II Zjazd KPRP (1923)

 

SYTUACJA POLITYCZNA I TAKTYKA PARTII

I

Walka o władzę w Polsce między obozem kapitału, prowadzonym przez sztab endecki, a obozem Piłsudskiego, skupiającym wokół grupy demokratycznych ideologów drobnomieszczaństwa — chłopów, część klasy robotniczej i inteligencji pracującej oraz niektóre kola burżuazyjno-obszarnicze, zakończyła się w maju roku bieżącego walnym zwycięstwem pierwszego obozu i utworzeniem w Polsce pierwszego rządu, w którym burżuazja widzi swój własny rząd. Blok Chjeny z Piastem, zawarty pod hasłem „polskiej większości”, jest wyrazem sojuszu wielkiego kapitału, obszarników i bogatego chłopstwa; front jego jest zwrócony przeciw klasie robotniczej, przeciw masom chłopskim, przeciw inteligencji pracującej i przeciw mniejszościom narodowym.

Piłsudski i jego obóz, który mienił się reprezentantem Polski demokratycznej i wyzwalającej narody, zbankrutował na całej linii. Program federalistyczny, głoszony w teorii, został w praktyce jego rządów pogrzebany. Polska, zamiast nieść ludom wolność, niosła na ziemie podbite ucisk narodowy, karne ekspedycje i grabież ziemi chłopskiej. Demokratyczna konstytucja uchwalona uroczyście przez Sejm pozostała świstkiem papieru. Prawdziwą konstytucją, stosowaną przez wszystkie rządy lewicy sejmowej, był kodeks carski, austriacki i niemiecki, mocą których więzienia polskie są zapełnione przez robotników i chłopów. Ostatni okres rządów lewicy sejmowej, gabinetu generała Sikorskiego, ujawnił zupełną niezdolność radykalnych stronnictw chłopskich i drobnomieszczańsko-robotniczych do walki ze skrajną reakcją. Generał Sikorski, wódz wybitnie burżuazyjnego skrzydła obozu demokratycznego, usiłował stworzyć wspólny front z prawicą dla walki z komunizmem. Nagonce nacjonalistycznej endeków, wymierzonej przeciw mniejszościom narodowym, obóz lewicowy nie odważył się przeciwstawić i starał się endeków przelicytować w nacjonalizmie, przez co stracił poparcie tych mniejszości. „Wyzwolenie” i PPS nie odważyły się apelować do klasowych interesów masy robotniczej i chłopskiej dla zmobilizowania jej przeciw ofensywie burżuazyjno-faszystowskiej, bojąc się rozpętania walk, które by mogły się rozwinąć w masowy ruch rewolucyjny. Ale i po zdobyciu władzy przez Chjeno-Piasta stronnictwa drobnomieszczańskie nie potrafiły wyjść w swej opozycji poza parlamentarne deklamacje i kombinacje, tak iż burżuazja mogłaby zabrać się do przeprowadzenia na całej linii swego programu ekonomiczno-politycznego.

Obok pogrzebania reformy rolnej — tego kamienia węgielnego sojuszu burżuazji z bogatym chłopstwem — głównym punktem tego programu, który od razu ujawnił całą jego klasową, reakcyjną treść, był plan uzdrowienia finansów państwowych. Bowiem plan ten polegał na nałożeniu na ludność pracującą olbrzymich świadczeń, na oddaniu w ręce kapitału prywatnego przedsiębiorstw i dóbr państwowych, na ograniczeniu do minimum wydatków na potrzeby oświatowe, kulturalne, zdrowotne najszerszych rzesz ludności w celu utrzymania potężnego aparatu wojskowo-policyjnego jako gwarancji panowania obszarników i kapitalistów nad ludem polskim i nad narodami ujarzmionymi. W dziedzinie politycznej hasło: „Polacy winni być gospodarzami Polski”, poparte przez organizowanie bojówek faszystowskich i sławienie przykładu Mussoliniego, jest zapowiedzią zmiany konstytucji w celu odebrania praw politycznych mniejszościom narodowym i ludowi pracującemu, dla ustanowienia w Polsce nagiej dyktatury kapitału i reakcji.

Jednakże kilka miesięcy rządów nowego gabinetu wykazało niewykonalność jego programu finansowo-ekonomicznego. Plan naprawy skarbu zbankrutował. Po pierwsze, klasy posiadające okazały się niezdolne nawet do tych ofiar materialnych, których pierwotny twórca tego planu, minister Grabski, od nich żądał. Po drugie, nie potrafiły drogą zwyczajnych podatków wydusić od mas pracujących potrzebnych im środków na utrzymanie swego aparatu państwowego i dokonywają tego metodą rabunkową, dezorganizującą na dalszą metę ich własną gospodarkę, mianowicie przez drukowanie pieniędzy. Zamiast planowanego zmniejszenia emisji nastąpiło niezwykłe zwiększenie jej tempa, któremu towarzyszył szybki spadek marki, coraz gwałtowniejszy wzrost drożyzny, a co za tym idzie, kurczenie się realnego dochodu z podatków, zmuszające do nowych i coraz nowych emisji. Przedstawiciele burżuazji, jak Rose, redaktor „Przeglądu Gospodarczego”, sami oświadczają, że bez zmniejszenia wydatków wojskowych nie podobna będzie własnymi siłami państwa utrzymać, ale z drugiej strony rozumieją, że bez wybudowania olbrzymiego aparatu militarno-policyjnego nie można utrzymać Polski w jej obecnych granicach jako państwa kapitalistyczno-imperialistycznego, trzymającego w jarzmie ucisku narody obce i miliony robotników i chłopów polskich. Dlatego rząd po bankructwie swych pierwszych prób naprawy skarbu widzi jedyny ratunek w pomocy kapitału zagranicznego. Planuje się dalszą generalną wyprzedaż bogactw Polski. W rabunkowy sposób niszczy się lasy na wschodzie i południu i wywozi za granicę, podczas gdy chłop nie otrzymuje drzewa na odbudowę. Państwo po oddaniu terenów naftowych kapitałowi francuskiemu usiłuje wydzierżawić kopalnie i huty górnośląskie zagranicznym potentatom finansowym i wyraża gotowość, w celu otrzymania pożyczki amerykańskiej od Morgana, oddać miliarderowi amerykańskiemu w zastaw monopol tytoniowy, dochody z ceł i poddać swe finanse i nawet swą politykę całkowitej i bezpośredniej kontroli zagranicznego kapitału. Gdyby te plany się urzeczywistniły, Polska stałaby się drugą Austrią, czyli w całym słowa znaczeniu kolonią banków zagranicznych, w której rząd i Sejm stałyby się tylko wykonawcami rozkazów Morganów.

