznie ze mną jednolite stanowisko całego Biura.”

W przeddzień rozpoczęcia obrad plenum KC PPR w dn. 6-7 VII 1948 W. Gomułka wyjechał na urlop wypoczynkowy.

Na równi z powyższą problematyką przedmiotem prac BP były zapewne sprawy wynikające z konfliktu między WKP(b) i KPJ. Planowane początkowo na drugą połowę maja posiedzenie BI w tej kwestii przełożone zostało na prośbę przywódców czechosłowackich i węgierskich o miesiąc. Nie wiadomo, czy i kiedy BP KC PPR ustaliło skład delegacji PPR oraz uzgodniło jej wystąpienie. Z kilku względów warto zwrócić uwagę na posiedzenie rozszerzonego Sekretariatu KC PPR w dn. 19 VI 1948 [5]. Po pierwsze już wówczas R. Zambrowski informował, że BP zajmowało się zagadnieniami przedstawionymi na plenum czerwcowym i osiągnęło całkowitą jednomyślność, temat zaś przedłożony będzie na następnym plenum w referatach odzwierciedlających pogląd całego Biura. Przeczy to więc chronologii, jaką opisałem. Nie można też wykluczyć, że początkowo, tj. między 3 a 18 czerwca BP zajęło w kwestii oceny tradycji bardziej kompromisowe stanowisko, pod wpływem złożonej już wtedy rezygnacji przez W. Gomułkę, ustalając na referentów M. Spychalskiego, J. Bermana i H. Minca. Natomiast w końcu czerwca – początkach lipca spór w łonie BP uległ ponownemu zaostrzeniu z inicjatywy niektórych adwersarzy Gomułki, którzy w rozwoju sytuacji wokół Jugosławii upatrywali korzyści dla siebie.

R. Zambrowski zapowiedział również na posiedzeniu Sekretariatu, że na najbliższym plenum będą rozpatrzone „sprawy jugosłowiańskie”. Przytaczając krytykę KPJ Zambrowski czynił to już w imieniu partii wchodzących do BI, a nawet „innych partii demokratycznych”. Wedle referenta:

„W kierownictwie jugosłowiańskiej partii zaznaczyło się nacjonalistyczne odchylenie, stale podkreślano bardzo silnie odrębność, specyficzność, samorodność drogi Jugosławii do demokracji ludowej i od demokracji ludowej do socjalizmu. Traktuje się interesy Jugosławii odrębnie i nadrzędnie nad interesami całego pozostałego obozu demokratycznego. Stąd nieufność wobec ZSRR i innych krajów oraz polityka na arenie międzynarodowej, granicząca z polityką antysowiecką”.

Podkreślano także autokratyzm Jugosławii i niesłychane tempo nakładów inwestycyjnych. Te i inne błędy trzeba przezwyciężyć własnymi siłami partii BI. Wnioski dla polityki PPR Zambrowski określił dość ogólnikowo, jako konieczność przeprowadzenia krytycznej analizy własnych braków i błędów oraz podjęcia odpowiednich poczynań.

20 VI 1948 w byłym pałacyku królewskim niedaleko Bukaresztu rozpoczęło się posiedzenie BI [6]. W przeddzień wysłano jeszcze depeszę do KC KPJ z zaproszeniem do wzięcia udziału w przedyskutowaniu sytuacji w tej partii. Komuniści jugosłowiańscy nie uznali tego za możliwe, proponując zdjąć sprawę z porządku dnia. Referat o sytuacji w KPJ wygłosił na naradzie BI A. Żdanow. Przedstawiciele wszystkich partii nie tylko poparli zasadnicze tezy referatu oraz podtrzymali w całej rozciągłości krytykę KPJ (co było zgodne z wcześniej zajętym przez kierownictwa – poza francuskim i włoskim – stanowiskiem na piśmie), ale informowali zarazem o wnioskach podejmowanych we własnych partiach. W imieniu delegacji PPR występował J. Berman. Wskazywał na wpływy drobnomieszczańskiego nacjonalizmu w PPR i przeplatanie się tego nacjonalizmu z teorią pokojowego wrastania elementów kapitalistycznych w socjalizm, na niepojmowanie konkretnych form zaostrzającej się walki klasowej. Charakteryzował PPR jako partię jeszcze „niedostatecznie dojrzałą ideologicznie w swej masie członkowskiej”, natomiast PPS jako znajdującą się „w dużej swojej części pod wpływem niezwyciężonego do końca nacjonalizmu i reformizmu – co przy zjednoczeniu stwarza poważne niebezpieczeństwo prawicowo-oportunistycznego, nacjonalistycznego odchylenia”. W związku z tym kierownictwo PPR postanowiło zwołać w pierwszej połowie lipca plenum dla zmobilizowania partii do ideologicznej ofensywy przeciwko elementom oportunistycznym i nacjonalistycznym.

