My Słowianie

 

Drodzy Przyjaciele !

W imieniu Polskiego Komitetu Słowiańskiego, na prośbę jego przewodniczącego, p. Bolesława Tejkowskiego, który nie mógł przybyć na nasze spotkanie, chciałbym przekazać gorące pozdrowienia i życzenia wszelkiej pomyślności z okazji 22 lipca Święta Odrodzenia Polski dla kombatantów II Wojny Światowej oraz dla wszystkich dzisiaj przybyłych koleżanek i kolegów.

 Zbieramy się w dniu 22 lipca w Święto Odrodzenia Polski, która powstała jak Feniks z popiołów po sześciu latach wojny i okupacji, w wyniku której zginęło ponad 6 milionów Polaków na polach bitew, w obozach koncentracyjnych, w wyniku celowej eksterminacji, w katorżniczej pracy na przymusowych robotach i w wyniku Niemiec hitlerowskich wyniszczenia Narodu Polskiego, pozbawienia go inteligencji i młodzieży. Dziś mało kto pamięta, że w Polsce hitlerowcy urządzali tzw. „łapanki” na ulicach miast i wywózki młodych ludzi na roboty do Niemiec, czego nie mogli tego zrozumieć podczas procesu w Norymberdze, gdzie sądzono hitlerowskich oprawców, nawet sędziowie z państw zachodnich – bo musiano pokazywać im filmy z tych łapanek, nakręcane kamerami hitlerowców.

 Polska, jako jeden z krajów Słowiańskich, obok Białorusi, Rosji i Jugosławii, poniosła najwięcej strat w ludziach, w majątku, zniszczeniu lub rozkradzeniu przez hitlerowców dóbr kultury. Zniszczone było 38% majątku narodowego, nie licząc ludności, zginął co piąty Polak, zburzona została Warszawa i wiele wielkich i średnich miast. Ale również wkład narodu polskiego w walkę z okupantem był znaczący. W Polsce, tak jak na Białorusi, Ukrainie i Jugosławii był szeroko rozwinięty ruch partyzancki na tyłach frontów, który niszczył szlaki komunikacyjne, zaopatrujące front wschodni i środki łączności. Na froncie od wschodu szła ramię w ramię z Armią Radziecką 100 tysięczna I Armia Wojska Polskiego, która I Dywizja im. Tadeusza Kościuszki brała udział w walkach o Berlin i zawiesiła na Bramie Brandenburskiej obok flagi z sierpem i młotem, polską flagę biało-czerwoną. Biało-czerwona powiewała również na Siegensoile. Na zachodzie sformowane zostały dywizje i korpusy walczące u boku zachodnich aliantów. Pod koniec wojny polskie formacje wojskowe na Wschodzie i na Zachodzie wynosiły łącznie około 600 tys. żołnierzy, co plasuje Polskę na czwartym miejscu po ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii, przed Francją.

 Po wojnie powstała zapowiadana w Manifeście PKWN Odrodzona Polska Demokratyczna, w nowych etnicznych granicach, związana sojuszem ze Związkiem Radzieckim, w nowym kształcie ustrojowym, gdzie lud był włodarzem, gdzie reforma rolna i nacjonalizacja przemysłu dały podstawę do planowego rozwoju gospodarki kraju. Zachodni eksperci ocenili, ze w Polsce upłynie około 50 lat, zanim Polska się odbuduje i osiągnie przedwojenny poziom produkcji. Jednak dzięki ogromnemu wysiłkowi naszego narodu poziom ten osiągnięto już w roku 1950 po realizacji Planu 3-letniego. Polska weszła na drogę wszechstronnego rozwoju gospodarki, oświaty, nauki i kultury. Została ona przerwana w wyniku kontrrewolucji po 1989 roku. Wtedy właśnie zakwestionowano nasze sojusze, zakwestionowano osiągnięcia gospodarcze, które postawiły Polskę w pierwszej dziesiątce państw świata. Premier Bielecki posunął się do stwierdzenia, że komunizm w Polsce bardziej zniszczył polską gospodarkę niż okupacja hitlerowska i 6 lat wojny. Kwestionując nasze sojusze, niektórzy posunęli się do haniebnego stwierdzenia, że w czasie II Wojny Światowej, Polacy walczyli po niewłaściwej stronie ! Trwa opluwanie w szmatławej prasie zwycięzców, którzy przynieśli na wolność, kwestionuje się pomoc Związku Radzieckiego w odbudowie kraju, rozwoju przemysłu, pomocy technicznej, a symbol tej pomocy Pałac Kultury i Nauki w Warszawie postanowiono zabudować wkoło wieżowcami, aby nie było go widać. Trwa haniebne przemilczanie faktów, fałszowanie historii, a budowniczych Polski Ludowej stawia się pod pręgierzem. W podręcznikach historii pisze się nieprawdę, aby zaciągnąć zasłonę nad Polską Ludową, jak nad czarną dziurą.

 Drodzy Przyjaciele !    

 My Słowianie, szczycimy się tym, że nie wyparliśmy się naszych etnicznych korzeni, nie wyparliśmy się naszej historii, kultury. Zebraliśmy się tutaj, aby uczcić ten ważny dla nas dzień, aby powiedzieć sobie, że pamięć o poległych wyzwolicielach z czerwoną gwiazdą, sierpem i młotem jest i będzie nam droga, tak jak jest nam droga pamięć o naszych chłopcach i dziewczętach, leżących na nekropoliach usianych po naszym kraju.

 Nie pozwólmy znów skłócić nas ze sobą !

 Wieczna Chwała wyzwolicielom naszej Ojczyzny !

Dziękuję za uwagę.

 [Przemówienie przewodniczącego Dolnośląskiego Stowarzyszenia Obrony Proletariatu 22 lipca 2006r. Uniejowice k/ Złotoryi]

 

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Lewicowy nacjonalizm, ŹRÓDŁA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.