Z dzisiejszego położenia, w którym odbywa się rabowanie ludności przez nieograniczone drukowanie banknotów, w którym wzrost drożyzny sprowadza do połowy rzeczywistą wartość wszystkich płac robotniczych, w którym warstwy drobnomieszczańskie się proletaryzują, setki ludzi popełniają samobójstwa z głodu, tysiące idą na tułaczkę, burżuazja wskazuje jedno tylko wyjście — obrócenie Polski w kolonię zagranicznego kapitału, a perspektywa ta oznacza dla mas pracujących: stabilizację płac na głodowym poziomie, zniesienie ośmiogodzinnego dnia pracy, zakaz strajków i pogrzebanie ubezpieczeń społecznych, koniec sztucznej koniunktury przemysłowej i bezrobocie, niezmierny ciężar podatków i żelazny ucisk pachołków kapitału. Faktycznym panem Polski burżuazyjnej będzie obok obszarnika — kapitalista zagraniczny, a widomym jego reprezentantem — faszysta, klecha, oficer, szpicel i żandarm.

II

Dotychczasowa pięcioletnia gospodarka rządu i burżuazji doprowadziła więc do tego, że Polska staje ekonomicznie wobec groźby stania się kolonią zagranicznego kapitału.

Politycznie Polska staje na wielkim, historycznym skrzyżowaniu dróg, na których rozstrzygnie się los jej jako niepodległego państwa. Od chwili odzyskania swego bytu państwowego Polska oparła swe istnienie na zasadach tej samej polityki zaborów i ucisku narodowościowego, której ofiarą była przez sto lat z górą.

Oficjalne uznanie granic Polski przez wielkie mocarstwa imperialistyczne, dokonane wbrew woli ludów przez Polskę ujarzmionych i wbrew zasadzie stanowienia narodów o własnym losie, uświęciło dotychczasowe praktyki nacjonalizmu polskiego, dało pobudkę rządowi i administracji kresowej do jeszcze bardziej bezwstydnego deptania praw i woli tych ludów i nadało polskiej polityce hakatystycznej i eksterminacyjnej jeszcze większy rozmach i siłę.

Polityka zbrojeń i groźba wojny ciążąca dziś nad Polską, zarówno jak nad całą Europą powersalską, trwać będzie póty, dopóki proletariat Polski i europejski przez swą rewolucję nie położy końca rywalizacjom i przeciwieństwom kapitalistycznym i nie ugruntuje wolnego, niepodległego bytu Polski w rodzinie europejskich republik socjalistycznych.

I oto chwila decydująca się zbliża. W Niemczech rozlegają się pierwsze grzmoty rewolucji proletariackiej. Zajęcie Zagłębia Ruhry przez Francję i polityka burżuazji niemieckiej, spychająca z jednej strony cały ciężar okupacji na barki mas ludowych i przygotowująca z drugiej strony kapitulację i zaprzedanie całego narodu w niewolę, doprowadziły Niemcy do takiej ruiny, robotników i drobnomieszczaństwo do takiej rozpaczy, że coraz liczniejsze rzesze powstają do walki z burżuazją, widząc jedyny ratunek w obaleniu jej panowania, w republice robotniczo-chłopskiej i w sojuszu ze Związkiem Republik Radzieckich, które by zapewniły narodowi niemieckiemu wyzwolenie z jarzma obcego i własnego kapitału.

Rewolucja niemiecka nadchodzi. Grożą jej jednak ogromne niebezpieczeństwa zewnętrzne i wewnętrzne: nie tylko kierowany przez Ludendorffów faszyzm, ale i blokada, i interwencja zbrojna sąsiadów. Polska wraz z Francją mogą się rzucić na rewolucyjne Niemcy. Proletariat Republik Radzieckich nie będzie w stanie biernie się przyglądać dławieniu rewolucji robotniczej niemieckiej i będzie miał obowiązek stanąć w obronie walczących braci. Jeśli nastąpi interwencja kontrrewolucyjna, rozgorzeje wojna rewolucyjna, wojna na śmierć i życie, w której Związek Republik Radzieckich będzie musiał rzucić na szalę wszystkie swe siły, bo walcząc o zwycięstwo rewolucji niemieckiej bronić będzie swego własnego istnienia i przyszłości proletariatu międzynarodowego.

Polska burżuazyjna i szlachecka, która oparła swój byt na ucisku Białorusinów, Ukraińców, Niemców i innych mniejszości narodowych i stała się przez to ostoją reakcji i militaryzmu, związała zarazem swój byt z losami kontrrewolucji. Lecz zwycięstwo kontrrewolucji, zdławienie rewolucji Niemiec i rewolucji Rosji oznacza: zalanie Europy krwią robotniczą; przywrócenie Rosji Mikołajów Mikołajewiczów, Niemiec junkrów hakatystycznych. Byłby to rychły grób Polski niepodległej, a dla ludu polskiego niewola straszliwa.

Rządy burżuazji w Polsce stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla jej niepodległości. Trwałą niepodległość państwową może dać narodowi polskiemu tylko zwycięstwo rewolucji.

