13 punktów „Szerszenia” (1977)

13 PUNKTÓW SZERSZENIA

1. Wolność kraju,

2. Zniszczenie monopolu PZPR, która nie reprezentuje interesów klasy robotniczej, lecz jest służalczo podporządkowana KPZR,

3. Ewakuacja wojsk Kremla z terenów Polski,

4. Rozwiązanie sił represyjnych MSW, wzorowanych na formacjach hitlerowskich SS i stalinowskich NKWD,

5. Niezależne Związki Zawodowe, niepodlegające żadnej partii politycznej, ani władzom rządowo-administracyjnym,

6. Prawo do strajku (zagwarantowane konstytucyjnie),

7. Gwarancja wolności osobistej, wolności zrzeszania się, wolności zgromadzeń (zagwarantowane konstytucyjnie),

8. Wolność radia, prasy, TV, zniesienie cenzury (dotyczy również wszystkich publikacji pisarzy i literatów,

9. Powołanie Rad Robotniczych we wszystkich zakładach pracy, które miałyby decydujące głos w sprawach socjalno-ekonomicznych przedsiębiorstw,

10. Zmiana ordynacji wyborczej do Sejmu. Obecny Sejm jest parodią, gdyż nominanci w obecnym sejmie oklaskują tylko decyzje KC PZPR,

11. Zagwarantowanie prawem konstytucyjnym, aby wojsko polskie i uzbrojone formacje MO nie interweniowały przeciw demonstracjom i strajkującym robotnikom,

12. Zagwarantowanie konstytucyjnie autonomii Uniwersytetów i Wyższych Uczelni,

13. Unieważnienie zawartych traktatów krzywdzących Polskę w stosunku do ZSRR (w tym unieważnienie układów z Jałty, Teheranu i Poczdamu).

 

 

Edmund Bałuka był przywódcą strajku w styczniu 1971 r. w Stoczni Szczecińskiej im. Warskiego. Stanisław Wądołowski, jego kolega ze stoczni, wspominał, że  „był dokładnie podobny do Leszka Wałęsy. Nie fizycznie, ale z charakteru, z temperamentu”. Prowadził wówczas negocjacje ze strony strajkujących z Edwardem Gierkiem oraz premierem Piotrem Jaroszewiczem.

Mimo, że porozumienie gwarantowało nietykalność strajkującym wokół Bałuki zaczęła się zagęszczać atmosfera – szykany, zastraszanie, „przypadkowe pobicia” ludzi z jego kręgu. W listopadzie 1972 Bałuka brał udział w zjeździe związku zawodowego metalowców w Katowicach, gdzie jako jedyny sprzeciwił się zapisaniu w statucie związku zaproponowanej przez Gierka poprawki dotyczącej podległości związku partii. Został wówczas arbitralnie zwolniony z funkcji związkowych i wyrzucony z pracy. W lutym 1973 r. „kupił” sobie możliwość nielegalnego opuszczenia Polski na statku płynącym na Zachód. Ucieczkę Bałuce miał zaproponować przyjaciel, który pomógł mu w przepłaceniu urzędnika i wyrobieniu fałszywej książeczki żeglarskiej. Prawdopodobnie jednak, co po latach sugerował też Bałuka, było to ukartowane przez Służbę Bezpieczeństwa.

W Europie Zachodniej wspomagała Bałukę Konfederacja Wolnych Związków Zawodowych oraz francuski związek Force Ouvriere, gdzie duże wpływy mieli trockiści. Był on aktywny w ruchu solidarności z polską opozycją, udzielał licznych wywiadów (m.in. dla radia Wolna Europa), uczestniczył w wiecach i dyskusjach publicznych dotyczących Polski, np. w 29 czerwca w paryskim wiecu Komitetu Solidarności z Robotnikami Polskimi przeciwko represjom w Europie Wschodniej. W Wielkiej Brytanii związał się z emigracyjną PPS, ale gdy w 1977 r. na stałe zamieszkał we Francji, zacieśniły się jego kontakty z trockistowską OCI. Wiosną tego roku, przy pomocy trockistów, rozpoczął wydawanie pisma „Szerszeń”, które ukazywało się także w wersji francuskojęzycznej („Le frelon”), a od 1978 również w duńskiej („Brombassen”).

