O agresywnym homoseksualizmie

Istotne kwestie, takie jak światowe zmiany strukturalne i międzynarodowe kryzysy absorbują uwagę opinii publicznej, jest jednak jedno kulturowe zagadnienie, z którym musimy się zmierzyć, zagadnienie, z którym najczęściej jesteśmy konfrontowani przez media: to kwestia rozprzestrzeniania się i charakteru homoseksualizmu. Jest wiele rzekomo rewolucyjnych, komunistycznych lub robotniczych grup twierdzących, iż poparcie tak zwanej emancypacji homoseksualizmu jest oczywiste. Zdecydowanie się temu sprzeciwiamy. Przeciwnie, jesteśmy zdania, iż trzeba podtrzymywać fundamentalny pogląd, iż to zjawisko jest odbiciem jednostronnego rozwoju i dekadencji, charakterystycznych szczególnie dla gnijących i dogorywających klas pasożytniczych. Sposób, w jaki jest to obecnie propagowane przez czołowe grupy rządzące na świecie, szczególnie przez międzynarodową oligarchię finansową, staje się  dodatkowo środkiem w działaniach mających na celu osłabienie struktur społecznych, degenerację populacji, czasem nawet zmniejszenie liczby ludności oraz kulturowe osłabienie ruchów robotniczych oraz mas ludzi, którzy w wielu krajach nie są już skłonni do akceptacji obecnej sytuacji.

 Od końca września do początku października 1998 roku rozwinęła się debata na ten temat. Nasz raport w języku angielskim podsumowujący kampanię wyborczą w Niemczech został wysłany m.in. do tzw. „Leninist-International” (polityczna lista dyskusyjna), jak również do wielu innych miejsc. Przeczytamy tam:

 „W biurkach tych partii (SPD, Zieloni) znajdują się również ustawy mówiące o tzw. ‘wyzwoleniu homoseksualistów’, co oznacza całkowity przełom w całym życiu moralnym, lecz nie jest podkreślane w wyborczej propagandzie (z wyjątkiem specyficznego kręgu wyborców). Jeśli jest to część programu tych partii to dlaczego nie proponują tych zmian otwarcie w swej ogólnokrajowej propagandzie wyborczej? Ten znieważający program, związany ze skrajnie reakcyjnymi tradycjami („Wyzwolenie? Nic podobnego!” ), po pewnym czasie, jak się wydaje, powinien zostać legitymizowany przez wybory. Jest to oszustwo, które zdaje się być sposobem na społeczeństwo.”

 Ten fragment spowodował gwałtowną reakcję oraz obszerną dyskusję przede wszystkim tam, gdzie mógł zostać poznany.  Po tym jak nasza organizacja odrzuciła niektóre stanowiska, została zaatakowana w sposób obraźliwy i oburzający jako „kontrrewolucyjna”, zakazywano robić „homofobiczne” komentarze itp. Wyzwiska nie skończyły się na tym, iż zostaliśmy zniesławieni i określeni mianem nazistów z powodu naszego braku uznania homoseksualizmu za zjawisko godne równouprawnienia, oraz określenia go jako kulturowo reakcyjny i dekadencki w samej istocie; ostatecznie 7 października usunięto nas z listy, ażeby uciec od dalszej konfrontacji. W tym konkretnym pomówieniu trockiści starali się nawiązać do pewnych doświadczeń niemieckich ruchów robotniczych.

 Wykorzystaliśmy ostatnie tygodnie, aby dogłębniej zbadać to zagadnienie i natknęliśmy się na istotne kwestie. Możliwe jest stwierdzenie, iż już od ponad 130 lat istniał bliski związek pomiędzy próbami skojarzenia homoseksualizmu z ruchami robotniczymi – pierwsze podejście miało miejsce już w 1868 roku! – oraz z lassallizmem, arcyoportunistycznym nurtem, który dążył do zbliżenia z pruskim militaryzmem i pruską arystokracją, a także z późniejszym oportunizmem, jak ten odnaleziony przez Bernsteina. Niektóre z zagadnień chcielibyśmy tutaj podsumować.

 W roku 1895, kiedy ciężko chory Engels umarł w sierpniu, jego rzekomi następcy Eduard Bernstein oraz Karol Kautsky dokonali totalnego obalenia zasad całego ruchu robotniczego, reprezentowanych przez Engelsa i Marksa, aby następnie całkowicie zrewidować ich poglądy. Miało to miejsce zwłaszcza w przypadku Bernsteina. Przyciągnął uwagę fakt, iż obydwaj w prostacki sposób, wbrew woli autora, sfałszowali m.in. przedmowę do znanej pracy o walkach klasowych we Francji. Engels skarżył się w liście, iż jego przedmowa została „ubarwiona w taki sposób, abym wyglądał jak pokojowy wyznawca legalności quand même” (MEW, tom 39. str. 452). Niedługo po tym starciu Engels nagle dosyć poważnie zachorował, tak, iż możliwość kontynuacji jego pracy została mu właściwie odebrana.