W tej historycznej chwili rewolucyjny proletariat polski wystąpić musi na arenę wypadków dziejowych nie tylko jako czynnik reprezentujący interesy swojej własnej klasy, ale jako wódz i rzecznik interesów całego narodu. Rewolucyjny proletariat Polski musi ująć w swe ręce zagrożone losy Polski, obalając panowanie obszarników i kapitalistów. A może to uczynić, jeżeli potrafi sprzymierzyć się na życie i na śmierć z chłopami polskimi, walczącymi o ziemię, z chłopami białoruskimi i ukraińskimi, walczącymi o wyzwolenie z jarzma panów polskich i o połączenie z ludem pracującym Ukrainy Radzieckiej i Radzieckiej Białorusi jeżeli zawrze bratni sojusz z narodami ujarzmionymi przez burżuazję polską, jeśli stanie na czele ich walki o ziemię i wyzwolenie narodowe, aby wyrwać władzę z rąk kapitalistów i szlachciców, aby zdobyć Polskę robotniczo-chłopską i oprzeć jej wolność i niepodległość na bratnim sojuszu ze wszystkimi otaczającymi ją wolnymi narodami.

III

Bezprzykładne zdzierstwo i ucisk warstw pracujących w Polsce przez rządy burżuazyjne, które prowadzą do zaprzedania całej Polski w niewolę obcego kapitału, pogrzebanie reformy rolnej po czterech latach oszukańczych obietnic, pozbawiające milionowe rzesze chłopów nadziei na zdobycie ziemi drogą pokojową, gwałt i grabież w stosunku do narodów ujarzmionych, wzorowane na carach i Bismarckach — oto trzy potężne wulkany, stwarzające w Polsce stan ciągłego wrzenia, które muszą prędzej czy później znaleźć ujście w rewolucji robotników i chłopów.

W chwili, którą przeżywamy, kiedy 20 milionów proletariuszy niemieckich powstaje do walki o swe wyzwolenie, kiedy walka o socjalizm staje na porządku dziennym nie tylko już w zacofanej ekonomicznie Rosji, ale w samym sercu Europy, w największym, najbardziej rozwiniętym przemysłowo kraju, walka robotników i chłopów w Polsce nabierze dziesięćkroć większego rozmachu i siły. Żadna z klas społeczeństwa polskiego nie może pozostać obojętna na to, co się dzieje w Niemczech. Burżuazję i obszarników ogarnia lęk i zgroza; drobnomieszczańskie, inteligenckie warstwy zaczynają się wahać i chwiać, a robotnicy i chłopi w miarę rozwoju rewolucji niemieckiej zaczną prostować grzbiet, podnosić śmielej głowę, przełamywać bezwład i apatię. Powiew rewolucji, idący dziś z Zachodu, oskrzydli ich nadzieje, tak jak je oskrzydlał w roku 1918 powiew rewolucji rosyjskiej. Ale tym razem sytuacja jest nieporównanie pomyślniejsza dla proletariatu. Rewolucja rosyjska nie stoi już w śmiertelnych zapasach z kontrrewolucją, nie odstrasza głodem i nędzą; pobiła wszystkich wrogów, pokonała głód i rozkład gospodarczy i dziś Związek Republik Radzieckich, który wstąpił z całą energią na drogę budownictwa społecznego, stoi z bronią u nogi, gotów rzucić siły 130 milionów robotników i chłopów na pomoc walczącym braciom w Europie.

Zwycięstwo rewolucji w Polsce staje się w tych warunkach dziesięćkroć łatwiejsze.

Lecz od zwycięstwa tego zależy nie tylko przyszłość i los proletariuszy i chłopów polskich i nie tylko sprawa bytu niepodległego Polski. Od tego, czy Polska będzie zwalczać rewolucję niemiecką czy też jej pomagać, zależy w znacznej mierze los tej rewolucji. Zwycięstwo lub klęska rewolucji niemieckiej, ściśle zależne od postawy i siły proletariatu polskiego, nie jest sprawą tylko niemiecką. Zwycięstwo jej oznaczać będzie zwycięstwo rewolucji proletariackiej w całej Europie i szybki pochód do socjalizmu europejskiej wspólnoty gospodarczej. Klęska jej oznaczałaby odrzucenie klasy robotniczej w Europie na lata wstecz. Oznaczałaby utwierdzenie w Europie panowania czarnej reakcji kapitalistycznej i militarystycznej.

Od klasy robotniczej Polski, postawionej przez historię w jednej chwili w ognisku uwagi całego świata proletariackiego, zależeć może los proletariatu europejskiego. Nie tylko honor tej klasy, która przez długie lata ucisku carskiego była zawsze czołowym oddziałem rewolucyjnej armii proletariackiej, lecz najbezpośredniejszy. najistotniejszy własny interes każdego robotnika, każdego chłopa polskiego i całej Polski wymaga, aby w tej chwili dziejowej wszystkie swe siły rzucił na szalę dla zwycięstwa rewolucji w Polsce, dla sparaliżowania zamachów burżuazji polskiej na rewolucję niemiecką.

Powstanie Polski robotniczo-chłopskiej będzie jedną z najpotężniejszych gwarancji zwycięstwa rewolucji niemieckiej.

Zwycięstwo rewolucji proletariackiej w Niemczech będzie gwarancją wolności i niepodległości Polski robotniczo-chłopskiej, opartej na bratnim sojuszu i na rozkwicie gospodarczym ludów.

IV

Atak ogólny pełnym frontem na twierdze kapitału może wyro-snąć jedynie z podłoża setek oddzielnych walk i wystąpień na wszystkich odcinkach walki klasowej, na gruncie podnoszenia się coraz to nowych i coraz szerszych mas robotniczych i chłopskich do walki z wszelkimi przejawami ofensywy kapitalistycznej i obszarniczej i ucisku narodowego.

Zadaniem partii komunistycznej jest nieustannie i niezmordowanie organizować te walki, wychodząc z codziennych interesów i do-świadczeń tych mas.

Pierwszym warunkiem zwycięstwa jest wyrwanie mas robotniczych spod wpływów burżuazyjnych i drobnomieszczańskich i skupienie ich w walce jako jednego klasowego obozu robotniczego.

Temu celowi służy przede wszystkim walka o jedność frontu proletariackiego.

Nigdy bardziej jak dziś ta jedność frontu nie była potrzebna masom robotniczym. Im bardziej konsoliduje się i organizuje reakcja, im śmielej występują faszyści, im bliższa jest groźba rzucenia mas ludowych polskich w odmęt rzezi wojennej na usługach kontrrewolucji, tym bardziej jedynym ratunkiem, jedyną obroną proletariatu jest jego jedność w walce.