Linię polityczną pisma dobrze oddaje artykuł wstępny w jego pierwszym numerze: „W totalitarnym zakłamaniu opinii publicznej stosowanym przez reżim PZPR w Polsce, pozbawiając obywateli dostępu do prawdziwej informacji o sytuacji w kraju i na świecie, każdy głos wolny, głos prawdy jest podstawową potrzebą dla kontynuowania walki o byt i wolność Narodu Polskiego. (…) generalną linią naszego biuletynu będzie polityczna walka o uwolnienie Polski spod okupacji sowieckiej oraz zabezpieczenie demokratycznych i socjalistycznych form ustrojowych w przyszłej wolnej Polsce”. Przy czym chodzi o „socjalizm prawdziwy, nie zadekretowany i przede wszystkim nie modelu Kremla, lecz Polski, zrodzony ze swobodnej dyskusji, zrodzony przez ścieranie się poglądów ugrupowań lewicowych i zaaprobowany przez Naród, służący narodowi, a nie klasie aparatczyków PZPR”. Bałuka podkreślał, że pismo skierowane jest przede wszystkim do „klasy robotniczej Polski, która stanowi podstawową siłę oporu przeciwko dyktaturze biurokratycznej aparatczyków PZPR”. Początkowo pozytywnie odniósł się do powstania „inteligenckiego” KOR, w późniejszych numerach „Szerszenia” krytykował jednak  elitarność i ograniczoność żądań KOR.

Bałuka z jednej strony akcentował rolę klasy robotniczej (na okładce „Szerszenia” znajdowało się hasło: „Walka o władzę klasy robotniczej może być prowadzona tylko przez samą klasę robotniczą”), ale zarazem pisał: „zniszczenie reżimu biurokratycznego PZPR, zbudowanie podstaw demokracji, marsz ku socjalizmowi wymaga jedności całego narodu polskiego”. [Nie było tu sprzeczności, gdyż w warunkach „realnego socjalizmu” prawie całe społeczeństwo – poza biurokratyczną „nową klasą” – stanowiło klasę pracującą.] W numerze piątym „Szerszenia” zamieszczono więc apel zamieszczony w wzywający „robotników, studentów, członków KSS/KOR, SKS, ROPCiO, PPN” do współpracy, „gdyż wolność Polski to nasza wspólna platforma działania”. Zbliżało to Bałukę do nurtu pepesowsko-niepodległościowego, choć dużo radykalniejszego na polu społecznym: „Niech władze Rad Robotniczych Polski decydują w interesie całego narodu, wszystkich Polaków (…). Kapitaliści okradają swoich robotników, a biurokraci swoich. Władza robotnicza obali te praktyki”.

Kolejne numery „Szerszenia” świadczą o częściowej ewolucji poglądów Bałuki. W 1979 pisał, że celem „Szerszenia” „było zgromadzenie wokół jego programu szerokiej reprezentacji pracowników i działaczy  różnych tendencji ruchu robotniczego i demokratycznego, by prowadzić wspólną walkę wspólną walkę przeciwko biurokratycznemu totalitaryzmowi, co pomogłoby też społeczeństwu polskiemu zbudować podstawy demokracji socjalistycznej”.

Bałuka był mocno zaangażowany w akcje solidarności ze wschodnioeuropejskimi opozycjonistami związkowymi. Brał udział  m.in. we wspólnej konferencji prasowej z opozycjonistami czechosłowackimi i rumuńskimi w obronie Władimira Klebanowa, który próbował w lutym 1978 zakładać w Donbasie wolne związki zawodowe. Wraz z Władysławem Suleckim, założycielem WZZ-ów na Śląsku, który wyjechał do RFN, organizował kampanię w obronie Edmunda Zadrożyńskiego, uwięzionego współpracownika „Robotnika”. W kwietniu 1980 w Paryżu odbyła się konferencja założycielska Komitetu Obrony WZZ-ów w ZSRR i Europie Wschodniej, którego przewodniczącym wybrano Bałukę.

Nawiązał on też kontakty z redakcją szczecińskiej mutacji korowskiego „Robotnika”, czego efektem były przedruki artykułów z tego pisma w „Szerszeniu” oraz rozpowszechniany w Szczecinie przez korowców list Bałuki do stoczniowców szczecińskich, w którym zwracał uwagę na konieczność wypracowania programu politycznego, którego brakuje np. KOR-owi, do walki o „niepodległą i socjalistyczną Polskę”.

