Hempel: Kazania polskie (fragmenty)

 

Jest naród na ziemi do żydoskiego nie podobny tak, jak niepodobny jest dzień do nocy,

naród, którego człowiek jest najdostojniejszy, jak człowiek żydoski jest najpodlejszy,

naród, który jest wolnością samą, jak żydostwo jest samą niewolą,

naród, którego członkowie są wszędzie, gdzie o jaśniejsze jutro krew się leje, jak Żydzi są wszędzie, gdzie pęta mocniej się zaciskają, gdzie martwe wczoraj nad jutrzenką przemaga,

naród, urodzony przewrotowiec, jak Żydzi są urodzonym i zastojowcam i,

naród, którego członek powiedział: „Kto Duchem, ten tworzy i w istocie z niczego, bo tylko z siebie, a z siebie tworząc mnoży się i silnieje sam .“ A także wołał do Człowieka: „tyś właśnie tym żywym wszechczynem .“ – jak Żyd powiedział: „Błogosławieni ubodzy duchem.“

naród, którego członek stanął po tamtej stronie dobra i zła, jak Żydzi granicę tę nieprzebytą uczynili,

naród, wreszcie, którego członek woła do was: jedynym wrogiem moim, jedyną istotą, z którą walczę za moją wolność i waszą – jest Bóg! – ten sam Bóg, który z Żydów powstał, którego oni są niewolnikami najwierniejszym i któremu liczne rzesze niewolników zjednali, jadem własnym ich zaka­żając.

Czyż jeszcze mówić wam trzeba, bracia moi, że ten naród to – my!?

Lecz patrzcie, jak dziwnie, jak boleśnie powyginana jest krzywa Życia:

Oto my, najgłębsze przeciwieństwo wszystkiego, co jest żydoskie, my [...] Żyda tego zrobiliśmy naszym ideałem narodowym, kierowniczym punktem narodu naszego poruszeń; a Żydówkę, matkę jego, królową polską ogłosiliśmy.

[...]

Kto przyniósł do nas naukę Chrystusową kto nas tym jadem zakaził?

Niemcy-cudzoziemcy, ziemi polskiej grabiciele.

Ci nie mogąc nas pokonać w jawnym boju – zarazą żydoską nas zarazili, bo wiedzieli, że jesteśmy gościnni i dającego serca. I ten sposób walki z nam i okazał się najskuteczniejszy: – chrześcijaństwo odebrało nam wszelką moc, wszelką siłę bohaterskiego rozmachu, podcięło nam hussarskie skrzydła, zżydziło, zbaraniło nas, aż w końcu uwierzyliśmy, że – jak Chrystus – przeznaczeni jesteśmy na ofiarę mściwemu Bogu, że jedynym czynem naszym jest barania śmierć pod nożem kapłana, który wilczy rzymskogermański głód nasyci polską krwią naszą.

Niżej upaść nie można było.

[…]

Najnikczemniejsze praw o narodziło się w Palestynie – prawo nigdy nie odpokutowanej winy przodków i odwetu tak mściwego, że dla zadośćuczynienia m u ojciec musiał oddać swego syna prawu temu na umęczenie. Żydoskie to prawo za pośrednictwem miedziano-tablicznego Rzymu weszło do Europy i jak lawina przydusiło ją.

Najdostojniejsze prawo, będące właściwie przesileniem się prawa w coś, co je samo zabija, powstało w Polsce, znane pod nazwą liberum veto.

Lecz Jerozolima i Rzym nadto dobrze rozumiały cale grożące im z Polski niebezpieczeństwo, nadto dobrze widziały, że w Polsce powstaje młode Życie, mogące rozerwać ich kajdany – aby nie skupić wszystkich sił na pokonanie Polski, odebranie jej młodzieńczo­ści, zapału i wybuchu, zarażając ją znużeniem, biernością, a najsilniejszych zatruwając nihilizmem.

I wkoło Polski ugrupowały się trzy najciemniejsze mocarstwa, trzy najmocniejsze podpory Boga i wszelkiego duszącego prawa. A celem ich głównym jest walka z Polską, w alka z wolnością, walka z liberum veto, które podnosząc się grozi ich tronom i ich prawom. – Jest to prawdziwa trójca boska w trzech państwach, ale – jak jeden Bóg – zgodna w przeciwpolskim działaniu.

Polaku! czemuś wyrzekł się najdostojniejszego prawa twego, prawa wszystkich praw obalania? czemu obcą truciznę do serca swego przyjąłeś i uwierzyłeś, że pogardzić nale­ży tym, co było w tobie najgodniejszego?

Powiedziałem już, że Polska – to żyjące liberum veto świata.

Bądźże znowu Polakiem, grom owym głosem załóż veto przeciwko prawom twoich ciemięzców, podepcz te praw a, walcz z nimi jaw nie, jeśliś dość silny, walcz z nimi podstępem, jeśliś słaby – .jeno nigdy i nigdzie nie pogódź się z nimi, nigdy nie powiedz sobie, że powinieneś im podlegać: – tyś Polak, masz więc jedno polskie prawo – liberum veto, wolne wszystkich praw zaprzeczenie.

Nie lękaj się, że bojaźliwi i rozsądni okrzykną cię burzycielem, że wszystkie prawa i wszystkie fortece wymierzą przeciwko tobie działa swoje: zaprawdę powiadam ci – bezsilni będą, jeśli ty tylko Polakiem być nie przestaniesz.

Gardło uzbrój okrzykiem powstania, żagiew wiosennego pożaru i bombę odmłodzenia miej w ręku i bądź oswobodzicielem, jak na Polaka przystało.

[…]

Liczni są między nam i chętnie widzący równoległość historji polskiej i żydoskiej; na zasadzie tej równoległości dochodzą oni do wniosku, że i nasza polska przyszłość polega na ideowym opanowaniu świata. Należy atoli pamiętać, że Żydzi opanowali świat dzięki swemu bogu i swojej idei, którego to boga i idei sami byli twórcami; ci panowie zaś, o których mówię, pragnęliby „spolszczyć” świat przy pomocy żydoskiej idei.

Jeśli mamy ideowo opanować świat, musimy być ideowymi samodzielnymi twórcami, musimy narzucić mu coś nowego i tak głę­boko polskiego, jak żydoskim jest chrześcijaństwo.

Wreszcie powiem, że, jeśli chodzi o polski punkt patrzenia, to opanowanie choćby ideowe świata jest czymś zasadniczo nie-polskim, albowiem polską rzeczą pospolitą jest wyswobadzanie i do nowego budzenie Życia, a nie opanowywanie; dlatego poddanie się polskiej idei może być tylko równoznaczne z ukochaniem nadewszystko Życia wiecznie zmiennego i Wolności niczym nie ograniczonej.

 

Ten wpis opublikowano w kategoriach: Narodowy anarchizm i syndykalizm, ŹRÓDŁA z tagami: . Dodaj do zakładek ten link.

Komentowanie wyłączono.