BI uchwaliło „Rezolucję Biura Informatycznego Partii Komunistycznych o sytuacji w Komunistycznej Partii Jugosławii”, opublikowaną 28 VI przez radio, a 29 VI zamieszczoną w prasie. BI zdecydowało również o niecelowości dalszego istnienia Belgradzkiej Konferencji Związków Zawodowych i Rady Młodzieży Bałkańskiej. Przy BI powołany został sekretariat na czele z M. Susłowem. Podejmował on różne decyzje – np. rekomendował partiom, żeby nie skorzystać z zaproszenia do udziału w V zjeździe KPJ, a odmowę każda partia mogła motywować po swojemu. Partie składały do Sekretariatu sprawozdania z realizacji uchwał BI. R. Zambrowski pisał 7 X 1948 do M. Susłowa:

„W odpowiedzi na pytanie Sekretariatu Informbiura kierujemy informację o wykonaniu lipcowej narady Biura Informacyjnego Partii Komunistycznych przez KC PPR. Podstawowe materiału sierpniowego plenum KC PPR (rezolucje plenum, referat tow. Bieruta o prawicowym odchyleniu nacjonalistycznym w kierownictwie partii, jego źródłach i sposobach przezwyciężenia, referat tow. Minca o bieżących zadaniach partii w dziedzinie polityki ekonomicznej na wsi i wystąpienie tow. Gomułki – Wiesława) znajdują się w dystrybucji Sekretariatu Informbiura”.

Właściwie w poglądach delegacji PPR zaprezentowanych na posiedzeniu BI znajdujemy zapowiedź tych zmian, które zostały dokonane w następnych miesiącach. Być może, członkowie BP KC PPR wahali się jeszcze, czy „odchyleniem” obciążyć i samego Gomułkę. Miał on zastrzeżenia do sposobu rozwiązania sprawy KPJ. Jak relacjonowano, wypowiadał się: „no dobrze, no były te błędy, ale trzeba było jakoś inaczej do tego podejść, gdyby WKP(b) znalazła jakieś inne drogi podejścia do tego Tito, to może nie doszłoby do tego kryzysu, to może nie stałaby się sprawa publiczna, może nie miałaby takiej uciechy reakcja…” Kiedy A. Zawadzki po przylocie do Bukaresztu przyniósł rezolucję BI o KPJ do W. Gomułki, ten miał pretensje, że delegacja PPR bez uzgodnienia z KC głosowała za punktem o kolektywizacji rolnictwa. Gomułka uważał, iż byłaby ona w Polsce przedwczesna, antagonizowałaby społeczeństwo i prowadziła do wynaturzeń władzy.

6-7 VII 1948 obradowało plenum KC PPR. Na samym wstępie odpowiedziano na list przebywającego na wypoczynku W. Gomułki. „Plenum Komitetu Centralnego przesyła serdeczne pozdrowienia Generalnemu Sekretarzowi Partii tow. Wiesławowi i życzy mu szybkiego powrotu do zdrowia”.