Partia musi uporczywiej niż kiedykolwiek nawoływać do stworzenia tej jedności. Sprawa jedności frontu nie powinna ani na jedną chwilę schodzić z porządku dziennego życia partii, życia fabryk, warsztatów i wszystkich ośrodków proletariackich. Partia musi wskazywać masom organizacyjną drogę urzeczywistnienia tego hasła przez tworzenie komitetów fabrycznych, wybieranych przez ogół robotników bez różnicy partii, przez tworzenie ogólnorobotniczych komitetów, kierujących walką podczas wszelkich wystąpień robotniczych przeciw ofensywie kapitału i faszyzmu.

Ofensywa kapitalistyczna na całym świecie przypuszcza główny szturm do najważniejszej proletariackiej zdobyczy okresu powojennego, usiłując zniweczyć ośmiogodzinny dzień roboczy. W obronie tej zdobyczy proletariat musi walczyć do upadłego.

Ale osiem godzin pracy staje się pustym dźwiękiem, skoro robotnik pobiera płacę głodową, która zmusza go do szukania ratunku w dobrowolnej pracy pofajerantowej. Wobec ustawicznego spadku wartości pieniądza, który niskie i bez tego płace robocze sprowadza do ochłapu żebraczego, ochrona realnej płacy roboczej staje się pierwszorzędnym, najbardziej zrozumiałym postulatem robotniczym. Należy żądać takiego systemu obliczania i wypłacania zarobków, który by zabezpieczał robotnika od strat na wartości pieniądza, a więc, po pierwsze, rewidowania płac co tydzień, w miarę wzrostu drożyzny, i podniesienia stawek przynajmniej do poziomu przedwojennego.

Dla obrony przed lichwą żywnościową i drożyzną należy żądać obłożenia folwarków kontyngentem produktów rolnych i oddania go po cenie kosztu w ręce miast i kooperatyw robotniczych pod kontrolą organizacji robotniczych.

W obronie ofiar gospodarki kapitalistycznej i wojny robotnicy domagać się muszą od państwa całkowitego ubezpieczenia bezrobotnych, inwalidów i niezdolnych do pracy.

W walce z lichwą mieszkaniową, która pozbawia robotnika dachu nad głową lub zapędza go w wilgotne piwnice i poddasza, żądać należy utrzymania ochrony lokatorów, zabezpieczenia mieszkań dla robotników przez państwo i gminy, zarówno przez budowę nowych domów, jak i przez wysiedlanie paskarzy i pasożytów oraz rekwizycję części mieszkań burżuazyjnych.

Przeciw ofensywie obszarniczej musimy dla robotników rolnych bronić prawa koalicji i strajków, walczyć o ośmiogodzinny dzień roboczy, o rozciągnięcie i na nich wszystkich ubezpieczeń robotniczych, o uznanie komitetów folwarcznych, zniesienie eksmisji.

Jednak walka robotnicza nie może być skuteczna, jeśli robotnikom wyrwany jest oręż ich z ręki: nieskrępowana wolność strajków, wolność słowa, związków, prasy, zgromadzeń publicznych, jeśli setki bojowników proletariackich gniją w kazamatach więziennych.

Cała klasa robotnicza musi walczyć o te elementarne prawa demokratyczne, o zniesienie karnych paragrafów politycznych, carskich i kajzerowskich, o uwolnienie wszystkich więźniów politycznych.

Klasa robotnicza nie może pozwolić na to, aby tak zwane uzdrawianie skarbu odbywało się kosztem mas pracujących, kosztem zaprzedawania Polski w niewolę. Aby położyć kres spychaniu całego ciężaru utrzymania państwa na barki mas ludowych, trzeba zabrać na rzecz skarbu znaczną część majątków kapitalistycznych, znieść podatki pośrednie i podatki od płac roboczych i pensji.

Może to być uskutecznione na drodze wprowadzenia w życie robotniczej kontroli produkcji przez komitety fabryczne, które jednocześnie nie pozwolą kapitalistom ukrywać towarów, zamykać fabryk i wyrzucać robotników na bruk.

Lecz nałożyć na burżuazję takie ciężary i ograniczenia i zabezpieczyć w ten sposób prawa ludu pracującego oraz interesy skarbu i państwa nie zdoła żaden inny rząd, jak tylko rząd robotniczo-chłopski. Walka o taki rząd musi być podstawowym politycznym hasłem najbliższego okresu. Rząd taki czerpać musi swą siłę z organizacji klasowych mas pracujących, w pierwszym rzędzie organizacji robotniczych, jak związki zawodowe, komitety fabryczne i drużyny samoobrony robotniczej. W związki zawodowe trzeba wlać nowe życie i uczynić je prawdziwym narzędziem walki klasowej. W tym celu należy inicjować planowe kampanie dla masowego werbunku nowych członków. Pracę tę podejmować należy zarówno w samych związkach, jak i po fabrykach, a dla przeprowadzenia jej tworzyć komisje werbunkowe z robotników bez różnicy partii.

Trzeba prowadzić szeroką agitację przeciw rozbijaniu związków, przeciw wykluczaniu członków z oddziałów za odmienne przekonania polityczne; trzeba walczyć o demokrację robotniczą w związkach, tj. o zniesienie mianowańców na zjazdy związkowe i o bezpośrednie wybory na zjazdy i konferencje.

Bez utworzenia gęstej sieci komitetów fabrycznych nie może być skutecznej masowej akcji rewolucyjnej. Należy wszystkie siły skierować na to, żeby w zakładach, gdzie istnieją świadome grupy robotników, bezzwłocznie rozpoczęto agitację w celu dokonania wy-borów komitetów fabrycznych i przyciągnięcia do udziału w wyborach jak największej liczby robotników bez różnicy partii. Należy, dalej, przeprowadzić energiczną agitację, ,aby komitety fabryczne powiązały się ze sobą i rozwinęły akcję o uznanie prawne komitetów fabrycznych jako przedstawicielstwa klasy robotniczej.