 Dokładnie w tym samym czasie miały miejsce próby zdeptania przez Bernsteina niezależnego stanowiska marksizmu oraz podporządkowania ruchu robotniczego wątpliwym burżuazyjnym nurtom. A jednocześnie starał się on walczyć w sprawie homoseksualizmu i pederastii, które tak jednoznacznie zostały potępione przez Engelsa. Dokładnie na początku maja 1895 roku, kiedy Engels był już poważnie osłabiony, Eduard Bernstein zaatakował ruch robotniczy, który rzekomo miał kultywować „niemal faryzeuszowskie ultrapurytańskie moralizatorstwo” w odniesieniu do homoseksualizmu, oraz rozpoczął obronę pisarza Oskara Wilde’a, który w powodu pederastii wraz z swoim homoseksualnym sutenerem przeszedł przez ciężki proces sądowy. Działania Bernsteina jednak zdecydowanie skoncentrowało się nie tylko na rozprawie, ale miało również bardziej złożone podłoże. W swym artykule Bernstein uderzył w samą cywilizację, przedstawiając ją jako tak nienaturalną jak homoseksualizm, i zajął stanowisko kontrkultury. Ten atak jest bezpośrednio połączony z atakiem na strategię polityczną ruchu robotniczego, jaki został wyrażony w zniekształconym przedruku przedmowy Engelsa.  Bernsteina cechują wyraźne elementy antyindustrializmu. Artykuł w czasopiśmie „Neue Zeit”  z 6 maja 1895 roku jest dowodem jak silnie te wszystkie kwestie są powiązane ze sobą. W ciągu kilku dni powinniśmy udostępnić czytelnikom tłumaczenie tego artykułu.

 W latach 90’ XIX w. zjawisko seksualnej degeneracji rozprzestrzeniło się w ekstremalny sposób w wilhelmińskich Niemczech (a także, nawiasem mówiąc, w Anglii). Już od lat 60’ poszczególne osoby z kręgów burżuazji okazywały poparcie dla tego zjawiska  oraz rzekomego wyzwolenia a także usiłowały połączyć je z ruchem robotniczym, bez sukcesu zresztą, a w każdym razie nie publicznie.

 W szczególności arystokracja, pruska kamaryla militarna oraz pewne profesje szczególnie ściśle związane z państwem, jak prawnicy, zostali tym owładnięci. Także w świcie „Najwyższego” (Wilhelma II) byli ludzie, którzy mniej lub bardziej otwarcie byli homoseksualistami. Tworzyli oni kręgi, które znacząco wpływały na politykę.

 Nadzwyczajny rozkwit homofilii w Prusach i pruskich Niemczech w czasach późniejszych jest wyraźnie potwierdzany w niektórych oficjalnych dokumentach. Zatem można łatwo zrozumieć, iż paragraf przeciw homoseksualizmowi był silnie kwestionowany.

 W 1897 roku radca medyczny („Sanitaetsrat”) Magnus Hirschfeld zaryzykował wystąpienie przeciwko paragrafowi 175 oraz zwrócił się do reprezentantów ruchu robotniczego, aby pozyskać ich do poparcia petycji. Można przemilczeć fakt, iż nie napotkał problemów z E. Bernsteinem i Karolem Kautsky’m, ani z Augustem Beblem, z którym od 1890 roku miał, wedle jego własnego oświadczenia, osobiste kontakty, kontakty, które współcześni najwyraźniej utrzymywali w tajemnicy przed społeczeństwem i Fryderykiem Engelsem. Rola Bebla, jak dosyć często w jego życiu, nie jest całkowicie jednoznaczna. Już wcześniej zawierał umowy z lassalczykami, mimo, iż uprzednio ich zwalczał. Przy wielu okazjach poddawał się chwilowym tendencjom, naprawiając te poczynania z biegiem czasu.

 Hirschfeld kładł nacisk na litość, na marny los przypisany „tak wartościowym osobom”, ale nie ograniczył się do tego. W swojej petycji wyłożył też własną doktrynę stanowiącą, iż człowiek ma fundamentalnie hermafrodyczne skłonności – nieprawdopodobna teza, której późniejsi szerzyciele homoseksualizmu nie odważyli się wspierać w takowej formie. Jednak wtedy teza ta została ogłoszona jako „niepodważalna nauka” w celu wywarcia presji na ludziach, którzy był przeciwni tzw. emancypacji. Liczne rzekome autorytety naukowe, profesorowie oraz intelektualiści mieli podpisać petycję wraz z jej absurdalną zawartością. Nie ma znaczenia czy byli oni znanymi profesorami jak Virchow lub innymi sławnymi osobistościami jak Albert Einstein czy socjaldemokratami wspomnianymi wcześniej – nie mogą uniknąć odpowiedzialności za podpisanie tak niedorzecznej deklaracji bez względu na pobudki kierujące nimi przy podpisywaniu dokumentu. Jednakże sprawa ta w przeciągu kilku następnych lat obrała inny kierunek. W 1902 Friedrich Alfred Krupp, największy przemysłowiec branży hutniczej i zbrojeniowej, ówczesny symbol kapitalistycznej magnaterii, został zaatakowany przez prasę, oczywiście słusznie, za „celebrowanie” licznych homoseksualnych „ekscesów” w jego posiadłości na wyspie Capri. To kolejny raz rzuca światło na stan ówczesnych klas rządzących. Bezpośrednio po śmierci Fr. A. Kruppa, który prawdopodobnie popełnił samobójstwo, na uroczystościach pogrzebowych Wilhelm II wypowiedział pogróżki pod adresem socjaldemokracji, która poruszyła tę sprawę w swojej prasie. Wilhelm posunął się do grożenia wojną domową.