Sprawozdanie z obrad BI złożył A. Zawadzki. Skoncentrował się on na przyczynach „stoczenia się” KPJ na pozycje antysowieckie i burżuazyjno-nacjonalistyczne, również i we wnioskach dla PPR główną uwagę skupił na niektórych elementach tego typu tendencji. Wśród 13 zabierających głos w dyskusji nad tym punktem jedynie W. Bieńkowski zgłosił wątpliwości do rezolucji BI. Ocenił ją jako w wielu punktach niezrozumiałą, nie poddająca materiału faktycznego, a tylko wnioski, i to przy swojej ostrości nieprzekonywujące, zestawiające obok rzeczy ważnych takie, których ogłaszanie publiczne dziwi. Wyraził też obawy o dalszy bieg wydarzeń, zaś w odniesieniu do spraw polskich – o to, by nie wpaść w przesadę nacjonalistycznego etykietowania. Z wystąpieniem Bieńkowskiego toczyła się dalsza polemika. Warto odnotować poza tym, że dyskutanci odmiennie oceniali przyjęcie rezolucji BI przez aktyw partyjny w terenie. Jedynie K. Mijal krytykował personalnie poglądy nie wypowiedziane na plenum – chodziło o akcentowane przez Z. Kliszkę odmienności zdobycia władzy w Polsce. Mijal też nawiązał do artykułu „Nasze stanowisko” z „Trybuny Wolności” w dn. 1 VII 1944. S. Jędrychowski natomiast stwierdził, że w I Armii mieliśmy w zaczątkowej formie teorię likwidatorską w stosunku do PPR, teorię o konieczności powołania partii ponadklasowej, czegoś w rodzaju frontu narodowego, teorię o kemalistowskiej – tureckiej drodze rozwoju Polski. O. Dłuski wspomniał, że J. Berman otrzymał jakąś „pierwsza relację” o ześlizgiwaniu się przywódców jugosłowiańskich w polityce międzynarodowej. E. Szyr za najbardziej podstawowy czynnik sytuacji w Jugosławii uznał fakt, że „działa tam siła agentury obcej”. Oparła się ona o elementy kadrowe w partii w czasie wojny, „to były nawet więzy sympatii osobistej i przyjaźni osobistych nawiązane między przywódcami partyzanckimi Jugosławii i agentami obcego wywiadu”. Niezadługo okazać się miało, zwłaszcza po sfingowanym procesie L. Rajka, jakie szkody ruchowi robotniczemu przyczyniło sięganie do tego arsenału „dowodów”.

Plenum KC PPR jednomyślnie podjęło rezolucję solidaryzująca się z uchwałami BI. M. Spycharski wygłosił referat „O tradycjach zjednoczonej partii klasy robotniczej”, zajmując się przede wszystkim stosunkiem do zdobycia władzy. J. Berman mówiąc „O dorobku ideologicznym PPR i zadaniach partii w przededniu zjednoczenia” skupił uwagę na teorii walki klasowej i jej przejawach we wszystkich dziedzinach życia. „Wytyczne w sprawie naszego ustroju gospodarczego i społecznego” w oświetleniu H. Minca opierały się na konieczności socjalistycznych przekształceń gospodarki kapitalistycznej i drobnotowarowej. W drugim dniu obrad planem w łącznej dyskusji nad trzema referatami wziął udział również B. Bierut, formalnie i dotąd bezpartyjny.

Wiedza o tym co się naprawdę działo w kierownictwie partii w następnych miesiącach, jest coraz bardziej skąpa. Przypuszczalnie członkowie BP do połowy sierpnia 1948 zdecydowali się na dokonanie zmiany na stanowisku sekretarza generalnego partii. Wydaje się wysoce nieprawdopodobne, aby nie konsultowano tego z Sekretariatem BI. Czy, jak i kogo informowano o poglądach W. Gomułki i kto tego dokonywał.