„Szerszeń” był wówczas przerzucany do Polski głównie przez trockistów z OCI. Jedyną ich poważniejszą wpadką było zatrzymanie przez polskie służby bezpieczeństwa w 1979 r. działacza OCI Philippe`a Riesa.

W marcu 1980 r. w Paryżu powstał Tymczasowy Komitet dla Stworzenia Polskiej Socjalistycznej Partii Pracy, który przyjął jako podstawę programową 13 punktów. Poprosił on o przyjęcie do Komitetu Organizacyjnego Lamberta, jako „polskiej grupy IV Międzynarodówki”.

Latem 1980 r. „Szerszeń” przestał się ukazywać za granicą. 26 sierpnia Bałuka wraz z Aleksandrem Smolarem wziął udział w konferencji prasowej poświęconej sytuacji w Polsce. Bez szans na legalny powrót do kraju – pisał w tej sprawie do Rady Państwa, kontaktował się ze stoczniową „Solidarnością”, Bałuka przybywa nielegalnie do Polski i 21 kwietnia 1981 chroni się w Stoczni Szczecińskiej. Tam czeka aż do momentu zagwarantowania mu możliwości odpowiadania z wolnej stopy przed prokuratorem w związku z jego działalnością za granicą. Bałuka odnawia kontakty z dawnymi przyjaciółmi ze strajku w 1971 r., działa w związku. Wreszcie 16 września zakłada w Szczecinie wraz z grupą związkowców Polską Socjalistyczną Partię Pracy. Deklarację założycielską partii wysyłają do przewodniczącego Rady Państwa i Marszałka Sejmu, gdyż „opierając się na Konstytucji PRL uważamy tym samym naszą działalność za całkowicie legalną”. Zostaje wydany numer „Szerszenia” zawierający 13 punktów, jako tymczasową platformę działania, przy czym same punkty zostają rozbudowie: i tak punkt drugi dotyczący monopolu PZPR poszerzono o żądanie pluralizmu politycznego, do pkt. 10 dodano żądanie wolnych wyborów do Konstytuanty Narodowej, słabo rozwinięto jednak punkt 9 dotyczący rad robotniczych, wskazując jedynie na rolę „Sieci”. Bałuka jeździł po kraju, m.in. miał wystąpienie na Uniwersytecie Warszawskim, jednakże przed stanem wojennym liczebność PSPP nie przekroczyła kilkunastu osób.

Kierownictwo PSPP zostało natychmiast internowane, gdy wprowadzono stan wojenny. Bałuka przebywał w obozach w Goleniowie, Wierzchowie Pomorskim, a gdy odrzucił w lutym 1983 „ofertę” wyjazdu z Polski złożoną przez SB, wytoczono mu proces przed sądem wojskowym w Bydgoszczy. Oskarżono go o „działalność godzącą w ustrój PRL” i skazano na 5 lat więzienia. Sąd za okoliczność obciążającą uznał „duży stopień niebezpieczeństwa działań podejmowanych przez Edmunda Bałukę, długi okres jego przestępczej działalności mającej związek z wrogimi PRL organizacjami, a także jego postawę podczas procesu nie rokującą perspektywy poprawy”. 

Na Zachodzie aktywną kampanię w obronie Bałuki prowadzili trockiści, równocześnie zastrzegając że on sam nie jest trockistą i PSPP nie jest organizacją trockistowską. 6 stycznia 1982 w Paryżu powołano „tymczasową ekspozyturę PSPP za granicą”, która wezwała do tworzenia komitetów poparcia PSPP. Główną rolę odgrywała w nim żona Bałuki – Francoise. W lipcu 1983 postanowiono wznowić wydawanie „Szerszenia” za granicą, a w październiku tego roku zorganizowano w paryskiej Mutualite „dni Polskiej Socjalistycznej Partii Pracy”.

Bałuka został zwolniony z więzienia po półtora roku ze względu na stan zdrowia i w kwietniu 1985 ponownie znalazł się we Francji. Ograniczył jednak działalność polityczną. W kwietniu 1988 r. z jego inicjatywy w Paryżu ukazał się francuskojęzyczny biuletyn „Robotnik”, z wyborem dokumentów nowo powstałej w kraju PPS.

(oprac. na podst.: D. Zalega, Ruch trockistowski w PRL)

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Narodowy komunizm i nacjonalbolszewizm, OPRACOWANIA, ŹRÓDŁA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.