 Jest to niezmiernie istotne, iż ten poważny incydent dotyczący głównego wroga socjaldemokracji został przemilczany przez historiografię, jak również przez socjaldemokrację oraz Republikę Federalną Niemiec w licznych pracach na temat epoki oraz ówczesnego ruchu robotniczego.

 Ostatecznie w 1906 roku eksplodowały sprzeczności także wewnątrz klasy rządzącej.  Nazbyt dusząca była nielegalna władza klik, które wykorzystywały cesarza bez żadnego upoważnienia. Dziennikarz Maksymilian Harden zaatakował długoletniego, zaufanego i osobistego przyjaciela Wilhelma II, który sformował skrycie krąg kilku wybranych, homoseksualnych a wpływowych polityków. Tym razem Wilhelm II musiał odciąć się od tych ludzi.

 W Niemczech w tym czasie rozkwit homoseksualizmu był silnie powiązany z charakterem zdeprawowanej junkierskiej i burżuazyjnej klasy wyższej. Działania Hirschfelda miały na celu wpłynąć na klasę wyższą, włączając osobę cesarza, by zmienić społeczną ocenę homoseksualizmu. W 1897 Hirschfeld utworzył tak zwany „Naukowy Komitet Humanitarny”, który rzekomo poświęcił się szczególnie medycznej pomocy oraz oświacie, jednak przede wszystkim zdobywał liczne kontakty, doradzając osobom szantażowanym z powodu homoseksualności – w ten sposób Komitet stawał się wszechstronnym aparatem informacyjnym.

 W tym momencie niezbędnym staje się skomentowanie zdarzeń na „Leninist-International”. Dzisiaj, w 1998 roku, Louis Proyect poparty przez innych trockistów prezentuje cytaty, w których socjaldemokracja jest atakowana z powodu ówczesnego krytykowania arystokracji ze względu na jej homoseksualne ekscesy. Budzi to w nas pytania o to, jaki rodzaj ludzi kieruje się takimi stanowiskami w dyskusji. Oraz jaki rodzaj stanowisk to te, w których agresywni i fanatyczni trockiści czują „deptanie po piętach”, ponieważ w naszym artykule, całkowicie chłodno i obiektywnie, był krytykowany tzw. ruch homoseksualistów?

 Kolejny raz jedną z istotnych kwestii staje się odwołanie do pierwszego ustawodawstwa Sowieckiej Rosji. Pierwszy sowiecki rząd rzeczywiście obalił całą carską ustawę o seksualnym prawie karnym. Jednak nie ma ani jednego szczegółowego wyjaśnienia ze strony miarodajnych bolszewików na temat wspomnianej kwestii, nie mówiąc już nic o stanowisku samego Lenina. Nie ma żadnej jego wypowiedzi, w której wypowiedziałby się np. za równymi prawami dla homoseksualistów. Natomiast doświadczenia Związku Radzieckiego w latach dwudziestych coraz bardziej prowadziły do spostrzeżenia, iż homoseksualizm jest zjawiskiem degeneracji klas posiadających. Z początkiem lat trzydziestych wprowadzona została karalność homoseksualizmu, prawo to zostało uchwalone w 1934 roku. Powinno zostać podkreślone, iż problem czy społeczne zjawisko zasługuje na karanie oraz pytanie o to jak powinno być ono zwalczane jest dalece odmienne od kwestii jak jego społeczna treść powinna być oceniana u swych podstaw. Powinno również zostać wzięte pod uwagę, iż przez długi czas w Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji niemiecka socjaldemokracja była postrzegana jako partia modelowa, dopóki nie doszło do wyartykułowania odmiennych stanowisk opartych na praktycznych doświadczeniach. Nie może zostać również pominięte, iż opinie niemieckiej socjaldemokracji na temat pewnych szczegółowych zagadnień początku wywierały jakiś wpływ.

 Grupa „Neue Einheit”

http://www.neue-einheit.com/

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Varia, ŹRÓDŁA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.