Z „Wiesławem” kontaktowano się w trakcie jego pobytu na urlopie, ale po powrocie 16 VIII 1948 wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. Zanegowano dalsze pełnienie przez W. Gomułkę funkcji sekretarza generalnego, na posiedzeniu BP 18-19 VIII 1948 wręczono mu projekt rezolucji „W sprawie odchylenia prawicowego i nacjonalistycznego w kierownictwie Partii i sposobach jego przezwyciężenia”. Dokument, zawierający 10 punktów, musiał być przygotowany wcześniej, nie wiadomo kto był jego projektodawcą. Materiały plenum KC PPR z 31 VII – 3 IX 1948 pozwalają wydobyć intencje wypunktowanych zarzutów. Dla zrozumienia wewnętrznych mechanizmów zwrotów w polityce partii W. Gomułka odwoływał się swego czasu do szeregu dokumentów, nadal nieznanych historykom dziejów najnowszych. Dla rozważanej tu problematyki kapitalne znaczenie posiada pismo Gomułki do Stalina z grudnia 1948, relacjonujące nocną rozmowę ze Stalinem przy udziale Mołotowa i Berii oraz uzasadniające odmowę „Wiesława” na propozycję kandydowania na członka BP KC PZPR. Sam fakt rozmowy z takim składem kierownictwa WKP(b) skłaniać może do szukania zróżnicowań także wśród przywódców radzieckich. Propozycja członkowstwa w BP świadczy o zaakceptowaniu zmiany na funkcji sekretarza generalnego, ale i o nierezygnowaniu z Gomułki. Czy w uznaniu dla jego wpływu i autorytetu? Czy w obawie przed zbytnią jednostronnością polityki ekipy Bieruta? A może miał to być wzorzec dla rozwiązania sprawy kierownictwa jugosłowiańskiego? Pytania można mnożyć. J. Berman występując na plenum KC PPR we wrześniu 1948 apelował do W. Gomułki, aby ten nie „wyjeżdżał do Sulejówka”. Ciekawe to porównanie rzuca też światło na rzeczywiste przyczyny prześladowań Gomułki.

Wypada na zakończenie pokusić się o kilka słów podsumowania, w jakim sensie można mówić o wpływie BI na politykę PPR.

Wszystko przemawia za tym, że kierownictwo PPR z W. Gomułką organizowało spotkanie w Polsce 9 partii w celu wzajemnego poinformowania się i wymiany poglądów, uzgodnienia stanowisk wobec nowych zjawisk na arenie międzynarodowej. Sprawa koordynacji działań partii i utworzenia BI wyniknęła w toku obrad. Starano się więc ograniczyć prerogatywy BI, aby nie stało się ono organem ponad partiami narodowymi. PPR niechętna powoływaniu jakiegokolwiek aparatu międzynarodowego z oporami uczestniczyła nawet w powstaniu redakcji „O trwały pokój, o demokrację ludową!”.

Konferencja w Szklarskiej Porębie i jej problematyka ujawniły rozbieżności w łonie poszczególnych delegacji między oddzielnymi działaczami i gremiami przywódczymi partii w podejściu i ocenie zagadnień wewnętrznego rozwoju, jak i zadań wspólnych dla kształtującej się wspólnoty krajów budujących socjalizm czy dla ruchu komunistycznego w szerszej skali. Powstanie BI czyniło zeń nowy punkt odniesienia oceny polityki całych partii czy indywidualnych działaczy zaś rzeczywistość w swoim kraju i uzyskane postępy w jego rozwoju mogły schodzić na plan dalszy jako kryterium wartościujące.

O ile początki funkcjonowania BI dotyczyły głównie zagadnień międzynarodowych, to sprawa jugosłowiańska i decyzje w związku z nią podjęte wkraczały w dziedzinę wzajemnych stosunków międzypartyjnych i międzypaństwowych, jak również w zasady i kierunki polityki wewnętrznej partii krajów demokracji ludowej.

W. Gomułka, poważnie zaniepokojony formami i kierunkiem rozwiązywania sporu z KPJ, czynił starania by uchronić politykę PPR przed tendencjami uniformizacyjnyjnymi i podejmowaniem zadań nie uwzględniających warunków polskich. Jednakże dyferencjacja i rywalizacja wśród kierowniczych działaczy, która ujawniła się już w okresie powstania Polski Ludowej pogłębiła się. Większość kierownictwa uznała zaistniałą sytuację za dobry moment do odsunięcia „Wiesława” i jego zwolenników. Zarzuty o tzw. odchyleniu prawicowo-nacjonalistycznym miały służyć uzasadnieniu tych posunięć, zdezawuowaniu autorytetu i wpływów w partii i społeczeństwie dotychczasowego sekretarza generalnego PPR, zarazem motywy i służące im metody rozwiązywania tej sprawy, sformułowanie nowego kursu partii (realizowanego już częściowo, np. przez H. Minca w dziedzinie modelu gospodarczego) były zaprzeczeniem twórczego dorobku, wypracowanego przez partie robotnicze w zakresie socjalistycznego budownictwa w Polsce.