W walce z faszyzmem nie wystarczą protesty i demonstracje. Należy rozpocząć agitację za tworzeniem w ośrodkach pracy i przy związkach zawodowych drużyn robotniczych z robotników bez róż-nicy partii, w celu samoobrony przed bandami faszystów.

Przystąpić do tworzenia takich drużyn należy tam, gdzie masa przez własne doświadczenie przekonała się już naocznie, że są one niezbędne, lub w chwili masowych wystąpień klasy robotniczej w dalszym rozwoju walki o rząd robotniczo-chłopski.

V

Proletariat w walce swej z burżuazją o władzę, tj. o przewodnictwo w narodzie, nie może zwyciężyć, o ile nie pociągnie za sobą tych warstw, które aczkolwiek są przez burżuazję wyzyskiwane, jednakże do dziś dnia są jeszcze pod jej komendą i ulegają jej duchowym wpływom. Walka o władzę między proletariatem a burżuazją w Polsce jest walką o to, która z tych dwóch klas poprowadzi za sobą chłopstwo oraz masy inteligencji pracującej.

Przewodnictwo burżuazji nad tymi warstwami, zarówno polskimi jak niepolskimi, znajdowało dotychczas wyraz w tym, że pokładały one nadzieję w demokracji burżuazyjnej, widząc w Piłsudskim jej reprezentanta. Ujawnienie się prawdziwego, faszystowskiego oblicza burżuazji oraz bankructwo polityki belwederskiego bloku, która utorowała drogę rządowi faszyzmu i reakcji, stworzyło sytuację, w której rewolucyjny proletariat staje jako jedyna klasa wskazująca tym warstwom drogę wyzwolenia, jako jedyny wierny sojusznik i obrońca.

W walce z obszarnictwem, w obronie mas chłopskich, zdradzonych przez Witosa, partia wysuwa naczelne hasło: „Ziemia dla chłopów„. Żądamy wywłaszczenia wszystkich folwarków bez wykupu i oddania ich do rozporządzenia komitetów rolnych, wybranych przez ogół chłopów i robotników z wyjątkiem bogaczy wiejskich. Tam gdzie nie ma głodu ziemi, komitety rolne będą mogły zachować wzorowo zagospodarowane lub uprzemysłowione folwarki w całości lub w części w celu prowadzenia na nich gospodarki zbiorowej.

W codziennej walce o ziemię żądamy przekazania całej sprawy przeprowadzenia reformy rolnej obieralnym komisjom gminnym i powiatowym, zakazu parcelacji bez zgody tych przekazania im wyłącznego prawa do przeprowadzenia wywłaszczeń folwarków i ich parcelacji oraz wzywamy masy chłopskie, by podobne komisje samodzielnie tworzyły. W ten sposób, w chwili pod-niesienia się fali ruchu, znajdzie się na wsi zaczątek organizacji, wokół której walka o ziemię bez odszkodowania będzie się skupiać. Już dzisiaj będziemy bezwzględnie żądać zupełnego zakazu obrotu ziemią folwarczną.

W Sejmie i poza Sejmem będziemy bronić jak najenergiczniej interesów zarówno robotników, jak i małorolnych chłopów, walcząc dla nich o każdą piędź parcelowanej ziemi, o uregulowanie sprawy serwitutów zgodnie z ich interesami, o zupełne zniesienie podatków dochodowych, gruntowych i innych, ciążących na gospodarstwach małorolnych, o budulec z lasów.

Wzywamy masy chłopskie, aby żądały od swych przywódców i organizacji, do których należą, zerwania z polityką machinacji sejmowych, aby żądały wspólnej walki z robotnikami przeciw rządom reakcji i obszarnictwa, o rząd robotniczo-chłopski.

W walce o wolność narodowości uciskanych partia z całą stanowczością występuje w obronie zasady stanowienia ludów o swoim losie oraz ich prawa do oderwania się od państwa, do którego zostały wcielone gwałtem. Proletariat polski w interesie swego własnego wyzwolenia z niewoli politycznej i społecznej musi otwarcie, bez wszelkich ogródek, popierać dążenia ludów ujarzmionych przez burżuazję do całkowitego wyzwolenia narodowego oraz zwalczać ucisk narodowy w każdej formie. Walka narodowa na ziemiach ukraińskich i białoruskich jest w swej socjalnej treści przede wszystkim walką o ziemię; partia broni więc hasła: „Ziemia dla chłopów miejscowych” i zwalcza osadnictwo zarówno cywilne, jak wojskowe. Występuje przeciw rabowaniu bogactw naturalnych na tych ziemiach, przeciw rąbaniu lasów. Zwalcza barbarzyńską politykę wynaradawiania w dziedzinie szkolnictwa i administracji, żąda szkół państwowych wszystkich stopni w języku ludności miejscowej, wyborów administracji i sądownictwa wyłącznie przez ludność miejscową.

Podobnie broni prawa ludności niemieckiej i żydowskiej do szkół państwowych w ich języku oraz jak najenergiczniej zwalcza wszelkie przejawy antysemityzmu.

Warstwy inteligencji pracującej i urzędników, które w zaraniu istnienia niepodległej Polski żywiły największe złudzenia co do swojej w niej roli, zostają w miarę ruiny państwa pod rządami burżuazji coraz bardziej spychane do rzędu niepewnych jutra proletariuszy. Warstwy te dojdą stopniowo do uświadomienia sobie, że ich interesy ekonomiczne i socjalne nie tylko nie są sprzeczne z interesami proletariatu, lecz że przeciwnie, byt i rozwój inteligencji pracującej mogą być zagwarantowane jedynie przez zwycięstwo proletariatu i chłopstwa, podczas gdy rządy burżuazji, kleru i obszarnictwa materialnie upośledzają inteligencję, urzędników, jednocześnie stanowiąc nieprzebytą przeszkodę dla kulturalnego podniesienia się mas ludowych.

