Niemieccy maoiści

Niemieccy maoiści: Od krytyki pokojowego współistnienia do współpracy z nacjonalistami

Należy zaznaczyć, że wszystkie ugrupowania maoistowskie posługują się demagogią i frazeologią pseudorewolucyjną. Utrzymują np. zgodnie z absurdalną tezą propagandy maoistowskiej, że w Związku Radzieckim i w innych państwach systemu socjalistycznego nastąpiło reaktywowanie kapitalizmu.

W „Rote Presse Korrespondenz” tak oceniono leninowską politykę pokojowego współistnienia KPZR: „Głównym niebezpieczeństwem dla tego międzynarodowego sojuszu walki (światowych sił rewolucyjnych w ujęciu maoistowskim – przyp. aut.) jest współczesny rewizjonizm z jego (kierownictwem KPZR jako centrum. Kontynuuje ono zdradzieckie dzieło II (Socjaldemokratycznej) Międzynarodówki. Pod sztandarem pokojowego współistnienia i pokojowego współzawodnictwa systemów współczesny rewizjonizm dokonuje wspólnego dzieła z imperializmem, zdradza społeczne interesy klasy robotniczej i uciskanych narodów wszystkich krajów i przechodzi do ich jawnego ucisku, co właśnie stanowi imperialistyczne pociągnięcie”. Te same antykomunistyczne i antyradzieckie akcenty zawarte są w programach innych ugrupowań. W deklaracji programowej KPD/M-L zarzuca się kierownictwu KPZR, że rzekomo przekształciło ono w Związku Radzieckim dyktaturę proletariatu w dyktaturę burżuazyjną, że w stosunkach z innymi państwami nie różni się on od imperializmu amerykańskiego. O zwycięstwie „rewizjonizmu i zdobyciu władzy” przez burżuazję w Związku Radzieckim napisano w programie ,,Komunistycznego Związku Niemiec Zachodnich”. Analogiczne sformułowania zawiera program „Robotniczego Związku do Sprawy Odbudowy Komunistycznej Partii Niemiec”, w którym zaznaczono, że delegalizacja KPD w 1956 r. ułatwiła ,,w naszym kraju współczesnym rewizjonistom, zdrajcom, renegatom i agentom radziecko-rewizjonistycznej kliki renegatów” zniszczenie KPD od wewnątrz. Tego rodzaju antykomunistyczne i antyradzieckie założenia programowe niezbędne są do realizacji kursu politycznego kierownictwa pekińskiego, do zwalczania strategicznych założeń międzynarodowego ruchu robotniczego i konsekwentnej linii pokojowego współistnienia, możliwości przechodzenia od kapitalizmu do socjalizmu, w obecnych warunkach również w drodze pokojowej, a w warunkach RFN przede wszystkim do zwalczania i ograniczania wpływów Niemieckiej Partii Komunistycznej oraz systemu społeczno-gospodarczego w NRD.

Na wzór Pekinu ugrupowania maoistowskie wystąpiły przeciwko układom zawartym przez RFN z ZSRR, Polską, NRD i Czechosłowacją oraz przeciwko idei i rezultatom Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

„Organ” maoistowski w uniwersytecie w Tybindze „Roter Pfeil” określił układ między ZSRR a RFN z 12 sierpnia 1970 r. jako „złudne zabezpieczenie pokoju”, służące jedynie zamaskowaniu „kolaboracji między radzieckim socjalimperializmem a zachodnioniemieckim imperializmem”. Maoistowska grupa z Heidelbergu skupiona wokół „Neues Rotes Forum” zarzuciła Związkowi Radzieckiemu, że przez układ „sprzedał” on imperializmowi zachodnioniemieckiemu interesy NRD. Zarzuca się Związkowi Radzieckiemu, również „zdradę interesów klasy robotniczej”, a w szczególności to, jakoby układ ZSRR-RFN stanowił „sprzysiężenie wojenne z imperializmem i był skierowany przeciwko Chińskiej [Republice Ludowej" .