Bogdan Brzeziński

 

PRZYPISY:

1. L. Finkielsztajn w wystąpieniu na plenum KC PPR w lipcu 1948 rozwinął tę kwestię, podając przykład różnych zebrań i zgromadzeń, na których krytykowano linię kierownictwa KPJ i wyrażano solidarność z ZSRR.

W rozmowie ze mną w 1968 Finkielsztajn wskazywał na objaw wyraźnego już wówczas w 1948 „kultu” J. Tito, wspomniał o fałszywych, a bardzo sugestywnych materiałach pochodzących rzekomo z posiedzeń BP KC KPJ i krążących wśród członków redakcji. Jako argument o „inwigilacji” wykorzystano częste przebywanie w biurze, zakochanego w sekretarce P. Judina, jednego ze współpracowników B. Zicherla, jugosłowiańskiego redaktora.

2. List kończył się tak: „Piszę do Ciebie, a nie do Wiesława – we względu na osobę oddawcy, by nie wzbudzić podejrzeń itd. i by list doszedł natychmiast. Za chwilę odlatuje samolot, a o tym liście dowiedziałem się przed 30 min. Wybacz, ze piszę na kolanie”.

3. Faktycznie A. Zawadzki jako błędny cytował następujący fragment referatu Gomułki: „Inne zupełnie stanowisko w sprawie narodowościowej zajmowała PPS. Oceniając to zjawisko w perspektywy historycznej należy przyznać, że w sprawie niepodległości Polski PPS wykazała wiele realizmu politycznego, odczuwała o wiele lepiej rzeczywistość polityczną aniżeli SDKPiL. Rozdarcie Polski na trzy części dodatkowo przemawiało za tym, że naród polski może urzeczywistniać hasło samookreślenia tylko w postaci państwowej niepodległości. Walka o niepodległość należy do pięknych tradycji PPS, które winniśmy złożyć u podstaw zjednoczonej partii”.

4. Tok rozumowania W. Gomułki w owym opracowaniu miał być następujący: Jeśli PPS głosiła hasło niepodległości, a SDKPiL czy KPP nie głosiła tego hasła – to nie zmienia istoty sprawy, że Polska odzyskała niepodległość w rezultacie rewolucji w Rosji. Aczkolwiek stanowisko niepodległościowe PPS było stanowiskiem burżuazyjnym, nacjonalistycznym, to nie zmienia faktu, że to stanowisko zwyciężyło, że mogło zwyciężyć w polskich warunkach hasło samookreślenia jako hasło niepodległości Polski. Pisał: „Nie zgadzam się również z tezą, że koncepcja niepodległościowa PPS zbankrutowała, powstaje bowiem pytanie, czyja koncepcja zwyciężyła”. I dalej: „Do pięknych tradycji walk niepodległościowych PPS-owców należy zaliczyć ich walkę w latach 1917-18, walkę z okupantem austro-niemieckim, za przykład podać można Mariana Buczka jako członka Pogotowia Bojowego PPS”.

5. W zebraniu poza członkami Sekretariatu (R. Zambrowski, F. Mazur, Z. Kliszko, W. Bieńkowski, H. Chełchowski, J. Albrecht, A. Kowalski) uczestniczyli: M. Oks, A. Alster, F. Fiedler, K. Witaszewski, J. Kole, O. Dłuski, M. Zabłudowski, Z. Kratko, H. Kozłowska, F. Chaber, S. Żółkiewski, M. Popiel, F. Blinowski, R. Werfel, J. Zarzycki, M. Baryła.

6. Uczestniczyli w nim: T. Kostow i W. Czerwenkow – BPR(k), V. Luca, G. Gheorghiu-Dej i A. Pauker – RPR, M. Rakosi, M. Farkas i E. Gero – WPP, A. Zawadzki i J. Berman – PPR, A. Żdanow, G. Malenkow i M. Susłow – WKB(b), J. Duclos i E. Fajon – FPK, R. Slanski, V. Siroki i B. Geminder – KPCz, P. Togliatti i P.Seechia – WłPK.

Bogdan Brzeziński, Gomułka a Kominform, Życie Literackie nr 4 i 5 (1982)

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Narodowy komunizm i nacjonalbolszewizm, OPRACOWANIA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.