Na terenie związków zawodowych inteligencji, urzędników, pracowników handlowych, inwalidów wojennych należy łączyć w kampaniach przeciw drożyźnie i w obronie lokatorów żądania tych warstw z żądaniami robotniczymi. Główną jednak walkę partia musi tu stoczyć na froncie ideologicznym, wysuwając w całej rozciągłości zagadnienie bytu niepodległego narodu polskiego, zagrożonego przez burżuazyjną politykę militaryzmu, zaborów, zaprzedawania Polski kapitałowi zagranicznemu i wikłania jej w konflikty imperialistyczne. Tej polityce należy przeciwstawić Polskę Ludową, robotniczo-chłopską, której niepodległość byłaby zagwarantowana przez sojusz z sąsiednimi republikami robotniczo-chłopskimi.

VI

Walcząc w Polsce o rząd robotniczo-chłopski, o ziemię dla chłopów, o zniesienie wyzysku mas pracujących, o wyzwolenie ujarzmionych narodowości, całą naszą walkę z burżuazją i obszarnikami będziemy łączyć nierozerwalnie z walką robotników niemieckich.

Cała partia musi się przejąć świadomością, że od niej w pierwszym rzędzie, od poświęcenia, ofiarności, odwagi i rozumu każdego jej członka, zależy to, czy robotnicy i chłopi w Polsce staną na wysokości zadania. Zależy to, czy Polska poprze rewolucję proletariacką w Niemczech czy też się jej przeciwstawi. Nie wystarcza, by partia walczyła w pierwszych szeregach. Nie wystarcza bić się, chodzi o to, aby zwyciężyć.

Mobilizując masy do walki z burżuazją o własne interesy tych mas, partia musi im wskazywać na nierozerwalny związek istniejący między ich interesami i interesami rewolucji niemieckiej i wiązać je w praktyce każdego dnia. W razie prób kapitalistów zorganizowania blokady Niemiec i ogłodzenia rewolucyjnych robotników niemieckich partia musi rozwinąć kampanię w najszerszych masach, wciągając w nią wszystkie elementy demokratyczne pod hasłem: „Chleba i węgla dla rewolucji niemieckiej”. W razie próby interwencji zbrojnej ze strony Polski partia musi wszystkie swe siły rzucić na szalę, by interwencję sparaliżować i zmobilizować masy przeciw zbrodniczej awanturze, grożącej rozpętaniem wojny powszechnej.

Należy, nie tracąc ani dnia, rozpocząć szeroką agitację wśród wojska i poborowych wyjaśniając im, że wojna przeciw rewolucji niemieckiej, na którą burżuazja zamierza ich wysłać, jest wojną przeciw ich własnym interesom, że grzebiąc rewolucję niemiecką, pogrzebaliby własne nadzieje na otrzymanie ziemi w Polsce.

Tak jak proletariat międzynarodowy przez trzy lata z uporem walczył przeciw interwencji w Rosji i zahamował przez to w znacznej części atak kapitalistów na Rosję, tak dzisiaj na proletariat Polski spada obowiązek obrony rewolucji niemieckiej przed interwencją. Niech z każdej fabryki, każdej kopalni i każdej wsi burżuazja usłyszy głos ludu roboczego: „Precz z blokadą, precz z interwencją; wara od rewolucji niemieckiej!”

 

ZA NASZĄ I WASZĄ WOLNOŚĆ!

Uchwała w sprawie narodowej

I

Polskie klasy posiadające, depcąc tradycje demokracji polskiej, która byt i wolność Polski wiązała z walką o wyzwolenie wszystkich uciśnionych ludów Europy, sprzęgły losy niepodległości narodowej z najciemniejszymi mocami międzynarodowej reakcji. Dla szerokich mas ludowych niepodległość miała być rękojmią reform społecznych i rozwoju swobód demokratycznych. Ale wszystkie nadzieje, jakie masy te ożywiały w chwili powstania niepodległej Polski — zawiodły. Burżuazja polska oparła byt państwa polskiego na podboju i ucisku ziem i ludów niepolskich, na wrogim stosunku do wszystkich ludów i państw ościennych, Rosji, Ukrainy, Litwy, Niemiec, Czechosłowacji, na oddaniu Polski pod militarną i polityczną komendę Francji, na wyprzedaży bogactw naturalnych kraju giełdziarzom zagranicznym.

Kierownicy państwa polskiego rozpoczęli swe rządy od wyprawy zbrojnej na rewolucyjną Rosję i Ukrainę wbrew temu, że rząd sowiecki natychmiast po objęciu władzy i wielokrotnie później proklamował swe bezwzględne uznanie niepodległości Polski. Dążyli oni do obalenia rządów robotniczo-chłopskich, chociaż przez to torowali drogę do przywrócenia caratu, tego przysięgłego wroga niepodległego bytu Polski.

Obecnie koalicja kapitalistów, obszarników i bogatych chłopów, rządząca w Polsce, gotuje się do nowych zbrodni na ludzie polskim. Chce go ona pchnąć do nowej wojny, tym razem przeciwko nadciągającej rewolucji proletariackiej w Niemczech. Chce zrobi z Polski mur oddzielający rewolucyjne Niemcy od robotniczo-chłopskich Republik Radzieckich, chce blokadą, zbrojną interwencją ułatwić zwycięstwo kontrrewolucji niemieckiej i międzynarodowej, która potem z całą siłą zwróci się przeciw samej Polsce. W ten sposób reakcyjna i kontrrewolucyjna polityka mocarstwowa obecnych rządców Polski gotuje grób dla jej niepodległego bytu.

Zjazd KPRP ostrzega masy pracujące Polski przed tą polityką klas posiadających, która prowadzi państwo polskie do katastrofy za cenę krwi i mienia ludności robotniczo-chłopskiej. Zatopienie we krwi lub zamorzenie głodem rewolucji niemieckiej oznacza nie tylko zwycięstwo reakcji, pognębienie robotnika i chłopa, lecz także wskrzeszenie dwóch potęg zaborczych, kajzerowskiej i carskiej, a przeto groźbę nowych rozbiorów Polski.