Szczególnie czynną ingerencję Pekinu w sprawy europejskie można było zaobserwować w próbach torpedowania KBWE. Kierownictwo pekińskie wykorzystywało w tym przypadku zarówno prawicowe zimnowojenne siły polityczne, jak i ugrupowania maoistowskie RFN: "Utrzymują oni (maoiści w RFN - przyp. aut.), że konferencja ta nie służy zapewnieniu pokoju, lecz ekspansjonistycznym celom Związku Radzieckiego. Powtarzają bezmyślnie pekińskie hasła o konferencji bezpieczeństwa i udają, iż nie widzą, że przez to działają w pełnej harmonii z imperialistycznymi siłami RFN".

Ugrupowania maoistowskie w RFN przejęły również odnośnie do tej sprawy frazeologię X Zjazdu KPCh, że "odprężenie jest zjawiskiem chwilowym i pozornym" - jak twierdził Czou En-laj, a "wielki chaos, jeśli chodzi o lud, jest rzeczą dobrą, a nie złą". Kierownictwo KPCh zdawało sobie sprawę, że pozytywny wynik konferencji stwarza wielkie możliwości przeobrażenia Euro¬py w region wielopłaszczyznowej współpracy państw o różnych systemach, co oznacza położenie kresu nadziejom maoistów na kontynuowanie "zimnej wojny". Ugrupowania te wystąpiły przeciwko utrwaleniu i uznaniu przez wszystkie państwa europejskie oraz Stany Zjednoczone i Kanadę terytorialno-politycznego status quo w Europie, szukając niejednokrotnie poparcia i współpracy ze skrajną prawicą i organizacjami neofaszystowskimi w RFN. W niektórych kwestiach występuje wręcz zadziwiająca jedność poglądów, a nawet chęć wspólnego działania.

Już pierwsza organizacja maoistowska w RFN - "Marksistowsko-Leninowska Partia Niemiec (MLPD)" - zdecydowanie wystąpiła przeciw ostatecznemu charakterowi granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej; posługując się frazeologią kół rewizjonistycznych i odwetowych oraz maoistowską, domagała się "zwrotu" Niemcom polskich województw zachodnich i północnych. Uwidoczniły się nawet elementy goebbelsowskiej propagandy: "Niemieckie obszary wschodnie zbroczone krwią niemieckich komunistów [...]. Kto stosuje idee Mao Tse-tunga wie, że nasze żądanie zwrotu (tych obszarów – przyp. aut.) jest marksistowsko- leninowskie”. Po X zjeździe Komunistycznej Partii Chin w periodykach neofaszystowskich ukazały się takie artykuły jak: „Mao Tse-tung uratuje Niemcy”, a nawet skierowano list otwarty do Czou En-laja, w którym napisano m.in.: „Niemcy, narody Europy Wschodniej [...] mają nadzieję w Chinach jako pełnomocniku [...]. My, panie premierze [...], życzymy sobie dla Europy europejskiego Mao Tse-tunga, a dla naszej ojczyzny – europejskiego Czou En-laja”. Nieprzypadkowo więc organizacje rewizjonistyczno-odwetowe i neofaszystowskie zawierają z ugrupowaniami maoistowskimi polityczne sojusze. Wyrazem tego było np. poparcie neofaszystowskiego organu prasowego „Deutsche National-Zeitung” dla maoistowskiego „Komunistycznego Związku Studentów” w prowadzonej przez niego kampanii przeciwko Związkowi Radzieckiemu, Socjalistycznej Partii Jedności Berlina Zachodniego (SEW), SED i NRD. Deklarowali oni maoistom nie tylko wspólną płaszczyznę w tej walce, lecz sugerowali także wspólne działanie w tzw. kwestii narodowej. Postulowali, aby przekonać studentów uważających siebie za maoistów, że dla wyzwolenia narodowego Mao Tse-tung jest prawdziwym przyjacielem Niemców. Organ neofaszystowskiej organizacji młodzieżowej „Rebell” (z listopada 1972 r.) z teutońską butą dowodził, że właśnie z tego „narodowego” powodu odbyło się spotkanie młodych maoistów, na którym ustalono, że:

„1) maoiści i narodowi rewolucjoniści są zgodni w walce przeciwko imperializmowi Stanów Zjednoczonych i ZSRR;
2) istnieje zgodność w tym, że narodoworewolucyjna walka musi być wstępnym etapem do społeczno-rewolucyjnych przemian;
3) kapitalizm państwowy w NRD słusznie traktuje się jako środek wyzysku i obcego panowania;
4) nie ma robotników RFN i NRD, lecz jedynie robotnicy niemieccy;
5) żądanie oznacza: Niemcy żyją zjednoczone niezawisłe, socjalistyczne Niemcy!”

W rozmowach ze strony maoistów wzięli udział przedstawiciele „Komunistycznej Partii Niemiec” (KPD) oraz „KPD/M-L – Neue Einheit”. Innym przykładem jedności działania neofaszystów i maoistów w RFN była ich dyskusja w Nordhorn w maju 1973 r. Neofaszyści i maoiści stwierdzili na niej, że ich wspólne akcje przeciw wizycie sekretarza generalnego KPZR Leonida J. Breżniewa w Bonn w 1973 r. udowodniły, iż w sprawie zwalczania „radzieckiego imperializmu i Niemieckiej Republiki Demokratycznej” panuje między nimi całkowita zgodność poglądów. Można więc stwierdzić, że jedność skrajnej prawicy z maoistami uwidacznia się na wspólnej płaszczyźnie antykomunizmu, antyradzieckości, z wyraźnymi antypolskimi akcentami.

Należy dodać, że nawet część prasy burżuazyjnej określa wielu lewaków spadkobiercami Hitlera i Mao. „Młodzi neofaszyści i pseudorewolucjoniści z RFN zorganizowali np. W 1974 r. wspólną imprezę pod hasłami: „Przemoc przekreśla prawo, a samowola – wszelką przysięgę”, „Wojna to matka wszystkiego, co istnieje” a „Agresja – to czynnik kultury”. Jest oczywiste więc, że formy walki ugrupowań młodych maoistów i neofaszystów w RFN są podobne lub nawet identyczne.

Co najmniej od 1970 r. można zauważyć szczególne poparcie Pekinu dla procesów integracyjnych Europy Zachodniej w ramach Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, a nieco później dla pakietu północnoatlantyckiego. NATO przestaje być oceniane w Pekinie jako „narzędzie imperializmu amerykańskiego” i następuje jego „waloryzacja” jako „zbrojnego ramienia” EWG, a o manewrach NATO mówi się w aspekcie „odparcia radzieckiej agresji”. W związku z tym znikły również hasła maoistów zachodnioniemieckich, jak „NATO – agresywny sojusz” lub „EWG – wspólnota rabusiów”, a w ich miejsce pojawiło się poparcie dla NATO i EWG – zgodnie z linią polityczną Pekinu: „W swej polityce zagranicznej wobec zachodnioeuropejskich państw chińscy komuniści wychodzą z założenia, że obecnie Europa jest strategicznym punktem ciężkości w walce supermocarstw o panowanie nad światem. Przy tym uważają za słuszne dodawać otuchy wszystkim kierunkom w zachodnioeuropejskiej polityce, które przeciwstawiają się hegemonistycznym dążeniom”. W odniesieniu do RFN chodzi o skupienie wszystkich tych sił politycznych, które dążą do odbudowy „zjednoczonych imperialistycznych Niemiec”, a ich polityka byłaby skierowana przeciwko Związkowi Radzieckiemu i innym państwom wspólnoty socjalistycznej.

Wiesław Wojnar: Polityka RFN wobec ChRL 1949-1977, Warszawa 1979, s. 302-309

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Narodowy komunizm i nacjonalbolszewizm, OPRACOWANIA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.