Każda kropla krwi robotnika i chłopa przelana w wojnie przeciw rewolucyjnym Niemcom czy rewolucyjnej Rosji będzie zbrodnią wobec najżywotniejszych interesów narodu polskiego. Trwała niepodległość Polski możliwa jest jedynie pod rządami robotników i chłopów, jedynie w sojuszu z robotniczo-chłopskimi republikami Rosji, Niemiec i innych sąsiednich rządów. Tylko zwycięska rewolucja w Niemczech usunie raz na zawsze niebezpieczeństwo zdławienia Polski przez burżuazyjne Niemcy. Tylko dyktatura proletariatu w Rosji zabezpieczy przed powrotem caratu. Tylko, wreszcie, władza robotników i chłopów w Polsce gwarantuje ludom Rosji, Niemiec i sąsiednich krajów, że mają w Polsce nie wroga i zaborcę, lecz brata od młota i pługa.

II

Istotne interesy pracującego ludu polskiego, który stanowi olbrzymią większość narodu, są całkowicie zgodne z interesami mas ludowych narodów przez burżuazję ujarzmionych. Nie masz rzetelnej wolności ludu polskiego bez zupełnej wolności ludów  podbitych. Polityka ucisku narodowego wraz z mocarstwową polityką zaborczą, wymagająca utrzymywania olbrzymiej armii za cenę więcej niż połowy budżetu państwa, niweczy wszelkie swobody demokratyczne, prowadzi do coraz większego ucisku również mas ludowych polskich.

Robotnik polski nie zdoła wyzwolić się z pęt polskiego i międzynarodowego kapitału, dopóki pomagać będzie burżuazji polskiej do dławienia dążeń wyzwoleńczych ludów podbitych lub choćby tylko obojętnie będzie na nie patrzeć. Chłop polski nie wy-drze ziemi obszarnikom, dopóki nie upadnie władza obszarników na ziemiach ukraińskich i białoruskich, wzmagająca ich potęgę w państwie. Pracująca inteligencja polska, jeśli chce służyć nie burżuazji polskiej, lecz Polsce, musi zrozumieć, że nie masz fundamentu dla trwałej niepodległości narodu polskiego, jak zwycięstwo rewolucji proletariackiej w Europie w imię haseł wypisanych na starych sztandarach niepodległościowych: „za Waszą wolność i naszą”—„wolni z wolnymi, równi z równymi”.

III

Masy ludowe ukraińskie, stanowiące znaczną większość ludności Galicji Wschodniej i innych ziem ukraińskich wcielonych gwałtem do państwa polskiego, niejednokrotnie kosztem krwawych ofiar dawały wyraz swej woli oderwania się od Polski i zjednoczenia z Ukrainą Radziecką. Szereg ruchów powstańczych, utopionych we krwi przez wojsko polskie, rozpaczliwe akty sabotażu, powszechny w Galicji Wschodniej bojkot wyborów do Sejmu, męczeństwo młodzieży i inteligencji ukraińskiej, idącej na śmierć i ginącej w więzieniach i obozach koncentracyjnych, nieustający stan wyjątkowy i ekspedycje karne — wszystko to świadczy, że panowanie Polski na ziemiach ukraińskich opiera się wyłącznie na brutalnej przemocy.

Podobnie wyłącznie siłą bagnetów wcielono do Polski ziemię wileńską, grodzieńską i mińską, zamieszkałe w większości przez chłopów białoruskich, oraz niektóre powiaty z chłopską ludnością litewską. Lud białoruski nie przestanie dążyć do narodowego zjednoczenia z Białorusią Radziecką, gdzie własny rząd robotniczo-chłopski zapewni mu możność nieskrępowanego rozwoju narodowego.

Walka o zjednoczenie narodowe ludu ukraińskiego i białoruskiego jest zarazem walką klasową mas chłopskich o ziemię przeciw swym odwiecznym gnębicielom — obszarnikom polskim.

Walka tych mas ludowych, skierowana przeciw panowaniu obszarników polskich i burżuazyjnego państwa polskiego na ziemiach okupowanych, godząc w źródła siły ekonomicznej i politycznej obszarnictwa polskiego wzmacnia walkę polskiej klasy robotniczej przeciw panowaniu burżuazyjnemu w Polsce.

W imię solidarności wszystkich gnębionych i wyzyskiwanych — w imię prawa każdego narodu do samodzielnego stanowienia o swoich losach, w imię interesów istotnej i trwałej niepodległości Polski, opartej na braterstwie i sojuszu z ościennymi narodami, w interesie zwycięstwa rewolucji proletariacko-chłopskiej w Europie, masy pracujące polskie muszą uznać i popierać dążenia robotników i chłopów ukraińskich i białoruskich do wyzwolenia się spod panowania Polski obszarniczo-kapitalistycznej i przyłączenia ich ziem do Ukrainy i Białorusi Sowieckiej.

IV

W imię tych samych zasad KPRP, jako wyrazicielka dążeń mas pracujących Polski, walczy  z wszelkimi przejawami ucisku narodowego, występuje przeciw zasadzie narodowości panującej i języka panującego, zwalcza wszelkie ograniczenia językowe i inne w szkolnictwie, administracji i sądownictwie. KPRP walczy o wprowadzenie zasady obieralności urzędników przez miejscową ludność oraz miejscowe organy samorządowe. KPRP wypowiada najostrzejszą walkę wszelkiemu prześladowaniu ludności ukraińskiej i białoruskiej w dziedzinie kulturalno-oświatowej i religijnej. Walczy o zupełną swobodę prasy, o obowiązkowe szkoły świeckie z ojczystym językiem wykładowym, o utrzymanie szkół narodowości niepolskich z funduszów państwowych i samorządowych na równi ze szkołami polskimi.

KPRP domaga się ziemi dla chłopów ukraińskich, białoruskich i litewskich, ustanowienia komisji rolnych, wybranych przez ludność miejscową, które ziemię obszarniczą oddadzą miejscowym chłopom. Partia bezwzględnie zwalcza osadnictwo wojskowe na tzw. kresach, żąda przywrócenia użytkowości serwitutowych, zniesionych bezprawnie na rzecz osadników, usunięcia osadników i nadani a im ziemi w ich rodzinnych stronach. KPRP wzywa do walki przeciw niszczeniu bogactw naturalnych ziem kresowych, żąda unarodowienia lasów, dostarczania ludności bezrolnej i małorolnej budulca na odbudowę i oddania gospodarki leśnej pod kontrolę miejscowych organizacji chłopskich i robotniczych.

V

Nie mniej wyuzdaną politykę ucisku narodowego, gospodarczego, obywatelskiego i religijnego uprawia burżuazja polska wobec mniejszości niemieckiej i żydowskiej.

Rozpasanie antysemityzmu, obliczone na odwrócenie uwagi mas pracujących polskich od istotnych winowajców ich nędzy i niedoli, godzi nie tylko w samą ludność żydowską, ale hamuje walkę robotników i chłopów polskich o swe własne wyzwolenie klasowe. Proletariat polski żądać musi zniesienia wszelkich ograniczeń dla Żydów w dziedzinie administracji, sądownictwa i szkolnictwa. Żąda dla mas ludowych żydowskich zupełnej swobody rozwoju kulturalnego, rozbicia getta, popieranego przez rządy, zniesienia religijnych chederów, wprowadzenia państwowych i miejskich szkół świeckich z żydowskim językiem wykładowym, nieskrępowanego dostępu Żydów do szkół ogólnych, prawa używania języka ojczystego w administracji i sądownictwie.

Prześladowanie ludności niemieckiej wzorowane jest na najgorszych tradycjach hakatyzmu pruskiego. Na Górnym Śląsku, gdzie robotnik polski był w ciągu całych pokoleń uciskany przez niemieckie klasy posiadające i niemieckie rządy, burżuazja polska zatruwa obecnie duszę tego robotnika nacjonalizmem polskim, aby tym mocniej trzymać go w jarzmie kapitału.

Burżuazja polska podsyca i rozpala waśnie nacjonalistyczne wśród robotników, aby tym łatwiej odebrać im dotychczasowe zdobycze ustawodawstwa robotniczego i społecznego. Antyniemieckiemu szczuciu burżuazji polskiej i prześladowaniu ludności niemieckiej KPRP przeciwstawia żądania całkowitej wolności rozwoju kulturalnego i faktycznego równouprawnienia politycznego i obywatelskiego tej ludności.

VI

Partie burżuazyjne i drobnomieszczańskie narodowości uciskanych przez państwo polskie — ukraińskiej, białoruskiej, litewskiej, żydowskiej i niemieckiej, szerzą wśród mas ludowych tych narodowości nacjonalizm, który pod pozorami radykalnych haseł narodowych w istocie odwodzi te masy od realnej walki, od jedynej drogi, na której zdobyć one mogą wyzwolenie zarówno narodowe, jak społeczne.

W imię łączności interesów klasowych, która z polskiego ludu pracującego miast i wsi czyni naturalnego sojusznika robotników i chłopów narodowości uciskanych, KPRP wzywa lud pracujący tych narodowości do przeciwstawienia się nacjonalistycznej agitacji sfer drobnomieszczańskich i do wspólnej walki z klasą robotniczą Polski.

KPRP stwierdza, że rękojmią zwycięstwa ukraińskich i białoruskich mas robotniczo-chłopskich, rękojmią trwałego zjednoczenia ich ziem z Radziecką Ukrainą, Radziecką Białorusią jest obalenie panowania obszarników i kapitalistów w Polsce przez wspólną walkę z proletariatem Polski. Hasłem proletariatu polskiego miast i wsi, zarówno jak i mas pracujących narodowości uciśnionych, jest wspólna walka o wyzwolenie z jarzma kapitalizmu.

 

GÓRNY ŚLĄSK A REWOLUCJA NIEMIECKA

Wobec zbliżającej się rewolucji niemieckiej sprawa stosunku dwóch narodów, polskiego i niemieckiego, nabiera nowego znaczenia, szczególnie na Górnym Śląsku.

Wrogiem śmiertelnym narodowości polskiej na Górnym Śląsku był fabrykant i obszarnik niemiecki. Fabrykant i obszarnik niemiecki był jednocześnie wyzyskiwaczem i wrogiem śmiertelnym polskiego robotnika górno-śląskiego.

Robotnik górno-śląski, zorganizowany w nacjonalistycznych związkach zawodowych i w nacjonalistycznych bojówkach powstańczych, walczył o Polskę z bronią w ręku w przeświadczeniu, że wal-czy równocześnie przeciw swoim wyzyskiwaczom i przeciw wrogom Polski.

Dziś, kiedy proletariat Niemiec staje do śmiertelnych zapasów z kapitalistami i junkrami niemieckimi, przed każdym robotnikiem górno-śląskim powstaje pytanie, po czyjej ma być stronie: po stronie rewolucyjnego proletariatu niemieckiego czy po stronie kapitalistów i junkrów niemieckich? Po stronie tych, co chcą przywrócić panowanie kajzera i hakatystów, tych największych wrogów Polski, czy po stronie robotników, którzy chcą zburzyć panowanie wyzyskiwaczów i ciemiężycieli ludu w samych Niemczech i stworzyć rządy robotniczo-chłopskie, niosące pokój i wolność wszystkim narodom?

Kapitalistyczny rząd polski będzie usiłował odgrodzić Polskę od rewolucji niemieckiej, odciąć rewolucyjny proletariat niemiecki od węgla górno-śląskiego i dowozu chleba, zdusić rewolucję niemiecką głodem, chłodem i bezrobociem; będzie może usiłował dać pomoc zbrojną kapitalistom niemieckim.

Polski robotnik na Górnym Śląsku musi zrozumieć, że ta potworna polityka burżuazji polskiej byłaby zdradą Polski i zdradą interesów robotniczych. Serce burżuazji polskiej będzie po stronie burżuazji niemieckiej. Proletariat górno-śląski całym sercem musi stanąć po stronie proletariackiej rewolucji niemieckiej.

Węgiel górno-śląski dla robotników niemieckich!

Oręż bojówek górno-śląskich dla rewolucji niemieckiej!

Solidarna walka robotników polskich i niemieckich o wolność i niezależność Polski robotniczo-chłopskiej i Niemiec robotniczo–chłopskich!

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Narodowy komunizm i nacjonalbolszewizm, ŹRÓDŁA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.